<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726</id><updated>2012-03-08T19:17:25.175+01:00</updated><category term='Dom w Toskanii'/><category term='jelonek'/><category term='Natalie Portman'/><category term='technothriller'/><category term='art-metal'/><category term='Ojciec chrzestny'/><category term='powieść obyczajowa'/><category term='Enrico Brizzi'/><category term='mazury'/><category term='Pan Lodowego Ogrodu'/><category term='starówka'/><category term='4/10'/><category term='Michael Crichton'/><category term='Bernard Beckett'/><category term='tabu'/><category term='Sapkowski'/><category term='rejs'/><category term='Mario Puzo'/><category term='Stand-up tragedy'/><category term='Jack Frusciante opuszcza grupę'/><category term='Praga'/><category term='Olsztyn'/><category term='Carlos Ruiz Zafon'/><category term='Warszawa'/><category term='Cień wiatru'/><category term='Coś się kończy coś się zaczyna'/><category term='XXI wiek'/><category term='Rock*Mann'/><category term='cmentarz'/><category term='fotografie'/><category term='folk'/><category term='Wiedźmin'/><category term='cytat'/><category term='Jarosław Grzędowicz'/><category term='Anita Stojałowska'/><category term='Toskania'/><category term='muzyka'/><category term='10/10'/><category term='K. B. Miszczuk'/><category term='teatr współczesny'/><category term='Złote popołudnie'/><category term='sci-fi'/><category term='Genezis'/><category term='wywiad'/><category term='7/10'/><category term='las'/><category term='Comhlan'/><category term='powieść gangsterska'/><category term='6/10'/><category term='Czarny Łabędź'/><category term='teatr'/><category term='paranormal romance'/><category term='fantastyka'/><category term='8/10'/><category term='Rycerz kielichów'/><category term='Rzym'/><category term='reggae'/><category term='Jan Zmit'/><category term='9/10'/><category term='U2'/><category term='porucznik z inishmore'/><category term='film'/><category term='Beltaine'/><category term='literatura popularnonaukowa'/><category term='Bzyk'/><category term='Jacek Piekara'/><category term='MAry Roach'/><category term='koncert'/><category term='XX wiek'/><category term='Wojciech Mann'/><title type='text'>Przy wieczornej herbacie</title><subtitle type='html'>blog zawierający recenzje przeczytanych przeze mnie książek i słuchanej muzyki</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>47</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-4279670995145751302</id><published>2012-03-08T00:46:00.001+01:00</published><updated>2012-03-08T00:46:36.109+01:00</updated><title type='text'>W Święto Kobiet...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W Święto Kobiet, moje Panie&lt;br /&gt;Każda z was niech to dostanie&lt;br /&gt;Czego pragnie przez rok cały&lt;br /&gt;czy to kwiaty, czy migdały&lt;br /&gt;nasza tutaj też jest dbałość&lt;br /&gt;byście z chłopów miały radość&lt;br /&gt;i pożytek i uciechę&lt;br /&gt;bo facetów macie w dechę&lt;br /&gt;z Święta tego niech podniety&lt;br /&gt;trochę mają i facety&lt;br /&gt;toteż dziś, dnia ósmego&lt;br /&gt;pokażcie więcej ciała swego&lt;br /&gt;byśmy, po wpadnięciu w szok&lt;br /&gt;kochać mogli cały rok&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-4279670995145751302?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/4279670995145751302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2012/03/w-swieto-kobiet.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4279670995145751302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4279670995145751302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2012/03/w-swieto-kobiet.html' title='W Święto Kobiet...'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-5858480730503761118</id><published>2012-02-08T23:06:00.000+01:00</published><updated>2012-02-08T23:06:58.824+01:00</updated><title type='text'>film w oparach absurdu...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4jXSLxubPZw/TzLv0RZRk0I/AAAAAAAAEKA/8E47m7lq2h4/s1600/plakat.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-4jXSLxubPZw/TzLv0RZRk0I/AAAAAAAAEKA/8E47m7lq2h4/s320/plakat.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś, dzięki uprzejmości&lt;b&gt; IRKA&lt;/b&gt; (www.irka.com.pl) miałem możliwość obejrzeć film "Czarodziejka" (tytuł oryginału: "Fée"). Jest to komedia produkcji francuskiej powstała w 2011. Już samo stwierdzenie "produkcja francuska" powinno w widzach przyzwyczajonych raczej do "Kevina sam w domu" czy też innych, głównie amerykańskich, pop-produkcji&amp;nbsp; wzbudzić pewne podejrzenia, że to film niekoniecznie dla nich. Jednak nawet fanowie "Amelii" czy Luisa deFunes mogą poczuć się w obliczu tego filmu nieswojo. Krótko mówiąc&lt;b&gt; "Czarodziejka" jest filmem niestandardowym&lt;/b&gt;. Na czym polega jej odmienność?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim "Czarodziejka" ma nietypową obsadę - główni aktorzy Dominique Abel, Fiona Gordon oraz Bruno Romy są jednocześnie reżyserami i scenarzystami projektu. Co więcej, animowane przez nich postaci przedstawiają ich samych w krzywym zwierciadle. Dom (Dominique) jest portierem w niedużym motelu. Fiona uciekinierką ze szpitala psychiatrycznego, podającą się za czarodziejkę, która spełnia 3 życzenia. Bruno zaś stanowi prawie ślepego właściciela pubu. W ten sposób projekt ten staje się bardziej wiarygodny niż mogłoby się pozornie zdawać. Jednocześnie nasuwa się przypuszczenie, że albo &lt;b&gt;obsada ma do siebie gigantyczną wręcz porcję dystansu, albo mają mocno nierówno pod sufitem&lt;/b&gt;. Albo jedno i drugie na raz. Powiedzieć, że ten film jest absurdalny, to tak jakby przypisać mistrzom sumo niedużą nadwagę. Absurd i karykatura w tym filmie bije moim zdaniem nawet dzieła Monty Python'a, co w tym przypadku jest jak najbardziej komplementem. &lt;b&gt;Absurd ten jest bowiem jak najbardziej strawny, wywołuje u widza salwy śmiechu&lt;/b&gt;. Co więcej, absurd i groteska są w tym filmie metodą na pominięcie nieważnych wątków oraz uwypuklenie innych, a także sposobem na wydobycie&amp;nbsp; cech bohaterów (takich jak chociażby groteskowa nieporadność policjantów). Dlatego też widz z rozbawieniem przyjmuje ekspresowe kradzieże pozwalające Fionie zmienić piżamę z ośrodka na całkiem efektowną sukienkę. Kompletnie nieważna jest nierealność takiego scenariusza, jednak nie o to tu chodzi. Z kolei groteskowe przedstawienie trójki murzynów, którzy zamieszkują bagażnik starego mercedesa jest żartobliwym wskazaniem na poważny i w gruncie rzeczy wcale niezabawny problem biedoty imigrantów we Francji. I taki jest ten film - &lt;b&gt;to co niewytłumaczalne, ale mało istotne zbywane jest śmiesznym absurdem. To co, jest bardzo ważne również pokazane jest w bardzo krzywym zwierciadle, uwypuklającym to, co najważniejsze.&lt;/b&gt; A przesłanie tego filmu wcale takie banalne nie jest.&lt;b&gt; "Czarodziejka" to obraz o miłości przezwyciężającej wszelkie trudności, o realizacji marzeń i nie poddawaniu się marazmowi. O czerpaniu z życia pełnymi garściami wszystkiego tego, co ono nam oferuje.&lt;/b&gt; Mimo że czasem piętrzą się przed nami ogromne trudności, zdawałoby się - nie do przejścia, nie wolno się poddawać, choć czasem trzeba uciekać. Ucieczki są motywem charakterystycznym filmu -sceny te są nakręcone trochę w benny-hillowskim stylu, dzięki czemu ścigani bohaterowie zdają się w ogóle nie przejmować skomplikowaną sytuacją. Ba! potrafią podczas wspólnej ucieczki nawiązywać znajomości i dzielić się opiniami! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czarodziejka" jest filmem, który budzi we mnie skojarzenia z obrazem&lt;i&gt; "Biały kot, czarny kot"&lt;/i&gt; Emira Custuricy, gdzie opary absurdu były równie gęste, choć sceneria zupełnie inna. Można też szukać podobieństw do wspomnianych filmów Monty Python'a, stymże poczucie humoru Anglików jest zdecydowanie cięższe i bardziej wymagające.&lt;b&gt; "Fée" jest więc lekkim, ciepłym, ale jednak niebanalnym i zapadającym w pamięć obrazem o ludzkich problemach.&lt;/b&gt; Moim zdaniem warto obejrzeć. FIlm budzi kontrowersje, o czym świadczyć może średnia ocena na filmwebie poniżej 5/10. no cóż.... zapraszam do "Kevina"....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;recenzję można przeczytać także na portalu IRKA: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://irka.com.pl/portal/Review?review_id=1912" rel="nofollow" target="_blank"&gt;http://irka.com.pl/portal/Review?review_id=1912.&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na portalu IRKA można przeczytać wiele innych ciekawych materiałów o teamtyce kulturalnej&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-5858480730503761118?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/5858480730503761118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2012/02/film-w-oparach-absurdu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5858480730503761118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5858480730503761118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2012/02/film-w-oparach-absurdu.html' title='film w oparach absurdu...'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-4jXSLxubPZw/TzLv0RZRk0I/AAAAAAAAEKA/8E47m7lq2h4/s72-c/plakat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-6314724311176619860</id><published>2011-11-03T19:19:00.002+01:00</published><updated>2011-11-03T20:19:22.114+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='art-metal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jelonek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>Wywiad z Michałem Jelonkiem część II</title><content type='html'>&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;LINK DO CZĘŚĆI PIERWSZEJ: &lt;a href="http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/10/wywiad-z-michaem-jelonkiem-czesc-1.html"&gt;http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/10/wywiad-z-michaem-jelonkiem-czesc-1.html&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;wiem, że pracujesz nad nowym materiałem. Czy uchylisz rąbkatajemnicy. To jest projekt solowy, tak?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Tak, jest to następna płyta Jelonkowa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;W jakich klimatach będzie osadzona nowy album?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;wiesz co, to jest tak. Im dalej się nagrania toczą, tymbardziej ja sam czuję się zaskoczony, w jakim to kierunku idzie. Nademo wyglądało to zupełnie inaczej. Teraz, w trakcie nagraniapojawiają się nowe pomysły, rozwiązania. Także na razie to jestciężko i ostro – bardzo metalowo . Ale jesteśmy jeszcze przedwrzuceniem wszystkich smyczków, które złagodzą klimat.  Nie chcęnic zdradzać, bo sam nie jestem pewien. To trochę jest loteria. Tonie są instrumenty MIDI, które nagrasz w domu i one zabrzmią taksamo na demo, jak i na nagraniu. To są żywi muzycy, którzyzupełnie inaczej czują instrument, inaczej „namalują” tedźwięki. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Pierwsza płyta miała bardzo ciekawą, wręcz intrygującą oprawęgraficzną. Czy okładkę drugiej płyty przygotuje to samo studio?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;No właśnie chyba nie, jestem w trakcie poszukiwaniaodpowiedniej osoby. Nie chcę mieć do końca takiej okładki wstylu: „trupy i czaszka”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;pierwsza okładka bardzo mi się podobała. Była taka wysmakowana,dobrze oddawała charakter muzyki znajdującej się na płycie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;no właśnie, wiesz, ja mam taki konflikt wewnętrzny. Samołączenie skrzypiec, które są bardzo klasyczne, łagodne zmetalową ostrą muzyką, to już jest walka. To już się odbywawalka w trakcie nagrania. Ja chciałbym żeby skrzypce się przebiłyprzez ścianę dźwięku. Tak samo jest  w graficznym opracowaniu –trzeba pokazać tą dwoistość.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt; Kiedy można spodziewać się premiery tego albumu?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Premiera będzie w okolicach listopada tego roku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;studio, czy koncert?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;koncert&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt; Podczas występów kreujesz image takiego złego rockmana: groźneminy, gest różków, czy ślimaków z palców. Jest to poza, czynaturalny sposób bycia?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Dlatego mówię o tej dwoistości. To jest tak: w domu jestem„misiaczkiem”, natomiast ten stres związany z występempowoduje, że zachowuję się zupełnie inaczej. Wiesz, niektórzychowają się za instrument. Patrzą w ten gryf przez półtorejgodziny bez spoglądania nikomu w oczy, albo patrzą w przestrzeń.Można by czasem pomyśleć, że taki człowiek się wywyższa. Aczęsto ten człowiek walczy cały czas se sobą,  ze swoim stresem isłabościami. U mnie, podejrzewam, to też jest taka tarcza obronna.Poza tym takie zachowanie mnie rozluźnia..  Istnieje sporo zespołówrocka czy metalu, które prezentują taki bardzo pompatyczny,napuszony styl na scenie. Mam wrażenie, że w takim przypadku łatwootrzeć się o śmieszność. Moim zdaniem łatwiej jest, kiedypodchodzi się z większym dystansem do siebie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Czy któryś koncert zapadł Ci szczególnie w pamięć?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Oczywiście Przystanek Woodstock. Właściwie te kilkaprzystanków, które grałem z Ankhiem i z innymi składami, alenajbardziej ten Jelonkowy – ostatni i najbardziej osobisty.Niesamowite przeżycie. Oprócz tego Jarocin'93 – taki przełomowymoment. Parę innych koncertów też było fajnych, jak będę miałkominek i będę pisał pamiętnik to Ci będę mógł opowiedzieć(śmiech)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Jak oceniasz polską scenę rockową?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Nie wydaje mi się, że mogę cokolwiek sądzić, bo nie mamtakiego doświadczenia. Brałem raptem udział w paru festiwalachzagranicznych i ciężko jest mi oceniać. Wiadomo, że Polska była– i w porównaniu do niektórych- nadal jest troszeczkębiedniejszym krajem. Są pewnie niedogodności sprzętowe, techniczneale też mentalne czasami – wśród organizatorów. Muzycy...najważniejsi są muzycy: jak bardzo dają coś z siebie, jak bardzosą wiarygodni, a jak bardzo są kalką innych zespołów. W zasadziewszyscy jesteśmy w jakimś stopniu kalką, w zasadzie wszystko jużbyło. Natomiast, to ludzie tworzą scenę. Czasami jadę na jakiśfestiwal na zachodzie, gdzie jest super sprzęt, wszystko jestprofesjonalnie, nie ma się do czego przywalić. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;...to zabija atmosferę, prawda?...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;to nie jest tak, że to zabija atmosferę. Jest komfort pracy,wiadomo co, gdzie i jak. Wszystko jest podłączone. A ludzie niedopisują. I nie ma tego przysłowiowego diabła. A potem idę napunkową imprezę, gdzieś w małym domu kultury. Sprzęt jest takisam od 30 lat. Jest pani dyrektor, która płacze bo parkiet rysują,albo coś w tym stylu. Nic się nie zgadza co było ustalone, alejest za to taka świetna atmosfera! Ludzie tak się bawią, takszaleją! Nie do końca można oceniać scenę wg technicznegozaawansowania...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Chodzi mi też o kierunek rozwoju, o klimat, o to, czy polska scenaidzie w jakąś sensowną stronę...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Nie chcę się zamieniać w jakąś płaczliwą babę, ale japamiętam, że kiedyś muzykę się słuchało....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;rock'n'roll podobno umarł...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;wiesz, śmierć rock'n'rolla ogłasza się w zasadzie od kiedy onpowstał. Istnieją mody. Zobacz, znów modne stają się obcisłejeansy i białe buty. Te zespoły młode myślą, że przeprowadzająwielkie rewolucje. A tak naprawdę jak posłuchasz i pogrzebiesz wpłytotece to okaże się, że 10 – 15 lat temu było cośpodobnego, tyle że słabiej nagranego... Oczywiście, raz na jakiśczas pojawi się coś tak zupełnie świeżego, że nie da końca dasię to zaszufladkować. I całe szczęście. Wracając do rynku...Zmiany związane są z większym tempem życia. Kiedyś brało sięsłuchawki i słuchało się. Pożyczałem płytę, wrzucałem i mnienie było przez godzinę. Teraz słucha się tak naprawdę wsamochodzie głównie, w biegu, jakiś jogging,  między reklamami,na imprezie. Muzyki słucha się tylko na koncertach.  Mam nadzieję,że się mylę w ocenie sytuacji, że jest jak z meblami: są mebleużytkowe, a są takie meble, które są stare – tak jak takistary, przetarty miejscami fotel. Ale siądziesz w nim i czujesz tąatmosferę, ciepło. Tak samo jest z muzyką – jest muzykaużytkowa, która nie odciąga uwagi, jest ona łatwa, przyjemna,wpadająca w ucho. I jest muzyka, która ma przekazać i wzbudzićjakieś emocje. Życie nie polega tylko na tym, żeby tylkokonsumować,  być tylko odbiorcą, widzem, ale  żeby coś przeżyć,coś poczuć, wskoczyć o jakiś mały stopień do góry. Żeby oczymś pomyśleć, bo to przecież nie chodzi tylko o emocje, aleczęsto jest jakiś przekaz – społeczny, polityczny. To budzijakieś skojarzenia, myślenie. Trybiki zaczynają pracować. Ja niemówię, że każda  muzyka musi być ambitna i z przekazem. Wiadomo,że musi też istnieć muzyka do tańca i do rozmowy towarzyskiej.Teraz często słucha się pojedynczych piosenek. Ja pamiętam PinkFloyd, te concept albumy. To było jak czytanie powieści. A terazjest tak, jakbyś wziął książkę, otworzył ją w środku,przeczytał 13-ty rozdział i powiedział, że fajna lektura...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Tu zmienił się nawet sposób nagrywania płyt – dawniej tworzyłosię album jako spójną całość. Teraz są to pojedyncze kawałki,z których jeden ma się spodobać...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;… wiesz, single były już w latach 50-tych... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Tak, ale teraz doszła też sprzedaż przez internet, gdzie możeszkupić po prostu wybrany utwór. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Tak, to prawda, ta idea koncept albumu jest w tym momenciezagrożona. Choć z drugiej strony, kto ma do takich albumówdotrzeć, to dotrze. Zauważ, że media rządzą tym rynkiem. Amediami rządzą księgowi oraz ludzie od reklamy. Nie wiem, czy PinkFloyd teraz by wydal płytę. Wątpię.  A na pewno nie sprzedałbyjej w takim nakładzie.  Pamiętam, jak miałem naście lat iobejrzałem film „The Wall”. Wywarł na mnie ogromne wrażenie.Po jego obejrzeniu nie mogłem spać. Dla mnie to była rewolucja.Właśnie o to chodzi, by taka muzyka z przekazem docierała do ludzimłodych, którzy czegoś szukają, rozglądają się za własnądrogą, swoim miejscem w świecie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Mam jeszcze jedno, ostatnie, pytanie... Jak oceniasz muzykę osób,które grają w sposób zbliżony do tego, co Ty tworzysz? Mam tu namyśli Davida Garretta oraz Apocalypticę..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;świetni muzycy. Nie chcę ich oceniać bo to jest tak bardzokwestia gustu. Jestem bardzo otwarty i słucham różnych rzeczy.Podoba mi się to, że instrumenty smyczkowe są coraz bardziejużywane. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Dziękuję Ci za rozmowę, mam nadzieję, że będziemy mieli jeszczeokazję się spotkać i porozmawiać w przyszłości...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Dziękuję...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;PODOBA CI SIĘ ARTYKUŁ? BLOG? POLUB FANPAGE NA FACEBOOKU! &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Przy-wieczornej-herbacie/284356498262991?sk=wall"&gt;http://www.facebook.com/pages/Przy-wieczornej-herbacie/284356498262991?sk=wall&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-6314724311176619860?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/6314724311176619860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/11/link-do-czesci-pierwszej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6314724311176619860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6314724311176619860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/11/link-do-czesci-pierwszej.html' title='Wywiad z Michałem Jelonkiem część II'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-6881222201992543176</id><published>2011-10-22T22:43:00.000+02:00</published><updated>2011-11-03T19:21:29.534+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='art-metal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jelonek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>Wywiad z Michałem Jelonkiem, część 1.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--wOeJwaoias/TqM7k7WtrrI/AAAAAAAADls/vzMR7OGiGH8/s1600/200px-Jelonek_0005.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/--wOeJwaoias/TqM7k7WtrrI/AAAAAAAADls/vzMR7OGiGH8/s1600/200px-Jelonek_0005.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 115%; margin-bottom: 0.35cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Witam Michale, cieszę się, że mogliśmy się spotkać, żebyprzeprowadzić ten wywiad. Mam do Ciebie parę pytań. Powiedz mi jakto się stało, że absolwent szkoły muzycznej zaczął grać metali to w takiej oryginalnej formie?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; line-height: 115%; margin-bottom: 0.35cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Jak to się stało? Jakoś tak pod koniec liceum kolega zacząłprzynosić mi muzykę  inną niż muzyka klasyczna. W związku zeszkołą muzyczną mój rozwój muzyczny bardzo ograniczał sięwcześniej do muzyki klasycznej. Wtedy usłyszałem parę punkowychkapel: Sztywny Pal Azji, KSU, Armia. Ale oczywiście pojawiła sięteż Metallica, pojawił się  Slayer, ze starszych rzeczy BlackSabath i dużo innych. To nie jest tak, że słuchałem jakiejśjednej kapeli. Moi koledzy przynosili mi różne rzeczy byzlikwidować moją niewiedzę i brak rozeznania, żebym posłuchał„prawdziwej muzy”. Oczywiście okazało się, że nie wszystko misię podobało, ale też, że słuchanie Jimmiego Hendrixa wywołujete same emocje, jakie mam przy Beethovenie, czy przy innychwykonawcach i utworach muzyki klasycznej i zaczęło mnie tointrygować. Nie miałem wtedy czasu by tym się zająć - wiadomo -matura, klasa dyplomowa. Ale już na studiach zacząłem na serio tęprzygodę z muzyką pozaklasyczną. Pojawiły się zespoły jazzowe,bluesowe - jakieś tam takie rzeczy. Wtedy też poznałem chłopakówz Ankh. I ta znajomość się rozwinęła. Jednocześnie studiowałemmuzykę klasyczną, a także grałem w filharmonii...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;No właśnie, to jest bardzo ciekawe połączenie - skrzypce imetal....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;wiesz, to wyszło spontanicznie, nie było jakoś tam zaplanowane: "Ateraz zacznę grać metal". To było tak, że miałem jakieśzajęcia na studiach, potem miałem próbę w filharmonii, a prosto zniej, wieczorem, szedłem na próbę z Ankh. Różne utwory całyczas gdzieś tam "chodziły z tyłu głowy" i stąd sięwziął Vivaldi czy Paganini, których przenosiłem z próby napróbę. W drugą stronę to nie działało (śmiech) Później &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;nastudiach&lt;/span&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;miałem problemy z tego powodu, że zacząłemgrać metal. Wiesz, to co grasz przekłada się na instrument. Jakzaczynasz grać coś poza klasyką to widać&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;,słychać i czuć. Profesorowie &lt;/span&gt;wyczuwają, że coś siędzieje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;A to nie budziło akceptacji...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;To też, a poza tym pojawiły się koncerty rockowe. Zwłaszczapo Jarocinie'93 z Ankhiem zaczęło to się rozkręcać i pojawiłysię konflikt terminarzowe.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;A kiedy zaczęła się twoja przygoda z Hunterem? Jak to było?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;To był 2000 rok, płyta "Medeis". Andrzej &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Karp&lt;/span&gt;do mnie zadzwonił i powiedział: "przyjedź, mam tutaj takifajny zespół, takich krzyżaków, zagrali całkiem fajny utwór,posłuchaj go". No i przyjechałem, Usłyszałem "Fallen"- zarąbisty utwór. No i zagrałem,  a chłopakom się spodobało.Potem zagrałem jeszcze w kilku innych  utworach, choć te smyki byłydość mocno schowane. Potem jakoś tak - nabijali się ze mnie inabijali, ale w końcu stwierdzili, że brakuje im mnie w składzie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;i zostałeś na dłużej...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;ta&lt;b&gt;k&lt;/b&gt; można powiedzieć. Z czasem zagraliśmy kilkakoncertów na zasadzie gościnnego występu, ale potem pojawiło sięwięcej płyt i koncertów i to się tak naturalnie rozwinęło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;czy jest to tylko współpraca na gruncie muzycznym, czy też jakaśprzyjaźń? Czy często imprezujecie razem?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;NIe jestem typem imprezowicza, ani standardowym rockandrollowcem.Owszem, bardzo często po koncertach jest impreza, ale zazwyczaj jąomijam. Natomiast przy takiej ilości pracy i koncertów nie dałobysię wyżyć jeśli byśmy nie byli kumplami. Zwłaszcza, żepojawiają się bardzo &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;duże &lt;/span&gt;emocjena scenie i przed sceną, kiedy jest stres. Musimy dobrzewspółpracować w takiej sytuacji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;No właśnie, a co czujesz, Michał, przed wyjściem na scenę?Wychodzisz na scenę i przed Tobą jest cały Woodstock, kamery, boten koncert był przecież nagrywany. Jak się czuje taka osoba?przecież wiesz, że cała uwaga będzie skupiona na tobie w tymmomencie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;To jest ogromny stres i ogromna trema...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;...czy może wkracza tu już rutyna?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;ja wiem? rutyna raczej nie, bo zawsze jest stres, zawsze jesttrema. Mimo, że ja od 6-go roku życia na popisach grałem, zawszeto był dla mnie wielki nerw przed wejściem na scenę, obojętnieczy to był klub, czy też scena filharmonii, czy PrzystanekWoodstock. Wiadomo, że im większa scena, większa publika, tymwiększa trema, a także waga i prestiż koncertu. Zwłaszcza jeżelijest on nagrywany, to wiadomo że jeśli się ktoś walnie to jużzostaje, więc inaczej też się tym człowiek przejmuje..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;...a to nie jest tak, że się wmontowuje kawałek z innego nagrywanegokoncertu, tak żeby ukryć ten błąd?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;jest taka możliwość, tylko że czasami niestety traci na tymkoncert. Często jest lepiej po prostu zostawić ten błąd - wszyscyjesteśmy ludźmi. Kiedy zacznie się poprawiać, a to tu jeszcze, ato jeszcze tamto i nagle okazuje się, że obraz pokazuje koncertgdzie masz szaleństwo. Tymczasem dźwięk jest prawie jak z płyty.Słuchasz, nie ma się do czego przywalić, ale traci to na klimacie. Ja wolę, żeby ten dźwięk był dynamiczny, brudny, czasemfałszywy, ale żeby nie stracił tego ducha koncertu. Ludzieszybciej CI wybaczą błąd jeśli jesteś wiarygodny, niż  jeślijesteś nieomylny ale &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;nie jestessobą&lt;/span&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Zapytałem się dlatego, że czytałem kiedyś wywiad z DavidemGilmourem z Pink Floyd, który zapytany o to, czy poprawiał w tensposób błędy na koncertówce powiedział, że oczywiście. Że niema zamiaru kajać się przed wszystkimi przez ileś lat, tylkodlatego, że się pomylił w solówce...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Wiesz, na moim DVD jest sporo baboli, ale gdybym miał zagraćtak zupełnie solowo też miałbym ten dylemat. Po drugie technicznienie jest to do końca tak łatwo, dlatego że rejestracjadźwięku na DVD nie jest prosta. Łatwiej jest z obrazem -zawszemożna uciec do zapisu z innej kamery. W przypadku dźwięku sprawajest bardziej złożona, bo dźwięk jest z kilku źródeł. Trudniejjest zamaskować błąd&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Jakie koncerty wolisz? Czy takie kameralne, klubowe czy możeolbrzymie – festiwalowe?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Liczy się kontakt z publicznością. I jest to obojętne czyjest to mały klub czy woodstock...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;… gdzie jest lepszy kontakt?..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;To różnie, to zależy od ludzi, od klimatu, od pory grania, odtego jak wielu ludzi zna twoją muzykę, czy to są ludzie, którzywiedzą co przyszli usłyszeć, czy też całkiem przypadkowi. Zależyod tego, czy jedziesz I grasz na “święcie kiełbasy”...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;...grywasz na tego typu festynach?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;tak, oczywiście I to są zazwyczaj naprawdę duże imprezy. Nanich większość jest ludzi przypadkowych. Oczywiście zdarza sięgrupa fanów. Tę większość trzeba do siebie przekonać, rozruszaćich. Czasem jest tak, że klubowy koncert na 300 osób jest o wielegorętszy niż koncert na 10000. Oczywiście wyjątkiem jestPrzystanek Woodstock, gdzie było totalne szaleństwo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;wracając do upodobań muzycznych.. Chciałem się Ciebie zapytaćjakie teraz są Twoje ulubione zespoły? Czego tak naprawdęsłuchasz?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;wiesz, ja gram dużo koncertów I po powrocie do domu nie chcęmi się nawet myśleć o muzyce. Jeżeli już słucham to muzykiklasycznej bo mnie ona koi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Pytanie zgodne z tematyką bloga: jakie są Twoje ulubioneksiążki? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Lubię książki, które mnie odciągają trochę od rzeczywistości,czyli fantastyka, I to nie tylko “magia I miecz”, ale teżnaukowa fantastyka...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;..Jakieś tytuły?...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:...&lt;/b&gt;“Pan Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza, “Oko jelenia":Pilipiuka, oczywiście mam ogromny sentyment i słabość do naszego“Wiedźmina” Sapkowskiego. Wiedźmin jak najbardziej ale trylogiahusycka jest świetna. Uwielbiam tych polskich autorów, którzy wswoich utworach przemycają ten polski rys, który może byćniezrozumiały dla czytelników zagranicznych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Jakub Wędrowycz...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;tak, Jakub Wędrowycz. Dużo jest teraz takich utworów. Z autorówzagranicznych: to “Gra o tron” Martina – myślałem, że mnienie wciągnie bo jest tam dużo intryg, ale po prostu nie mogłem sięoderwać, pochłonąłem wszystkie tomy w przeciągu trzech tygodni.Ale też Anne Rice – taka bardziej kobieca literatura, ale ma swójklimat. To znaczy, kobieca jak kobieca bo jest tam sporo wątkówhomoseksualnych. Wychowałem się na Winnetou, Old Shatterhandzie.Czasem też czytam coś z sensacji: Ludlum, Forsyth, Coben teżczasami, Grisham. Wiesz, nie jestem jakimś bibliofilem, którywynajduje nieznanych autorów, albo zgłębia podręcznikifilozofii..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Istniejesz na scenie muzycznej już naprawdę długo, dlaczegotak późno album solowy? Dlaczego dopiero teraz?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;To wynikało z tego, że  grałem w różnych składach, wróżnych kapelach I najczęściej brakowało czasu I energii..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;nie wierzę, że brakowało pomysłów, sądząc po płycie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;To też nie jest tak, że jestem osobą, której piosenkiwylatują z rękawa. Niektóre utwory z tej płyty mają nawet i po10 lat.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Jak oceniasz z perspektywy czasu swoją płytę solową teraz?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Teraz pewnie już bym ją inaczej nagrał. Ja nie lubię siebiesłuchać.&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Jest &lt;/span&gt;zbytdużo niedociągnięć,  zbyt dużo braków aranżacyjnych, pomysłówmuzycznych. Nie chciałbym się  jednak teraz sam tutaj ukamieniować(śmiech)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;No jasne. Tak tylko pytałem, czy jesteś z niej zadowolony teraz,czy...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;tak pół na pół&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Czy Ty sam ułożyłeś wszystkie partie instrumentów na płyciesolowej? Czy może zostawiasz sporo swobody muzykom towarzyszącym?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;To jest tak: Ja tworzę demo od początku – łącznie zperkusją, basem, gitarą I smyczkami. Są momenty, które sądopracowane bardzo , prawie do ósemki, gdzie mi zależy nakonkretnym  &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;riffie&lt;/span&gt;gitarowym&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;, beat, groove &lt;/span&gt;czykonkretnym uderzeniu &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;lub przejściu,brzmieniu i barwie&lt;/span&gt; i tam się trzymam dokładnie planu,natomiast są momenty, gdzie wiem, że ktoś inny poradzi sobie z tąpartią najlepiej. Specjalnie zapraszam różnych muzyków – np 2czy trzech perkusistów, bo wiem, że każdy w innym &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;stylu&lt;/span&gt;gry się czuje dobrze...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;No właśnie, na Twojej płycie było przecież trzech perkusistów.Przecież nie jednocześnie, prawda?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;nie nie! To są sesje podzielone. Jest sesja perkusyjna. Dzielępo prostu płytę na części I przydzielam partie utworu osobom,które zagrają je najkorzystniej, bo czują się w danym rodzajuzagrywek najlepiej. Skończyły się czasy człowieka renesansu.Specjalizacje istnieją nawet w obrębie gry na instrumencie.Oczywiście, są ludzie, którzy poradzą sobie we wszystkichgatunkach, ale są muzycy, którzy siedzą w określonych gatunkach Iwiadomo, że to jest to, co im w duszy gra. Dlatego właśnie napierwszej płycie było trzech perkusistów. Na drugiej też dwóchzagra: Samba i &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Daray. Daray &lt;/span&gt;będziegrał  gęste, szybkie partie. Samba zaś  osadzone, “groove'owe”kawałki. W czasie nagrywania proszę muzyków żeby się wczuli wutwór, zagrali sobą – mówię tytuł, o czym ta kompozycja jest. Nie wydaje mi się dobre, by dawać muzykowi partyturę i sprawdzaćtylko, czy zagrał równo, czysto. Muzyk powinien pokazać osobowość,zadziałać charyzmą. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Szymon:&lt;/b&gt;Ta ekipa ze studia gra później z Tobą na koncertach?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Michał:&lt;/b&gt;Część z nich&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;LINK DO CZĘŚCI DRUGIEJ:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/11/link-do-czesci-pierwszej.html"&gt;http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/11/link-do-czesci-pierwszej.html&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-6881222201992543176?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/6881222201992543176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/10/wywiad-z-michaem-jelonkiem-czesc-1.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6881222201992543176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6881222201992543176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/10/wywiad-z-michaem-jelonkiem-czesc-1.html' title='Wywiad z Michałem Jelonkiem, część 1.'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--wOeJwaoias/TqM7k7WtrrI/AAAAAAAADls/vzMR7OGiGH8/s72-c/200px-Jelonek_0005.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-975273715259872977</id><published>2011-10-09T13:46:00.001+02:00</published><updated>2011-10-22T23:06:53.208+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>Praga jesienią</title><content type='html'>Zapraszam wszystkich do obejrzenia galerii zdjęć z mojej wrześniowej wyprawy do Pragi. Zdjęć jest sporo, dlatego nie zamieszczam ich bezpośrednio na blogu, ale w mojej galerii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://symonides.info/Coppermine/thumbnails.php?album=2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tutaj kilka zdjęć na zachętę;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0TbrZD-o6Ok/TpGIa2ec09I/AAAAAAAADlM/amU50NxoHxI/s1600/cadillac.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="189" src="http://4.bp.blogspot.com/-0TbrZD-o6Ok/TpGIa2ec09I/AAAAAAAADlM/amU50NxoHxI/s320/cadillac.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7Ku6FE6eXOg/TpGIc1kSyLI/AAAAAAAADlQ/GAKDLHX1KaY/s1600/DSC_0029.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-7Ku6FE6eXOg/TpGIc1kSyLI/AAAAAAAADlQ/GAKDLHX1KaY/s320/DSC_0029.jpg" width="241" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ek5wmru60ZI/TpGI4eg02SI/AAAAAAAADlU/f_PpbWyzuIw/s1600/DSC_0030_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="232" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ek5wmru60ZI/TpGI4eg02SI/AAAAAAAADlU/f_PpbWyzuIw/s320/DSC_0030_1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Sj49e-FfNr8/TpGI6JcXc3I/AAAAAAAADlY/EmmNL32B9JA/s1600/DSC_0044+%25282%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="135" src="http://1.bp.blogspot.com/-Sj49e-FfNr8/TpGI6JcXc3I/AAAAAAAADlY/EmmNL32B9JA/s320/DSC_0044+%25282%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Rx_Y9M92hzw/TpGJS-vEwFI/AAAAAAAADlc/oXEaUn1go6o/s1600/DSC_0100_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" src="http://3.bp.blogspot.com/-Rx_Y9M92hzw/TpGJS-vEwFI/AAAAAAAADlc/oXEaUn1go6o/s320/DSC_0100_2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-975273715259872977?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/975273715259872977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/10/praga-jesienia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/975273715259872977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/975273715259872977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/10/praga-jesienia.html' title='Praga jesienią'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-0TbrZD-o6Ok/TpGIa2ec09I/AAAAAAAADlM/amU50NxoHxI/s72-c/cadillac.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-6218809330632726099</id><published>2011-09-30T01:05:00.000+02:00</published><updated>2011-10-09T13:37:33.353+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sapkowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wiedźmin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='10/10'/><title type='text'>Czas zmierzyć się z legendą...</title><content type='html'>&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; line-height: 115%; margin-bottom: 0.35cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W tym roku w wakacje postanowiłemodwiedzić stare kąty. Miejsca dawno nie widziane, ale zawsze obecnew mojej pamięci i wywołujące bardzo pozytywne uczucia. Wycieczkarozpoczęła się w lipcu. Paradoksalnie, w domu na kanapie. Mojapodróż zaczęła się od ostatniego życzenia. Właściwie:"Ostatniego życzenia" autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; line-height: 115%; margin-bottom: 0.35cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Cykl wiedźmiński przeczytałempierwszy raz zaczynając liceum, wtedy powieść ta zafascynowałamnie, stała się dla mnie &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;legendą&lt;/span&gt;.Od tamtej pory 7 tomów przygód wiedźmina Geralta przeczytałem z 7czy 8 razy. Za każdym podejściem znajduję w tej książce cośzaskakującego - coś, na co nie zwróciłem wcześniej uwagi, lubteż o czym zapomniałem. &lt;b&gt;Tym sposobemta lektura nigdy się nie nudzi...&lt;/b&gt;&lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;Powieśćta stanowi dla mnie wspomnienie moich nastoletnich lat&lt;/span&gt;.Mam do niej ogromny sentyment i w związku z tym lojalnie ostrzegam,że ten artykuł jest bardziej zbiorem moich wrażeń, czyspostrzeżeń, niż w miarę obiektywną recenzją. Czas zatemzmierzyć się z &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;legendą&lt;/span&gt;...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Cyklwiedźmiński składa się z dwóch tomów opowiadań: "Ostatnieżyczenie" oraz "Miecz przeznaczenia", a także zpięciotomowej powieści. Kolejne tomy noszą tytuł: "Krewelfów", "Czas pogardy", "Chrzest ognia","Wieża jaskółki" i "Pani jeziora"&amp;nbsp;(alternatywne - opracowane przeze mnie i brata - tytuły to: "Brewentów", "Czas podagry", "Chrzęst ogniw","Wierzę ja w spółki" oraz "Pani je zmora").Opowiadania w zbiorach łączy &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;przedewszystkim &lt;/span&gt; postać wiedźmina Geralta - &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;głównego&lt;/span&gt;bohatera. &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;Kolejne &lt;/span&gt;5tomów to regularna powieść i części te są ściśle ze sobązwiązane. Głównymi bohaterami cyklu są Geralt oraz Ciri. Geraltjest wiedźminem - najemnym zabójcą potworów. Ciri jestnastępczynią tronu Cintry - kraju, który został podbity przezNilfgaard. Jednocześnie jej losy zostają w przedziwny sposóbsplecione z losami Geralta, który przyjmuje wobec niej rolęopiekuna i uczy ją tego co sam umie - walki mieczem. Dość szybkookazuje się, że dziewczynka przejawia talenty magiczne, wokiełznaniu których pomaga jej czarodziejka Yennefer. Yennefer tojedyna prawdziwa miłość Geralta, kochankowie raz ze sobą są, razod siebie uciekają, ale uczucie trwa. Wkrótce okazuje się, żeCiri jest osobą poszukiwaną nie tylko przez wiel&lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;u&lt;/span&gt;ludzi, czarodziejów, elfy, ale nawet wywiady państw. Większość znich nie ma wobec dziewczynki dobrych zamiarów. I tu zaczyna sięcała masa intryg, komplikacji i wydarzeń, na które recenzja niejest właściwym miejscem. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Fabułasagi jest bardzo wielowątkowa i zakręcona jak projekt ustawynapisanej przez polskie partie rządzące. Bardzo fajnym zabiegiem zestrony autora jest mnogość sposobów narracji. Każdy rozdziałrozpoczęty jest cytatem z rozmaitych fikcyjnych źródeł. Raz sąto podania ludowe, innym razem fragment jakiejś księgi z dalekiejwobec wydarzeń w książce przyszłości. Innym razem fragmentlegendy o Geralcie, czy wpis z encyklopedii. Nadaje to niesamowitejwiarygodności powieści. Sama fabuła opowiadana jest również zperspektywy rozmaitych postaci, co buduje pewien relatywizm wydarzeń.A&lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt; &lt;/span&gt;propos relatywizmu:bohaterowie są szarzy. Co nie znaczy, że są bezbarwni. Mam jedyniena myśli fakt, że nikt nie jest stuprocentowym białym&lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;-&lt;/span&gt;albo czarnym charakterem. Tu każdy ma swoje motywy, powodydla których prowadzi swoje życie tak, a nie inaczej. Nie da sięnikogo jednoznacznie ocenić jako tego złego, czy dobrego. Jak wżyciu. Jak już jednak napisałem szare odcienie nie sprawiają, żepostacie są bezbarwne. Wręcz przeciwnie. Sapkowski jest mistrzem wtworzeniu wyrazistych bohaterów, każda z jego postaci posiadacharakter, poglądy, swoje charakterystyczne powiedzenia, w każdąmistrz Sapek tchnął duszę. Co więcej, postacie są kreacjamidynamicznymi. Doświadczenia, jakie zbierają na łamach powieścizmieniają ich spojrzenie na świat, niejednokrotnie i charakter.Przykładem może być postać Ciri – którą poznajemy jakodziecko, a w czasie powieści wyrasta ona na pewną siebie nastolatkęo zdefiniowanych poglądach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Każdybohater przynależy do jednej z ras zamieszkujących światwykreowany przez Sapkowskiego. I tak mamy tu elfy, krasnoludy,niziołki, gnomy, driady oraz oczywiście ludzi. Poszczególne rasyzostały stworzone w absolutnie logiczny sposób. I tak krasnoludy torubaszne brodate karły, specjaliści w zakresie wydobywania rudżelaza, a także w obróbce metali. Elfy są z kolei wyniosłe,przekonane o swojej wyższości nad ludźmi. Żyją w zgodzie znaturą, są długowieczne, lecz mało płodne. Driady to leśnepanny, które prawie nigdy nie kontaktują się z ludźmi. I takdalej... &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;Rozmaite&lt;/span&gt; rasy, atakże potwory Sapkowski zaczerpnął  z wielu mitologii –słowiańskich (strzyga), skandynawskiej, anglosaskiej – elfy.Również relacje pomiędzy poszczególnymi rasami zostały stworzonew bardzo realistyczny, wręcz „ludzki” sposób. I tak, ludzienienawidzą wszystkich, którzy są od nich odmienni. Elfy wszystkichtraktują z góry. Krasnoludy próbują się integrować, ale nie sąakceptowane przez ludzi. W miastach są specjalne getta dla nieludzi,mieszane potomstwo jest pogardzane przez wszystkie rasy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;„&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Wszyscynieludzie zgodnie zachowywali rezerwęwobec ludzi. Ludzie odpowiadali&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;nieludziompodobną monetą,ale wśród nich teżbynajmniej nie obserwowałosię integracji.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Szlachtaspoglądałaz pogardą na kupców idomokrążców, ażołdacyi najemnicy odsuwali się&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;odpasterzy w śmierdzącychkożuchach. Nieliczniczarodzieje i adepci izolowali sięzupełnie i&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;wszystkichdookoła sprawiedliwieobdarzali arogancją.Tło stanowiłazaś zbita, ciemna,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;ponurai milcząca gromadachłopów. Ci,przypominając armięlasem wznoszącychsię nad&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;głowamigrabi, wideł i cepów,ignorowali wszystko i wszystkich.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Wyjątek,jak zwykle, stanowiłydzieci. Zwolniona z nakazu ciszy obowiązującegow czasie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;występubarda, smarkateria z dzikim wrzaskiem pomknęłaku lasowi, by tam z zapałemoddać&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;sięgrze, której regułybyłynie do pojęciadla kogoś,kto pożegnałsięjużze szczęśliwymi&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;latamidzieciństwa.Mali ludzie, elfy, krasnoludki, niziołki,gnomy, półelfy,ćwierćelfyi&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;berbeciezagadkowej proweniencji nie znałyi nie uznawałypodziałówrasowych i&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;społecznych.Na razie.”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Moimzdaniem problemy społeczne świata Sapkowskiego to &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;kalka&lt;/span&gt;analogicznych kłopotów naszego świata.  Dodać trzeba, że podobneodniesienia naszej ludzkiej rzeczywistości można obserwować uSapka na bardzo wielu płaszczyznach. Świat zaproponowany nam wpowieści jest po prostu realistyczny i „ludzki” - w tymnegatywnym znaczeniu tego słowa- aż do bólu. To dodaje realizmupowieści, sprawia, że lektura nie wydaje się być oderwaną odzasad świata i logiki bajką. Ciekawą kastą są tu czarodzieje –zostanie czarodziejem, bądź czarodziejką wymaga lat wyrzeczeń iogromnej pracy połączonej z talentem. Jednak kiedy adept zostanieprzyjęty do grona, odbija sobie lata poświęceń i traci wszelkiehamulce. Czarodzieje oraz czarodziejki to grupa samolubnych bufonów,oddających się perwersyjnym uciechom. Mimo że potrafią naprawdędużo, nie są oni zainteresowani niesieniem pomocy nikomu, aprzynajmniej nie za darmo. Sapkowski stworzył bardzo spójny świat,świat w którym ludzie są ksenofobiczni, samolubni i nieuczciwi,elity mają wszystko w poważaniu, królowie to często ludzieokrutni i zapatrzeni we własny skarbiec, motywem działań jestnajczęściej chciwość, strach, rzadziej rozsądek, a jużabsolutnym wyjątkiem jest troska o bliźniego, czy bezinteresowność.Tło społeczne i polityczne głównych wydarzeń w książce stanowiwojna z południowym cesarstwem Nilfgaardu, a także rozpaczliwepowstanie rozgoryczonych sytuacją młodych elfów i krasnoludów.Powstanie, która sprowadza zagładę na ich własne rasy – botylko elfia młodzież jest płodna. &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;Taknakreślone okoliczności wydarzeń&lt;/span&gt; pokazują geniuszSapkowskiego jako pisarza. Żeby było jeszcze ciekawiej Sapkowskistylizuje język – i tak chłop mówi jak chłop, krasnoludprzeklina, czarodzieje używają skomplikowanych figur retorycznych.Każda postać jest spójna ze swoim środowiskiem w sposobiewypowiedzi, poziomie wiedzy i zdolności pojmowania świata. Taniesamowita cecha dodaje jeszcze realizmu powieści. Pisząc orealizmie nie sposób nie nadmienić o świetnych opisach walk. Opisbitwy pod Brenną jest prawdziwym majstersztykiem. Sapkowskiprzekazuje narrację rozmaitym uczestnikom bitwy. Czytelnik może wten sposób dowiedzieć się jak czuję się tuż przed walkążołnierz piechoty, jak działa szpital polowy, poznać ogromnystrach jaki towarzyszy podjazdom sprawdzającym pozycje wroga. Całośćskłada się na niesamowicie realistyczny opis &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;bitwy&lt;/span&gt;,który sprawia, że dosłownie słyszy się huk walki, krzykiranionych i wizg zabijanych koni. Opis tej &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;batalii&lt;/span&gt;zrobił na mnie ogromne wrażenie, ale opisy walk toczonych przezGeralta, czy Ciri są również niesamowicie obrazowe. Obokrealistycznych scen walki w powieści możemy napotkać równieżdość odważne, ale jednocześnie subtelne sceny erotyczne. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;"-Rozmawiali,ale to nie byla zwykla rozmowa - Coz bylo w niej niezwyklego ? -Wieksza czesc czasu ona trzymala nogi na jego ramionach" &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wcałej misternej konstrukcji świata nie mogło zabraknąć takiegozawodu jak wiedźmin – najemny zabójca potworów. Wiedźminiprzechodzą mutację, dzięki czem&lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;u&lt;/span&gt;zyskują potężne zdolności potrzebne im w walce z potworami.Jednocześnie jednak płacą za to ogromną cenę – są bezpłodni,a przez resztę społeczeństwa traktowani z najwyższą nieufnościąjako „parszywi odmieńcy”. Konstrukcja tego zawodu oddaje całąistotę kreacji świata – słodko-gorzkiego świata.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kolejnymelementem decydującym o niezwykłości tej powieści jest cudowny,złośliwy i sarkastyczny humor Sapka. Nieraz zdarzyło mi sięturlać po łóżku ze śmiechu po przeczytaniu wyjątkowo udanegofragmentu powieści. Sapkowski bawi się słowem, jego dowcipy sąraz wysublimowane, innym razem dość dosłowne i rubaszne ale zawszeniezmiernie śmieszne. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;„&lt;i&gt;-Pan &lt;/i&gt;&lt;i&gt;śpi- powtórzyłodźwierny,patrzącna Geralta z góry. Byłwyższyo głowęiblisko dwukrotnie szerszy w barach. - Głuchyjesteś,włóczęgo?Pan śpi,mówię.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;-A niech sobie &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;pi- zgodzi&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;si&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;wied&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ź&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;min.- Mam interes nie do twojego pana, ale do damy, która tu przebywa.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="background-color: white; color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;-	Masz interes, powiadasz - od&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ź&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;wierny,	jak si&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę	&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;okaza&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;o,	by&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł	&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;cz&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;owiekiem	dowcipnym, co zadziwia&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;o	u kogo&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ś	&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;tej	postury i aparycji. - To id&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ź&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;,	powsinogo, do zamtuza i zrób z niego u&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ytek.	Wynocha. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;	&lt;/div&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;Geraltodpi&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ął&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;odpasa sakiewk&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;izwa&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;y&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;j&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;wd&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;oni,trzymaj&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;cza rzemyki. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;-Nie przekupisz mnie - rzek&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;dumniecerber. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-decoration: none; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;-Nie zamierzam. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;Od&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ź&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;wiernyby&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;zapot&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ęż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ny,by mie&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ć&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;reflekspozwalaj&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;cyuchyli&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ć&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;si&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;lubzas&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;oni&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ć&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;przedszybkim ciosem zwyk&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;egocz&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;owieka.Przed ciosem wied&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ź&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;minanie zdo&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;a&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;nawetprzymkn&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ąć&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;oczu.Ci&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ęż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;kasakiewka z metalicznym trzaskiem wyr&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;n&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ęł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ago w skro&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ń&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;.Run&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ął&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;nadrzwi, chwytaj&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;csi&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;obur&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;czo&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;cie&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;nicy.Geralt oderwa&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;good niej kopniakiem w kolano, pchn&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ął&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;barkiemi zdzieli&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;sakiewk&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;jeszczeraz. Oczy od&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ź&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;wiernegozm&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;tnia&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;yi rozbieg&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ysi&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;wprzekomicznym zezie, nogi z&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;o&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;y&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ysi&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;podnim jak dwa scyzoryki. Wied&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ź&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;min,widz&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;c,jak drab, cho&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ć&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ju&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;prawiebez zmys&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ów,maca jeszcze dooko&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ar&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;kami,waln&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ął&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;goz rozmachem po raz trzeci, prosto w ciemi&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;i&gt;-Pieni&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;i&gt;ą&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;i&gt;dz- mrukn&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;i&gt;ął&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;i&gt;-otwiera wszelkie drzwi.”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sapkowskiw &lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;„W&lt;/span&gt;iedźminie” ukryłwiele smaczków i nawiązań do innych utworów, baśni, podań.Bardzo ciekawie czyta się o księżniczce Vandzie, która utopiłasię w rzeczce Duppie bo nikt jej nie chciał. Sapkowski jestmistrzem takich odniesień i odkrywanie ich stanowi część zabawy.Ich ilość jest niesamowita i jestem pewien, że sam odnalazłemtylko niewielką część ich wszystkich.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;„&lt;i&gt;-Prawda. Pó&lt;/i&gt;&lt;i&gt;łnocblisko, ogieńprzygasa.Posiedzęjeszcze,zawsze najlepiej układałomi sięrymyprzy dogasającymogniu. A potrzebujędlamojej ballady tytułu.Ładnegotytułu.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;-Mo&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;e"Kraniec &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;wiata"?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;-Banalne - parskn&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ął&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;poeta.- Nawet je&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;lito faktycznie kraniec, trzeba to miejsce okre&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;li&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ć&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;inaczej.Metaforycznie. Zak&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;adam,&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ż&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ewiesz, co to metafora, Geralt? Hm... Niech pomy&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;l&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;..."Tam, gdzie..." Cholera. "Tam, gdzie..." &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="background-color: white; color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;li&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;Dobranoc	- powiedzia&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł	&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;diabe&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;.”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;Niemogę tu nie napisać o świetnym pomyśle Sapka na funkcjonowaniewampirów. Otóż wg autora Wiedźmina na wampira ludzka krew działajak alkohol na ludzi. Wampiry wcale się nią nie żywią, ale jestona potrzebna dla dobrej zabawy i w celu przełamywania lodówtowarzyskich. Jak dla &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;mniepomysł&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;jest genialny, a fragment lektury, w którym wampir opowiada o swoimuzależnieniu przebija wszystko:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;„&lt;i&gt;(...)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;-Pó&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ź&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;niej- ci&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;gn&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ął&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;Regis- wyst&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;pi&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;yalarmuj&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ceobjawy. Zabawa i towarzystwo zacz&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ęł&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;y&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;pełnićrolęabsolutnie drugorzędną.Zauważyłem,żemogę siębez nich obyć.Wystarczającai&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;naprawdęważnastałasię krew,nawet pita...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;-Do lustra? - wtrąciłJaskier.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;-Gorzej - odrzekłspokojnieRegis. - Ja nie odbijam sięwlustrach.&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;(...)”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1.25cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;Całeto jednak wspaniałe tło nie zdało by się na nic, gdyby głównewątki były nudne. Na szczęście tak nie jest. Fabuła powieścijest zawiła i pokręcona jak projekt ustawy w polskim sejmie. Kolejelosów głównych bohaterów są nieprzewidywalne, spotykają oni naswojej drodze bardzo interesujące postaci, toczą wiele walk&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="background-attachment: scroll; background-clip: border-box; background-image: none; background-origin: padding-box; background-position: 0% 0%; background-repeat: repeat; background-size: auto auto;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;ale i dialogów. Przeżywają przemiany wewnętrzne. Nie chcę tutajzdradzać szczegółów, ale gwarantuję, że nikt nie będziezawiedziony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;Wady?Wielu czytelników uważa zakończenie za niezbyt fortunne. Moimzdaniem również mogłoby ono zostać trochę inaczej napisane.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;Podsumowując,Saga o Wiedźminie to powieść genialna, osadzona w świetnymświecie, okraszona smaczkami i humorem, o bystrej, wciągającejfabule i barwnych bohaterach. Przy tym nie posiadająca w zasadziewad. Jak dla mnie jest to powieść wszech czasów. Żadna innaksiążka nie towarzyszyła mi tak często w życiu, żadna inna niemiała na moje życie takiego wpływu. Na tej powieści sięwychowałem i na zawsze pozostanie najważniejszą lekturą mojegożycia. &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none;"&gt;&lt;b&gt;DziękujęMistrzu...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: none repeat scroll 0% 0% rgb(255, 255, 255); color: #783f04; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-6218809330632726099?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/6218809330632726099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/09/czas-zmierzyc-sie-z-legenda.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6218809330632726099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6218809330632726099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/09/czas-zmierzyc-sie-z-legenda.html' title='Czas zmierzyć się z legendą...'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-5722543338126933263</id><published>2011-08-24T23:40:00.000+02:00</published><updated>2011-08-24T23:40:38.511+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cmentarz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>Zapomniany cmentarz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-g4Aks4p9zTc/TlVsh9JLXaI/AAAAAAAADkA/EZyWZIHS2mI/s1600/DSC_0199_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-g4Aks4p9zTc/TlVsh9JLXaI/AAAAAAAADkA/EZyWZIHS2mI/s400/DSC_0199_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bczJJfOqvJk/TlVs5WPO1NI/AAAAAAAADkQ/YlMMmYgKelQ/s1600/DSC_0168+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-bczJJfOqvJk/TlVs5WPO1NI/AAAAAAAADkQ/YlMMmYgKelQ/s640/DSC_0168+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="526" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-C-g71FoI4ik/TlVstRw3uYI/AAAAAAAADkI/wbdVKuylDQU/s1600/DSC_0199+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-C-g71FoI4ik/TlVstRw3uYI/AAAAAAAADkI/wbdVKuylDQU/s400/DSC_0199+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kG5bY-ipULw/TlVtNxG9BKI/AAAAAAAADkU/7gdwMKXMbSU/s1600/DSC_0192+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-kG5bY-ipULw/TlVtNxG9BKI/AAAAAAAADkU/7gdwMKXMbSU/s640/DSC_0192+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="470" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bSFMwM-Tgxg/TlVu2qLag0I/AAAAAAAADkc/BUYERvIWpPU/s1600/DSC_0196+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-bSFMwM-Tgxg/TlVu2qLag0I/AAAAAAAADkc/BUYERvIWpPU/s640/DSC_0196+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-5722543338126933263?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/5722543338126933263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/08/zapomniany-cmentarz.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5722543338126933263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5722543338126933263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/08/zapomniany-cmentarz.html' title='Zapomniany cmentarz'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-g4Aks4p9zTc/TlVsh9JLXaI/AAAAAAAADkA/EZyWZIHS2mI/s72-c/DSC_0199_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-341215518339250028</id><published>2011-08-24T23:25:00.000+02:00</published><updated>2011-08-24T23:25:00.225+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Olsztyn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>Olsztyn w obiektywie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MUgFrW3XewQ/TlVqMwM4yoI/AAAAAAAADjA/E5dwe9Wp9JE/s1600/DSC_0025+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-MUgFrW3XewQ/TlVqMwM4yoI/AAAAAAAADjA/E5dwe9Wp9JE/s640/DSC_0025+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wZzpUx4O9SI/TlVqPodaMOI/AAAAAAAADjE/gG9s6zj3XGA/s1600/DSC_0033+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-wZzpUx4O9SI/TlVqPodaMOI/AAAAAAAADjE/gG9s6zj3XGA/s400/DSC_0033+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NIGdUH6oAbo/TlVqSMY0w8I/AAAAAAAADjI/h24U0ute27E/s1600/DSC_0055+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="252" src="http://1.bp.blogspot.com/-NIGdUH6oAbo/TlVqSMY0w8I/AAAAAAAADjI/h24U0ute27E/s400/DSC_0055+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6eLHiYdlPuo/TlVqUsFNXII/AAAAAAAADjM/DyCvdIt1Xcg/s1600/DSC_0067+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-6eLHiYdlPuo/TlVqUsFNXII/AAAAAAAADjM/DyCvdIt1Xcg/s400/DSC_0067+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="307" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bf-0kHJchwI/TlVqclB9jGI/AAAAAAAADjg/aPrJdZwDWLU/s1600/DSC_0146+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-bf-0kHJchwI/TlVqclB9jGI/AAAAAAAADjg/aPrJdZwDWLU/s640/DSC_0146+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kg5mBAhaSO4/TlVqarfNtUI/AAAAAAAADjc/EEi6zJHVjac/s1600/DSC_0118+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-kg5mBAhaSO4/TlVqarfNtUI/AAAAAAAADjc/EEi6zJHVjac/s640/DSC_0118+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0KaLbZ6qhsQ/TlVqZFXw7xI/AAAAAAAADjY/eaqxN3ES7IU/s1600/DSC_0111+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-0KaLbZ6qhsQ/TlVqZFXw7xI/AAAAAAAADjY/eaqxN3ES7IU/s640/DSC_0111+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lzKJSK7XXM0/TlVqX6OKuQI/AAAAAAAADjU/JBCboKBX8Do/s1600/DSC_0096+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-lzKJSK7XXM0/TlVqX6OKuQI/AAAAAAAADjU/JBCboKBX8Do/s640/DSC_0096+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FyHmw4wmPNw/TlVqWVOtJQI/AAAAAAAADjQ/uZfA1Vivc9Y/s1600/DSC_0073+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://4.bp.blogspot.com/-FyHmw4wmPNw/TlVqWVOtJQI/AAAAAAAADjQ/uZfA1Vivc9Y/s400/DSC_0073+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hODDQNJWthk/TlVqeswAPyI/AAAAAAAADjk/PqF0-exhqQo/s1600/DSC_0150+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-hODDQNJWthk/TlVqeswAPyI/AAAAAAAADjk/PqF0-exhqQo/s400/DSC_0150+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ug5GBBebvGI/TlVqiuT9ijI/AAAAAAAADjo/HqnBRJ6gjRM/s1600/DSC_0151+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-ug5GBBebvGI/TlVqiuT9ijI/AAAAAAAADjo/HqnBRJ6gjRM/s640/DSC_0151+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="540" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MaXe7WdEWEk/TlVqkDC4yWI/AAAAAAAADjs/BPw04JRekMI/s1600/DSC_0168+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-w1ZKiTfevpw/TlVqmkn4SXI/AAAAAAAADjw/b0_ZBs2arYM/s1600/DSC_0192+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gmOC6WrLczQ/TlVqoir9SZI/AAAAAAAADj0/4Tmo_JFTI1A/s1600/DSC_0196+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PuLUTW6mBO8/TlVqrl9qiNI/AAAAAAAADj4/XsJpw-Xv8SY/s1600/DSC_0199+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8p532gmuEls/TlVqu52JQNI/AAAAAAAADj8/gCFnl7dEs_I/s1600/DSC_0199_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-341215518339250028?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/341215518339250028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/08/olsztyn-w-obiektywie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/341215518339250028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/341215518339250028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/08/olsztyn-w-obiektywie.html' title='Olsztyn w obiektywie'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-MUgFrW3XewQ/TlVqMwM4yoI/AAAAAAAADjA/E5dwe9Wp9JE/s72-c/DSC_0025+%2528Kopiowanie%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-8708024856422617623</id><published>2011-06-02T20:40:00.000+02:00</published><updated>2011-06-02T20:40:23.536+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jelonek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>NIESPODZIANKA!!</title><content type='html'>W połowie przyszłego tygodnia przeprowadzę  wywiad ze znanym polskim muzykiem grającym metal na skrzypcach: Michałem  Jelonkiem. Jestem pewien, że niejeden/na z was pragnie zadać pytanie  temu wirtuozowi skrzypiec. Postaram się wam w tym pomóc. na adres: &lt;a href="mailto:przywieczornejherbacie@gmail.com" target="_blank"&gt;przywieczornejherbacie@gmail.&lt;wbr&gt;&lt;/wbr&gt;com&lt;/a&gt; wysyłajcie wasze pytania (do wtorku wieczór włącznie). Postaram się zadać je Jelonkowi i odpowiedzi opublikować w wywiadzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-8708024856422617623?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/8708024856422617623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/06/niespodzianka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8708024856422617623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8708024856422617623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/06/niespodzianka.html' title='NIESPODZIANKA!!'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-4478083113456859480</id><published>2011-06-01T02:13:00.000+02:00</published><updated>2011-06-01T02:13:38.017+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rejs'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mazury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>zdjęcia ze wspomnianego rejsu mazurskiego</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ol80Yq-YVdE/TeV5NXGgV1I/AAAAAAAADfM/HhduJ5T2EFs/s1600/1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-ol80Yq-YVdE/TeV5NXGgV1I/AAAAAAAADfM/HhduJ5T2EFs/s400/1.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rsR9VRndrXk/TeV5kvrsqxI/AAAAAAAADfQ/m965Qi85E94/s1600/2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-rsR9VRndrXk/TeV5kvrsqxI/AAAAAAAADfQ/m965Qi85E94/s400/2.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tJBtxakft08/TeV56eA-fwI/AAAAAAAADfU/ALTsr_jC5mE/s1600/DSC_0056.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-tJBtxakft08/TeV56eA-fwI/AAAAAAAADfU/ALTsr_jC5mE/s400/DSC_0056.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SbQubdwOqGY/TeV6TufDOHI/AAAAAAAADfY/REfJHy9uLyI/s1600/DSC_0085.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-SbQubdwOqGY/TeV6TufDOHI/AAAAAAAADfY/REfJHy9uLyI/s400/DSC_0085.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7PyMGQCtkBs/TeV6poGoMaI/AAAAAAAADfc/gC7_1glyktU/s1600/DSC_0097.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-7PyMGQCtkBs/TeV6poGoMaI/AAAAAAAADfc/gC7_1glyktU/s400/DSC_0097.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RB-gevIiI5E/TeV7HIAUBZI/AAAAAAAADfg/JCok2Yqu12Y/s1600/DSC_0191.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-RB-gevIiI5E/TeV7HIAUBZI/AAAAAAAADfg/JCok2Yqu12Y/s400/DSC_0191.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yR6rx3saqEs/TeV7MFiLtnI/AAAAAAAADfk/tNOoVJIlt1k/s1600/DSC_0215.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-yR6rx3saqEs/TeV7MFiLtnI/AAAAAAAADfk/tNOoVJIlt1k/s400/DSC_0215.JPG" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LVppLkhihDg/TeV7h0W26nI/AAAAAAAADfo/rCXmcICDGB0/s1600/DSC_0334.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-LVppLkhihDg/TeV7h0W26nI/AAAAAAAADfo/rCXmcICDGB0/s400/DSC_0334.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EX-p2Ix3ku4/TeV8JYeINRI/AAAAAAAADfs/3fKo29Tp5Z8/s1600/DSC_0347.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-EX-p2Ix3ku4/TeV8JYeINRI/AAAAAAAADfs/3fKo29Tp5Z8/s400/DSC_0347.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Hpv2ku10Zfc/TeV8Xy8pkGI/AAAAAAAADfw/tsPBWfhiwsU/s1600/DSC_0358.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://3.bp.blogspot.com/-Hpv2ku10Zfc/TeV8Xy8pkGI/AAAAAAAADfw/tsPBWfhiwsU/s400/DSC_0358.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gJnCtyL5fiM/TeV85zzHKvI/AAAAAAAADf0/GptJHwH4GlE/s1600/DSC_0389.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-gJnCtyL5fiM/TeV85zzHKvI/AAAAAAAADf0/GptJHwH4GlE/s400/DSC_0389.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YjtLCtYJydk/TeV9Sa83wqI/AAAAAAAADf4/fReIyrDnhI4/s1600/DSC_0429.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-YjtLCtYJydk/TeV9Sa83wqI/AAAAAAAADf4/fReIyrDnhI4/s400/DSC_0429.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VAz-GOVLI4M/TeV9q3qbfFI/AAAAAAAADf8/USPqGmW59Ow/s1600/DSC_0433.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-VAz-GOVLI4M/TeV9q3qbfFI/AAAAAAAADf8/USPqGmW59Ow/s400/DSC_0433.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TrzUmpkNLu8/TeV-J1tzGVI/AAAAAAAADgA/Z8SzSQyG-mw/s1600/DSC_0441.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-TrzUmpkNLu8/TeV-J1tzGVI/AAAAAAAADgA/Z8SzSQyG-mw/s400/DSC_0441.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-78pvnwc___8/TeV-m4ZR9FI/AAAAAAAADgE/81DVXPldY4k/s1600/DSC_0444.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-78pvnwc___8/TeV-m4ZR9FI/AAAAAAAADgE/81DVXPldY4k/s400/DSC_0444.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Om81gVZ0gNI/TeV_EvFWtcI/AAAAAAAADgI/vGONrOAu2lc/s1600/DSC_0459.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-Om81gVZ0gNI/TeV_EvFWtcI/AAAAAAAADgI/vGONrOAu2lc/s400/DSC_0459.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ETWdg1_F8rU/TeV_fuNkfuI/AAAAAAAADgM/zSlhl3VVIcU/s1600/DSC_0470.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://1.bp.blogspot.com/-ETWdg1_F8rU/TeV_fuNkfuI/AAAAAAAADgM/zSlhl3VVIcU/s400/DSC_0470.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0WUC-7scBHM/TeV_3tH5OVI/AAAAAAAADgQ/iTPG3Z3vOyQ/s1600/DSC_0477.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-0WUC-7scBHM/TeV_3tH5OVI/AAAAAAAADgQ/iTPG3Z3vOyQ/s400/DSC_0477.JPG" width="261" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-82JA2uu88gc/TeWAZyFnfjI/AAAAAAAADgU/iFYobpHmYOY/s1600/DSC_0491.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-82JA2uu88gc/TeWAZyFnfjI/AAAAAAAADgU/iFYobpHmYOY/s400/DSC_0491.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JM1mUhalxLw/TeWA7rSTlPI/AAAAAAAADgY/rOw09pOOu7U/s1600/DSC_0492.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-JM1mUhalxLw/TeWA7rSTlPI/AAAAAAAADgY/rOw09pOOu7U/s400/DSC_0492.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-npcTlVDk-cY/TeWBcWi9ZgI/AAAAAAAADgc/oefQ5yck888/s1600/DSC_0497.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="255" src="http://3.bp.blogspot.com/-npcTlVDk-cY/TeWBcWi9ZgI/AAAAAAAADgc/oefQ5yck888/s400/DSC_0497.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ql5pLXxB9z8/TeWBuu64DHI/AAAAAAAADgg/y2dBodh4wPY/s1600/DSC_0618.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-ql5pLXxB9z8/TeWBuu64DHI/AAAAAAAADgg/y2dBodh4wPY/s400/DSC_0618.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jSQWpIFQs_U/TeWCR5ZlVMI/AAAAAAAADgk/-C09hQrDTQU/s1600/DSC_0678.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-jSQWpIFQs_U/TeWCR5ZlVMI/AAAAAAAADgk/-C09hQrDTQU/s400/DSC_0678.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-4478083113456859480?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/4478083113456859480/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/06/zdjecia-ze-wspomnianego-rejsu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4478083113456859480'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4478083113456859480'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/06/zdjecia-ze-wspomnianego-rejsu.html' title='zdjęcia ze wspomnianego rejsu mazurskiego'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ol80Yq-YVdE/TeV5NXGgV1I/AAAAAAAADfM/HhduJ5T2EFs/s72-c/1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-8539630188522852927</id><published>2011-05-31T02:14:00.001+02:00</published><updated>2011-06-01T01:24:13.605+02:00</updated><title type='text'>nędzne próby tłumaczenia się</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dawno nie pojawiałem się na moim blogu. Zarósł on powoli pajęczyną i pokrył się kurzem. Parę słów wyjaśnienia dla tego stanu rzeczy. Ostatnio w moim życiu dużo się działo: zakochanie, eksmisja z mieszkania w trybie ekspresowym, a więc także i przeprowadzka do nowego lokum. W międzyczasie zaliczyłem też rejs mazurski i parę innych ciekawych wydarzeń. Wszystko to sprawiło, że jakoś nie miałem głowy do pisania, a nawet czytania. Tak to prawda! Nic nie przeczytałem od ponad miesiąca. Nic a nic. Posucha. Zero, null, zilch - jak mawiał bohater jednego filmu Woody'ego Allena. Dlatego też zamiast recenzji publikuję tzw. kaczkę dziennikarską;) Obiecuję, że poprawię się wkrótce i ponownie zacznę publikować teskty. Rzekłem, hawgh! &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-8539630188522852927?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/8539630188522852927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/05/nedzne-proby-tumaczenia-sie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8539630188522852927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8539630188522852927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/05/nedzne-proby-tumaczenia-sie.html' title='nędzne próby tłumaczenia się'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-2227209291310654414</id><published>2011-04-16T13:58:00.001+02:00</published><updated>2011-04-16T13:59:07.897+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Genezis'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bernard Beckett'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='10/10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sci-fi'/><title type='text'>Genezis - kapitalna książka</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oQ6mOUFetek/TamD5J1U8QI/AAAAAAAACHg/beKnBrmqcF4/s1600/Genezis-Becketta-w-lutym-bw46011.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-oQ6mOUFetek/TamD5J1U8QI/AAAAAAAACHg/beKnBrmqcF4/s1600/Genezis-Becketta-w-lutym-bw46011.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Na jednym z lubianych przeze mnie &lt;a href="http://podsluch.wordpress.com/2011/03/05/1021/"&gt;blogów&lt;/a&gt; przeczytałem recenzję&lt;b&gt; „Genezis” Bernarda Becketta&lt;/b&gt;. Autor rozpływał się nad książką twierdząc, że jest genialna i poleca ją wszystkim, niezależnie od preferowanej literatury. Zachęcony tym entuzjastycznym opisem jeszcze tego samego dnia nabyłem książkę i zabrałem się do lektury. Bernard Beckett to nowozelandzki pisarz fantastyczny, który w Polsce jest właściwie nieznany. W swojej ojczyźnie został doceniony wieloma nagrodami. Autor ten ma w dorobku zarówno powieści, jak i sztuki teatralne.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;„Genezis”&lt;/b&gt; jest hybrydą łączącą oba te gatunki. Książka ta napisana jest z podziałem na role. Przedstawia przebieg egzaminu Anaksymandry, który ma zadecydować o jej przyjęciu do Akademii. Jest to elitarna formacja społeczna, która decyduje o kształcie państwa, jego losach itp. Podczas egzaminu widz dowiaduje się o genezie Państwa, jego późniejszych losach. Jest też zapoznany szczegółowo z postacią Adama Forde - postaci zajmującej szczególne miejsce w historii Republiki. Wypowiedzi Anaksymandry pełne są również rozważań filozoficznych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;"Idea trafia do mózgu z zewnątrz. Robi małe przemeblowanie, dostosowując lokum do swoich potrzeb. Znajduje inne Idee, które już wcześniej zamieszkiwały mózg, po czym podejmuje z nimi walkę lub tworzy sojusze. Sojusznicy budują nowe struktury, aby bronić się przed intruzami. A gdy tylko nadarzy się okazja, Idea wysyła swoje oddziały szturmowe na zewnątrz, by zainfekować inne mózgi. Najskuteczniejsze Idee podróżują pomiędzy umysłami, zajmują nowe terytoria i mutują po drodze.(...) Wiele Idei ginie; tylko najsilniejsze potrafią przetrwać."&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;/Genezis/ Bernard Beckett&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jaka właściwie jest ta książka? Z czystym sumieniem mogę stwierdzić: świetna! Wykreowany świat jest bardzo spójny, historia Republiki jest logiczna i niestety w jakiś ponury sposób możliwa w realnym świecie. Ten fakt skłania do rozmyślań nad istotą cywilizacji, kierunkiem jej rozwoju. Czytelnik nie raz zadaje sobie pytanie: „czy do tego właśnie dążymy?”, a potem: „czy tego właśnie chcemy?”. Sam autor też nie stroni od filozofii, prezentując wiele przemyśleń i zadając wiele pytań. To jest świetne! Ponadto książkę napisaną w formie dramatu czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Wydaje mi się, że dla przestawienia wydarzeń&amp;nbsp; opowiedzianych w książce autor wybrał optymalną formę. Ale to też&amp;nbsp; nie jest&amp;nbsp; jeszcze najlepsze! Doskonałym pomysłem jest ujawnianie fabuły stopniowo, tak by czytelnik bez przerwy zastanawiał się o co właściwie chodzi. Całą historię poznajemy z kolejnych wypowiedzi Anaksymandry i stopniowo kształtują one nasze&amp;nbsp; wyobrażenie o sytuacji w świecie przedstawionym. Sytuacji zarówno przeszłej, jak i teraźniejszej wobec egzaminu. W zasadzie ma się wrażenie, że odkrywa się ten świat wielokrotnie i kiedy czytelnik myśli, że już wie co jest grane, dostaje kolejną niespodziankę. Ale to wciąż nie jest najciekawsze!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Najlepszym elementem tej książki jest jej zakończenie.&lt;/b&gt; Jest ono zupełnie nieprzewidywalne i zmienia percepcję świata przedstawionego o 180 stopni. Zakończenie zostawia czytelnika z otwartą buzią i wyrazem głębokiego szoku na twarzy. W zasadzie, nie pozostaje nic innego – jak napisał autor recenzji na blogu – jak zacząć czytać książkę od nowa, bogatszy o wiedzę jaką daje zakończenie. Co więcej, miałem naprawdę ochotę tak zrobić, co nie zdarza się każdego dnia i z każdą książką! Zakończenie stawia bowiem wszystkie wcześniejsze rozważania, wydarzenia, wszystkie pytania w zupełnie innym świetle. Do mnie jeszcze przez kilka dni docierały implikacje końcówki dla poszczególnych wątków i postaw filozoficznych. Powtarzam: zakończenie miażdży!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wady? Nie dopatrzyłem się. Tak, wiem, w dobrym tonie byłoby napisać tu choć jedną drobną wadę, jakiś mankament, cokolwiek. Ale niestety, nie chcę się czepiać na siłę, a rzeczywistych wad nie zauważyłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ta książka zajmie honorowe miejsce na mojej półce. &lt;b&gt;Z czystym sumieniem mogę ją polecić w zasadzie każdemu, dla kogo dobra lektura nie oznacza super szybkiej akcji i setek trupów&lt;/b&gt;. Każda inna osoba powinna być z tej pozycji przynajmniej zadowolona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;10/10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-2227209291310654414?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/2227209291310654414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/04/genezis-kapitalna-ksiazka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/2227209291310654414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/2227209291310654414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/04/genezis-kapitalna-ksiazka.html' title='Genezis - kapitalna książka'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-oQ6mOUFetek/TamD5J1U8QI/AAAAAAAACHg/beKnBrmqcF4/s72-c/Genezis-Becketta-w-lutym-bw46011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-8682467862611174666</id><published>2011-04-14T21:45:00.000+02:00</published><updated>2011-04-14T21:45:43.415+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>Warszawa zapomniana...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4rKLi9GmkH4/TadOffpZUtI/AAAAAAAACHQ/3dQYCosdMgk/s1600/DSC_0049_1%255D+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-4rKLi9GmkH4/TadOffpZUtI/AAAAAAAACHQ/3dQYCosdMgk/s640/DSC_0049_1%255D+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5ml4UYeX-_Y/TadOfl_01YI/AAAAAAAACHU/GMiHyzJHIvA/s1600/DSC_0072_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-5ml4UYeX-_Y/TadOfl_01YI/AAAAAAAACHU/GMiHyzJHIvA/s640/DSC_0072_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3GGIeEXWs8U/TadOgBv-3WI/AAAAAAAACHY/Em_8PhrTKRk/s1600/DSC_0080_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-3GGIeEXWs8U/TadOgBv-3WI/AAAAAAAACHY/Em_8PhrTKRk/s640/DSC_0080_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1roJdDFRiGc/TadOgvRZgZI/AAAAAAAACHc/dnKLC1MdNjM/s1600/DSC_0134+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-1roJdDFRiGc/TadOgvRZgZI/AAAAAAAACHc/dnKLC1MdNjM/s640/DSC_0134+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-8682467862611174666?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/8682467862611174666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/04/warszawa-zapomniana.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8682467862611174666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8682467862611174666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/04/warszawa-zapomniana.html' title='Warszawa zapomniana...'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-4rKLi9GmkH4/TadOffpZUtI/AAAAAAAACHQ/3dQYCosdMgk/s72-c/DSC_0049_1%255D+%2528Kopiowanie%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-7455288900951629225</id><published>2011-04-09T12:39:00.000+02:00</published><updated>2011-04-09T12:39:45.235+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wojciech Mann'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rock*Mann'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><title type='text'>picie po polsku według Wojciecha Manna</title><content type='html'>Wojciech Mann w swojej książce "Rock*Mann" przytacza następującą anegdotę ze swojej przeszłości. Swego czasu miał okazję być na imprezie w Warszawie, na której byli również członkowie zespołu The Animals. Historia dotyczy basisty tego zespołu: Chasa Chandlera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;i&gt;Ten wysoki postawny mężczyzna przydybał mnie w kuchni i poprosił, żebym go uświadomił, co to znaczy pić po polsku, bo wiele o tym słyszał. Nie byłem specjalistą od tych spraw ani pijakiem, ale moja patriotyczna duma kazała mi zachować się godnie. Do wysokiej szklanki wlałem w równych proporcjach piwo, wino, wermut, wódkę i trochę likieru do smaku, po czym powiedziałem Chandlerowi, że trzeba to wypić duszkiem. Był zachwycony, że wreszcie pozna lokalny obyczaj. Kiedy go przeniesiono z kuchni na leżankę, mimo zamkniętych oczu wyglądał na szczęśliwego"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;b&gt;Wojciech Mann /Rock*Mann/&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-7455288900951629225?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/7455288900951629225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/04/picie-po-polsku-wedug-wojciecha-manna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/7455288900951629225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/7455288900951629225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/04/picie-po-polsku-wedug-wojciecha-manna.html' title='picie po polsku według Wojciecha Manna'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-8180969971316316465</id><published>2011-04-03T13:49:00.002+02:00</published><updated>2011-04-03T13:51:38.170+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Genezis'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bernard Beckett'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sci-fi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><title type='text'>o idei</title><content type='html'>&lt;i&gt;&amp;nbsp;"Idea trafia do mózgu z zewnątrz. Robi małe przemeblowanie, dostosowując lokum do swoich potrzeb. Znajduje inne Idee, które już wcześniej zamieszkiwały mózg, po czym podejmuje z nimi walkę lub tworzy sojusze. Sojusznicy budują nowe struktury, aby bronić się przed intruzami. A gdy tylko nadarzy się okazja, Idea wysyła swoje oddziały szturmowe na zewnątrz, by zainfekować inne mózgi. Najskuteczniejsze Idee podróżują pomiędzy umysłami, zajmują nowe terytoria i mutują po drodze.(...) Wiele Idei ginie; tylko najsilniejsze potrafią przetrwać."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;/Genezis/ Bernard Beckett&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-8180969971316316465?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/8180969971316316465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/04/o-idei.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8180969971316316465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8180969971316316465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/04/o-idei.html' title='o idei'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-102567560923895818</id><published>2011-03-31T22:08:00.002+02:00</published><updated>2011-03-31T22:58:58.294+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pan Lodowego Ogrodu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Grzędowicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='8/10'/><title type='text'>PAN LODOWEGO OGRODU, TOM 3. - DOBRA, CHOĆ NIE POZBAWIONA WAD LEKTURA</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RPE7vj1fM14/TZTeo8BfYlI/AAAAAAAACGo/95GrD_uLYvk/s1600/17105555.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-RPE7vj1fM14/TZTeo8BfYlI/AAAAAAAACGo/95GrD_uLYvk/s400/17105555.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Stało się. Skończyłem czytać trzeci tom „Pana Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza. Zarazem jest to ostatnia do tej pory wydana część cyklu, jednak jej zakończenie nie pozostawia wątpliwości, że będzie kontynuacja. „Pan lodowego ogrodu” to powieść z pogranicza sci-fi i fantasy, która nieźle namieszała w polskim światku fantastyki. Pierwszy tom cyklu został uhonorowany prestiżowymi nagrodami: Śląkwą, Nautilusem, Sfinksem oraz Nagrodą im. Janusza A. Zajdla. Książka zdobyła wielką popularność i wielu czekało z niecierpliwością na kolejne tomy. Wkrótce po ich wydaniu pojawiło się sporo głosów, że księgi druga i trzecia – jakkolwiek ciekawe i dobrze napisane – ustępują poziomem genialnej pierwszej części. Pojawiło się rozczarowanie oraz głosy, że Grzędowicz powinien tę historię zakończyć jak najszybciej, żeby nie psuć jej jakości coraz gorszymi tomami. Takie opinie można wyczytać o PLO w Internecie. Jak mają się one do faktycznej jakości tomu trzeciego?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jakiś czas temu napisałem, że wbrew obiegowej opinii tom drugi podobał mi się nawet bardziej niż pierwszy. Za drugą częścią przemawiały pogodniejszy opis świata oraz bardzo ciekawie poprowadzone wątki powieści. Co tu dużo ukrywać, zżyłem się już z bohaterami i miło było czytać o ich dalszych losach. Tym chętniej sięgnąłem więc po tom trzeci. I tu niestety już nie było tak różowo. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale po kolei. Tom trzeci rozwija znane z poprzednich części dwa główne wątki powieści – Vuko Drakkainena – ziemianina, wysłanego na odległą planetę, na której odkryto cywilizację na etapie rozwoju ziemskiego średniowiecza. Vuko ma odnaleźć zaginioną ekipę badawczą, ewakuować ją, a także „posprzątać” po nich. Chodzi o to, by cywilizacja ta pozostała nieskażona wpływem ludzi i ich techniki. Wkrótce okazuje się, że misja jest dużo bardziej złożona niż się początkowo wydawało, bo w świecie tym panuje magia. Magia, którą ziemianie przy odrobinie wprawy władają z zastraszającą łatwością – w przeciwieństwie do tubylców. Ta władza uderza im jednak do głowy i wkrótce jeden z nich staje na czele państwa i przygotowuje się do podbicia innych krain. Vuko nie ma więc prostego zadania, bo jasnym jest, że ekipa sama z siebie wrócić nie chce. Początek trzeciego tomu zastaje Vuko na lodowym drakkarze – okręcie, który płynie w nieznanym kierunku nadanym przez nieznanego twórcę. Vuko wie jednak, że stworzyciel drakkara może okazać się jego kartą przetargową, swoistym języczkiem u wagi w układzie sił w świecie. W ten sposób Drakkainen dociera do tytułowego Lodowego Ogrodu – miasta położonego na dalekiej wyspie, którego władcą też jest ziemianin. Wkrótce do naszego bohatera docierają niepokojące wieści o poczynaniach innych członków zespołu badawczego. Zmuszony on jest do subtelnej, ale jednocześnie twardej gry… Drugim wątkiem jest historia ucieczki Tohimona ze zbuntowanego kraju – Amitraju, którego jest prawowitym władcą. Amitraj jest odpowiednikiem ziemskiej Persji. W kraju tym doszło do przewrotu – obalono cesarza, przywracając fanatyczno- religijną władzę kapłanek Podziemniej Bogini. Tohimon – jako syn cesarza musi uciekać z kraju, by uratować swój lud i w przyszłości być może odzyskać władzę. Pod koniec drugiej części Tohimon popada w niewolę i trzeci tom w dużej części opisuje jego zmagania z losem niewolnika. Pod koniec tomu wątki te zbiegają się w jeden, kiedy Vuko przychodzi z pomocą Tohimonowi. Ich współpraca niewiele jednak ułatwia przy skomplikowanej sytuacji w świecie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trzeci tom oceniłbym jako najgorszy z całego cyklu. Składa się na to szereg czynników. Przede wszystkim, denerwuje mnie troszkę język powieści – jest trochę za delikatny, taki ułożony. Nie koresponduje on z brudem, ponurą naturą świata, w którym dzieje się akcja. Nie chodzi o to, żeby główny bohater bluzgał na lewo i prawo, ale o to, żeby czytając miało się wrażenie, że tak rzeczywiście mówią i myślą jego postacie. Bez cenzury. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Drugą wadą są niedoskonałości kreacji postaci. Postać Smildrun, która jest właścicielką Tohimona –niewolnika przedstawiona jest jako okropnie brzydka, budząca odrazę, wredna, bezlitosna sadystka – nimfomanka. Taki czarny charakter. W niej nie ma nawet jednej pozytywnej cechy – czy to w wyglądzie, czy charakterze. Taka postać jest po prostu sztuczna i przypomina nam czasy bajeczek, w których smok był paskudny i zły, a rycerz nieskazitelnie dobry. Tylko, że wraz z procesem dorastania okazywało się, że smok walczył o  pożywienie, księżniczkę porywał po to, żeby trzymać w szachu wszystkich, którzy chcieli roznieść go grupowo na widłach. Walczył o przetrwanie. Rycerz zaś ratował księżniczkę bo albo miał długi do popłacenia, albo liczył na łaskę i nagrodę od króla, albo wreszcie na wdzięczność laski, jaką jest księżniczka wyrażoną w dość gwałtowny, ale bardzo przyjemny sposób. A w te niestworzone historie o ręce królewny i połowie królestwa nie wierzył chyba nikt, z królem i księżniczką na czele, a na rycerzach skończywszy. Podsumowując – każdy miał swoje jasne i ciemne strony. Tak postacie tworzy mistrz Sapkowski i od niego Jarosław Grzędowicz mógłby się w tym temacie wiele nauczyć. Niestety, opisany problem to nie wyjątek, a raczej reguła. Ponadto postacie sprawiają wrażenie spłyconych, nie posiadają wewnętrznych rozterek, problemów. Czytelnik ma wrażenie, że każdy robi to, co do niego należy – bez wahania, wątpliwości czy nadmiernego główkowania. Na szczęście problem ten dotyka postaci drugoplanowych, Vuko i Tohimon są dość wyraziści, posiadają zmienne uczucia i nastroje. Bardzo płytko został potraktowany wątek - Sylfany – miłości Vuko. Możnaby liczyć na coś więcej niż suche wzmianki o cielesnym kontakcie postaci. Gdzie jakieś uczucia, gdzie tęsknota, cierpienie, troska o drugą osobę?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niektóre elementy fabuły też wydają się być troszkę naciągane. Jak to bowiem możliwe, by obcy lud uwierzył brudnemu niewolnikowi na słowo, że jego Pani skatowała ich ziomka? Ba, uwierzył! Przystąpił do szturmu siedziby Smildrun! Na podstawie jednej, niepotwierdzonej opinii! Na szczęście w fabule nie ma zbyt wielu takich naiwnych miejsc i całość sprawia wrażenie spójnej całości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Miałem też wrażenie, że koniec powieści został bardzo skrócony - przynajmniej w porównaniu do reszty książki. Owszem, w końcówce powinno się dużo dziać, ale tu wydarzenia są dość łatwe do przewidzenia i napisane tak, jakby autorowi kończył się papier w drukarce, a chciał koniecznie wydrukować skończoną powieść jeszcze tego samego wieczoru.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dobra, ponarzekałem sobie, jak każdy Polak potrafi, teraz pora na plusy. Mimo wszystkich wymienionych przeze ze mnie wad książka jest naprawdę interesującą pozycją, którą poleciłbym każdemu fanowi fantastyki w tym kraju. Zacząć trzeba od tego, że przedstawiona historia naprawdę wciąga, czytelnik jest tak dalece ciekawy co będzie dalej, że w pośpiechu przewraca strony i rezygnuje z należnej mu porcji snu. Znacie ten schemat: „jeszcze dwie strony”, potem: „jeszcze do końca rozdziału”, a następnie: „zobaczmy co się stanie na początku kolejnego”, by dość do konkluzji: „ale ja jestem głupi, jutro będę zasypiał w pracy na siedząco”. Akcja, podobnie jak w pozostałych tomach, jest wartka i naprawdę dużo się dzieje, więc nikt na nudę nie powinien narzekać. Można powiedzieć, że autor wręcz skupił się na prowadzeniu akcji, lekceważąc opisy świata, w którym cała akcja się dzieje. Nie jest to niewątpliwie lektura dla miłośników długich i dokładnych opisów przyrody w „Nad Niemnem”. Autor podsyca zaciekawienie przez to, że kończy rozdziały w krytycznych, możnaby rzec, dla fabuły momentach. Kolejny rozdział nie kontynuuje jednak przerwanej historii, a przenosi czytelnika do drugiego głównego wątku pozostawiając czytającego w stanie permanentnego zaciekawienia. Bardzo podobają mi się pomysły autora dotyczące mechaniki magii. Dowiadujemy się wtedy co dokładnie należy zrobić i pomyśleć, by czar dał konkretny efekt. Jest to bardzo miły akcent na tle tych wszystkich książek, w których bohaterowie po prostu czarują, lecz nikt nie wie jak to się dzieje. Podoba mi się kreacja Tohimona – jest to postać dynamiczna, posiadająca chwile załamania i rezygnacji, potrzebująca wsparcia ze strony towarzyszy. Podobnie Vuko jest wart uwagi, szczególnie ze swoim świetnym, cudownie sarkastycznym, a czasem nawet cynicznym poczuciem humoru. Ponadto, bardzo przemawia do wyobraźni opis życia jako niewolnik. Jako plus można odczytać też fakt, że wszystkie trzy tomy są ze sobą bardzo spójne – mimo dużej rozpiętości czasowej wszystkie napisane są w tym samym stylu i „trzymają klimat”. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podsumowując, jest to pozycja zdecydowanie warta przeczytania. Ustępuje ona jakością pierwszemu i drugiemu tomowi, ale nadal jest to porządny kawałek polskiej fantastyki. Czekam na czwarty tom, który prawdopodobnie ukaże się nie wcześniej niż w przyszłym roku. Z przyjemnością czytało mi się trzy tomy tej powieści i jestem pewien, że będę czerpał radość również z kolejnego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;8/10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-102567560923895818?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/102567560923895818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/lodowego-ogrodu-tom-3-dobra-choc-nie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/102567560923895818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/102567560923895818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/lodowego-ogrodu-tom-3-dobra-choc-nie.html' title='PAN LODOWEGO OGRODU, TOM 3. - DOBRA, CHOĆ NIE POZBAWIONA WAD LEKTURA'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-RPE7vj1fM14/TZTeo8BfYlI/AAAAAAAACGo/95GrD_uLYvk/s72-c/17105555.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-5239069141388182995</id><published>2011-03-31T19:42:00.000+02:00</published><updated>2011-03-31T19:42:10.298+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan Zmit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stand-up tragedy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>wywiad z Janem Zmitem - twórcą sztuki Stand-up Tragedy</title><content type='html'>zapraszam do przeczytania mojego wywiadu z &lt;b&gt;Janem Zmitem &lt;/b&gt;- twórcą sztuki &lt;b&gt;Stand-up Tragedy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;na portalu sztukater.pl:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sztukater.pl/publicystyka/publicystyka_jan_zmit_wywiad.html"&gt;http://www.sztukater.pl/publicystyka/publicystyka_jan_zmit_wywiad.html&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-5239069141388182995?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/5239069141388182995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/wywiad-z-janem-zmitem-tworca-sztuki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5239069141388182995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5239069141388182995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/wywiad-z-janem-zmitem-tworca-sztuki.html' title='wywiad z Janem Zmitem - twórcą sztuki Stand-up Tragedy'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-5441314911917981012</id><published>2011-03-22T22:27:00.000+01:00</published><updated>2011-03-22T23:18:40.654+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tabu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>WYWIAD z zespołem TABU - czyli coś o natchnieniu i ciężkich podróżach. I wielu innych rzeczach</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podczas opisanego przeze mnie koncertu &lt;b&gt;Tabu&lt;/b&gt;: &lt;a href="http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/koncert-tabu-i-star-guard-muffin.html"&gt;http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/koncert-tabu-i-star-guard-muffin.html&lt;/a&gt; poprosiłem muzyków o odpowiedzi na parę pytań. Niestety wywiad nie odbył się drogą rozmowy, a wymian maili, mimo to uzyskałem odpowiedzi na ciekawiące mnie pytania. Rozmowę z Rafałem Karwotem – wokalistą zespołu prezentuję poniżej:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-fyLLGMt7uIc/TYkVZXAhjeI/AAAAAAAACGk/MpFMPxrtZUk/s1600/tabu3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh4.googleusercontent.com/-fyLLGMt7uIc/TYkVZXAhjeI/AAAAAAAACGk/MpFMPxrtZUk/s320/tabu3.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-YP8y43jq-wA/TYkSfRVkL2I/AAAAAAAACGg/Yd-_6F0wQS0/s1600/rafal_karwot.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Jakie są okoliczności powstania zespołu? w końcu nie tak łatwo zebrać 9 osób, z których każdy gra na innym instrumencie i to właśnie reggae.. Znacie się ze szkoły? Z wspólnych imprez? czy też historia jest zupełnie inna...?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Dokładnie to jest nas 10 osób, zespół założyły dwie osoby a potem na podstawie selekcji czysto towarzyskiej bez patrzenia na umiejętności muzyczne dobieraliśmy resztę składu, wyszliśmy z założenia że najważniejsza jest atmosfera a reszta się sama jakoś ułoży, no i mieliśmy rację &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon&lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;:&lt;/span&gt; &lt;b&gt;Skąd wziął się pomysł na nazwę zespołu?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Z nazwą nie wiąże się żadna ważna dla nas historia czy przesłanie, tak wymyśliłem bo była krótka, prosta i wszystkim dobrze znana&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;. Myślę że funkcjonuje całkiem dobrze wśród innych np. obcojęzycznych wynalazków&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Czy zespół jest dla was jedynym źródłem utrzymania? czym na co dzień zajmują się ludzie grający taką fajną muzykę?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; My po pierwsze nie mamy ciśnienia na to by żyć z muzyki, ba, nawet nie chcemy z niej się utrzymywać. Chcemy mieć spokój w tworzeniu, grać bo chcemy a nie bo musimy, to nie może być fabryka w 100% nastawiona na zysk, to ma być odskocznia od tego czego codziennie doświadczamy. Tabu jest naszym azylem, wyspą, ucieczką od rzeczywistości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Szymon&lt;/span&gt;:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Jakiej muzyki słuchacie i jakie książki wam towarzyszą?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;Ciężko mi jednoznacznie powiedzieć czego słuchamy czy czytamy, jest nas dziesięć osób i każdy ma swoje upodobania, nie wiem co ci mam odpowiedzieć bo np. w busie jak jedziemy na koncert słuchamy tego czego słucha kierowca a zmieniamy się co koncert za kółkiem, także słuchamy wszystkiego&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Czy dużo czasu zespół spędza w trasie? jak sobie radzicie? macie autobus? 2 furgonetki? w końcu przewieźć 9 osób ze sprzętem nie jest tak łatwo, a jeśli dorzucimy do tego technicznego i menagera...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Zespół ma 10 osób, nie mamy technicznego a menagerem jest wokalista, kupiliśmy własnego busa i jeździmy nim na zmianę, jest to męczące czasami ale już się zahartowaliśmy i dajemy rade, najciężej było na Trasie INSOMNIA TOUR 2010 gdzie zagraliśmy 34 koncerty ze swoim całym nagłośnieniem, bus zawalony po dach,przyczepa i 11 osób w środku bo jeździł z nami dj śliwek który grał after po koncertach, to było bardzo ważne i męczące doświadczenie. Ale teraz już nic nasnie zabije&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Jak wygląda proces twórczy? czy jest to raczej jammowanie i wspólne dochodzenie do ostatecznego kształtu utworów, czy też któryś z was komponuje utwór od Ado Z, a reszta dostaje gotowe partie do zagrania? Czy zdarzają się kłótnie wewnątrz zespołu na tym tle?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Kłótnie nie, raczej dyskusje, jesteśmy ślązakami i mamy twarde charaktery także czasami jest wesoło. Muzyka powstaje w przeróżny sposób, nie mamy jednego wypracowanego patentu, teraz przy tworzeniu trzeciej płyty pracujemy w grupach jak jest zarys to spotykamy się wszyscy i ubieramy ten szkielet w dobrze skrojony garnitur, dres czy spodenki z podkoszulką&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; ,to zależy jak się wspólnie nakręcimy i jaka otacza nas aura.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Z tego co wiem teksty układasz Ty. Skąd bierzesz inspiracje? Teksty na Jednosłowo są bardzo pogodne, optymistyczne, często przesiąknięte wdzięcznością do Boga i ufnością w niego...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Bo mu ufam i wierze, mam swojego Boga który parę razy natchnął mnie i udało mi się napisać parę tekstów, mógł by to robić częściejJ , nie jestem świętym człowiekiem, nie mam też takiego planu na siebie ale uważam że życie bez Boga jest nic nie warte!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Muszę Cię niedyskretnie zapytać o wiarę członków zespołu, bo że jesteście wierzący wynika jasno z tekstów. Tylko czy jest to rastafariańska wiara w Jah, czy raczej katolicyzm?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Nie ma wśród nas Rasta braci, większość to bierni katolicy z paroma wyjątkami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-v-deQyoYT3U/TYkRyuCJ1nI/AAAAAAAACGY/wJBb0qbP6ZU/s1600/foto_logo_male.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="https://lh5.googleusercontent.com/-v-deQyoYT3U/TYkRyuCJ1nI/AAAAAAAACGY/wJBb0qbP6ZU/s320/foto_logo_male.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Przeczytałem na waszej stronie, że zdobyliście kilka nagród i to jeszcze przed wydaniem płyty. Dlaczego tak długo czekaliście z jej nagraniem? I dlaczego właśnie wtedy – w 2006 roku przystąpiliście do rejestrowania materiału?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Nie można założyć zespołu i od razu nagrać płytę, tak robi bardzo wiele zespołów, to błąd. Zespół jest organizmem, potrzebuje dotarcia, wszystkie jego części muszą się zazębiać, działać na 100% a to przychodzi z czasem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Opowiedz proszę o ewolucji, jaką zespół przeszedł między wydaniem pierwszej, a drugiej płyty. Pierwsza jest bardzo radosna, optymistyczna, a druga znacznie spokojniejsza. Sprawia wrażenie, jakby zespół dojrzał i uznał, że nie wypada się tak wygłupiać. Co sprawiło, że śpiewasz: "chwilami bardzo chce się płakać" i dalej "nie ma uśmiechu, i nie ma, nie ma słońca, moich problemów chyba nie doczekam końca, wdeptany w ziemię dotykam dna, czasami pozostaję sam", a już nie: "Żeby było tak, żeby było tak żeby płynął czas nie obok ale w nas, niech płynie krew w żyłach Twych rozcieńczona nadzieją przyszłych dni”. Mowa tu nie tylko o warstwie tekstowej, ale przede wszystkim muzycznej, która też bardzo się różni na tych płytach..&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Bo dojrzeliśmy głównie jako ludzie, człowiek ma inne problemy w dorosłym życiu aniżeli jako osiemnastoletni gówniarz dla którego najważniejsze są dziewczyny i balanga. To przyszło samo, ale my potrafimy się cieszyć, bawić, imprezować i mam nadzieje że to usłyszycie na trzeciej płycie!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Skąd pomysły na tytuły i okładki albumów?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Te pomysły to tak naprawdę brak pomysłów&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Magazyn Free Colours przyznał wam tytuł najlepszego zespołu reggae 2009 roku, macie naprawdę dobrą muzykę, która ma szanse dotrzeć do szerszej publiczności. Co robicie w tym kierunku, aby się wypromować? Czy nie pomógłby kontrakt z wytwórnią?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;Naszą główną promocją są koncerty, wtedy jesteśmy prawdziwi i mamy szanse przekonać do siebie każdego kto na tym koncercie się pojawi, nie interesuje nas sztuczna promocja robiona na siłę, my mamy swój plan i staramy się go realizować. Plan jest taki żeby nie zatracić swojej prawdziwości, by ci którzy chcą nas słuchać robili to z 100% zaufaniem i naprawdę nam wierzyli.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Na scenie razem z wami pojawiają się czasem goście, ostatnio to był Junior Stress i Wojtek Wojda. Ich wyjście było zaplanowane, czy też był to spontan?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Wojtek wskoczył na spontanie, a z Juniorem to była przećwiczona i specjalnie przygotowana akcja.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Rozumiem, że polska scena punk-reggae zna się dobrze i często się integruje...?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Za sprawą naszej obecności na trasie Punky Reggae Live organizowanej przez zespół Farben Lehre mieliśmy możliwość częściowej integracji z tą sceną i poznania się, nie mamy z nią problemów towarzyskich&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;. Ale mówienie o integracji tych dwóch scen jest raczej na wyrost.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Z którym zespołem najczęściej imprezujecie?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Z każdym który jest w stanie dotrzymać nam towarzystwa i w którego towarzystwie dobrze się czujemy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;&lt;b&gt;W swoim artykule napisałem, że biorąc po uwagę jakość występu to wy powinniście być gwiazdą koncertu w Palladium, a nie SGM. czy zgadzasz się z tą opinią?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Jeżeli gralibyśmy po SGM to gralibyśmy dla Ciebie i może 30 osób które przyszły specjalnie na nasz koncert. W normalnych okolicznościach raczej nie byłoby dyskusji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Rok temu podczas koncertu w Proximie człowiekiem, który sprzedał mi koszulkę zespołu okazał się być wokalista Tabu - Rafał. Czy często zdarza się, że udzielasz się w ten sposób?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;Akurat wtedy był mój dyżur&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Miałeś to szczęście stary&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;. Widzisz, my wszystko robimy sami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Na koncercie w Palladium zagraliście nowy utwór. Czy to oznacza, że prace nad nowym albumem są już zaawansowane?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Zaawansowane to za dużo powiedziane , chcielibyśmy by były zaawansowane, ale mówiłem o tym że Bóg czasami mnie oświeca i coś udaje mi się napisać? …także siedzę i cierpliwie czekam&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Kiedy można spodziewać się jego wydania? możesz zdradzić jego tytuł?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;lt;brak odpowiedzi&amp;gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;W jakim klimacie utrzymany będzie nowy album? radosny jak Jednosłowo, czy też poważny jak Salut? A może idziecie w jeszcze inną stronę?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Płyta będzie taka, jak nam wyjdzie, nie mamy planu na jej zawartość. Nie stosujemy też klucza w tworzeniu płyt. Zobaczymy, sam jestem ciekaw&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Pytanie od mojego brata - wioślarza: jakiego sprzętu używają gitarzyści Tabu?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: black; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Rafał:&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Marcin:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gitara: Epiphone '97 + Gibson classic pickups&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Amp: Orange Rockerverb 50&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Effects: TC Electronics Nova System, Small Clone, Small Stone,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kamil:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gitara: Fender Stratocaster Mexican ('99)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Amp: Fender Hot Rod DeLuxe 212&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Effects: Kostki Boss'a (delay, chorus), TC Electronic Delay, etc&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div lang="en-US" style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Szymon:&lt;/i&gt; &lt;b&gt;Jaką radę przekazalibyście początkującym zespołom z potencjałem? Jaka jest recepta na sukces?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-XppsEz92LfI/TYkRyM5WUuI/AAAAAAAACGU/sqe3dimlYkw/s1600/b2cf8b312f0eef251db43d7133f2e217.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="131" src="https://lh4.googleusercontent.com/-XppsEz92LfI/TYkRyM5WUuI/AAAAAAAACGU/sqe3dimlYkw/s200/b2cf8b312f0eef251db43d7133f2e217.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Rafał:&lt;/i&gt; Rada jest jedna, grać dużo koncertów, często za darmo, za browara - ale grać!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Recenzję dokonań zespołu można znaleźć tutaj: &lt;a href="http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/tabu-swietny-zespo-reggae.html"&gt;http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/tabu-swietny-zespo-reggae.html &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-5441314911917981012?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/5441314911917981012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/wywiad-z-zespoem-tabu-czyli-cos-o.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5441314911917981012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5441314911917981012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/wywiad-z-zespoem-tabu-czyli-cos-o.html' title='WYWIAD z zespołem TABU - czyli coś o natchnieniu i ciężkich podróżach. I wielu innych rzeczach'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-fyLLGMt7uIc/TYkVZXAhjeI/AAAAAAAACGk/MpFMPxrtZUk/s72-c/tabu3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-7266777165248932909</id><published>2011-03-19T14:46:00.000+01:00</published><updated>2011-03-21T22:40:53.053+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncert'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='folk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Beltaine'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Comhlan'/><title type='text'>Koncert Beltaine - czyli Dzień Świętego Patryka ze wspaniałą irlandzką muzyką</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-MyfHRSG7K4w/TYSxrLrRC8I/AAAAAAAACFQ/tnZhfDyT1Mk/s1600/DSC_06721.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-MyfHRSG7K4w/TYSxrLrRC8I/AAAAAAAACFQ/tnZhfDyT1Mk/s640/DSC_06721.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-JzE5BoaHDzc/TYSxfXhiZcI/AAAAAAAACFE/oF9xNdntP-U/s1600/DSC_0715.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-JzE5BoaHDzc/TYSxfXhiZcI/AAAAAAAACFE/oF9xNdntP-U/s640/DSC_0715.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-1uuiPN1arUU/TYSxbdsYmDI/AAAAAAAACEk/Ya4QFkHyS_I/s1600/DSC_0454.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-1uuiPN1arUU/TYSxbdsYmDI/AAAAAAAACEk/Ya4QFkHyS_I/s640/DSC_0454.JPG" width="384" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kilka lat temu, w dniu Świętego Patryka, a więc – dniu patrona Irlandii wybrałem się na koncert zespołu grającego irlandzki folk. Występ mnie zachwycił do tego stopnia, że zaraz po skończonym koncercie nabyłem płytę tego zespołu. Grupą tą był Beltaine – katowicka formacja, o klasie, której świadczy fakt, że jest zapraszana na międzynarodowe festivale irlandzkiego folku. W naszym kraju jednak nie jest ona specjalnie znana. Szczególnie jeśli porównać ją do naszych głównych eksportowych towarów jakimi są Małysz, czy Kubica. No, ale sprawiedliwość to hasło w encyklopedii, jak mawiają, więc nie ma o co się złościć. C'est la vie. Od czasu tamtego koncertu sprawdzam regularnie stronę zespołu (&lt;a href="http://www.beltaine.pl/"&gt;www.beltaine.pl&lt;/a&gt;) z nadzieją, że chłopaki zagrają w Warszawie. W ten sposób udało mi się zaliczyć jeszcze 2 czy 3 koncerty formacji.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niedawno moje serce zabiło szybciej – wypatrzyłem informację, że Beltaine z okazji Dnia Świętego Patryka ma zagrać w Grodzisku Mazowieckim. Grodzisk od Warszawy nie jest jakoś specjalnie daleko, więc czym prędzej kupiłem bilety. Rozpoczęło się pełne napięcia wyczekiwanie, aż wreszcie nadszedł ten DZIEŃ- 15 marca, dzień przed dniem Świętego Patryka. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sama wyprawa na koncert zaczęła się od soczystych przekleństw pod nosem i podniesionego ciśnienia. Droga, jaką wybrałem do Grodziska – przez Brwinów i Milanówek okazała się bowiem szczególna. W zasadzie pisząc o niej „droga” komplementuję ten „trakt”. Powiem tak, polna droga miałaby mniej dziur i pozwalałaby na osiągnięcie większych prędkości bez obawy o całość zawieszenia. Chcąc nie chcąc – nasz koncertowy wieczór rozpoczął się przeprawą iście off-roadową. Szkoda tylko, że moje autko to nie jeep.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trudno się więc dziwić, że kiedy dotarłem na miejsce miałem raczej ochotę obić paszczę właścicieli drogi niż oddać się kontemplacji muzyki.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wkurw zaczął powoli opadać, kiedy zespół wyszedł na scenę. I wkrótce zapomniałem o całym świecie, łącznie z dziurawym czymś po czym jechałem i muzyka mnie pochłonęła. Zespół grał świetnie, jak zwykle. Nie pozwalając sobie na jakiekolwiek niedoskonałości czy błędy. Można powiedzieć, że jakość gry na koncercie nie odbiega poziomem od ich studyjnych nagrań. Tym większy szacun dla chłopaków. Tym razem w tworzeniu nastroju na sali zespół był wspomagany przez niemieckiego harfistę – Jochena Vogela oraz przez krakowski zespół tańca irlandzkiego – Comhlan w składzie pięciu pięknych, długowłosych dziewczyn. Muszę powiedzieć, że ich taniec naprawdę robił wrażenie, a stepowanie odbierało mowę. Bardzo mi się podobał ich występ i chyba będę musiał obserwować kolejną stronę netową (http://www.comhlan.art.pl/) ;) Brzmienie harfy Jochena nadało muzyce Beltaine dodatkowy, wręcz magiczny wymiar. Zdecydowanie słychać, że partie harfy są przemyślane, a nie grane na zasadzie „wy grajcie swoje, a ja cośtam dogram i będzie dobrze”. Całość jest bardzo spójna i sugeruję chłopakom, by na ich kolejnej płycie znalazło się miejsce dla harfy Jochena. Apropos kolejnej płyty – zespół zapowiedział podczas występu, że jest ona w drodze. Nie mogę się doczekać, aż pojawi się ona w sprzedaży.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale wracając do koncertu, uwagę zwraca dowcipna konferansjerka wokalisty – Grzegorz Chudy zapowiada piosenki w bardzo fajny, dowcipny sposób. Jego kawały trzymają poziom i wywołują wybuchy szczerego śmiechu u publiczności. Potem jednak zespół zaczyna grać i publiczność2 momentalnie milknie. Bo na scenie dzieją się czary. Nagle muzyka przenosi nas do zielonej Irlandii i można zapomnieć, że siedzi się w sali w kinowej w domu kultury w Grodzisku, do którego wiedzie fatalna droga. Na pierwszy plan wysuwają się skrzypce wspomagane przez flet – to te instrumenty najczęściej prowadzą melodię. I ten układ jest bardzo trafiony. Również sekcji rytmicznej w składzie bas, gitara akustyczna, gitara elektryczna, perkusja i instrumenty w stylu djembe nie można nic zarzucić. Razem tworzą piękną wysmakowaną muzykę. Piszę tu o najczęstszej kofiguracji instrumentów, bo flecista używa wielu rodzajów fletów, a gitarzysta elektryczny często używa też innych instrumentów. Na szczególną uwagę zasługuje jego partia na dudach w utworze „Technogaita”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W połowie koncertu zespół schodzi ze sceny. Na placu boju zostają jedynie Jochen Vogel ze swoją harfą oraz Jan Kubek grający na instrumentach perkusyjnych i razem grają „Little cascade”. Utwór brzmi magicznie i zachęca mnie do tego, by poszukać więcej muzyki z harfą w składzie.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy koncert się kończy czuję się jakbym budził się ze snu. „to już?” zdawają się pytać nieobecne spojrzenia ludzi. Za chwilę muzycy wychodzą do publiczności. Podpisują płyty, rozmawiają i można się przekonać, że za tą wspaniałą muzyką stoją skromni sympatyczni ludzie. Ja proszę wokalistę- flecistę – Grzegorza o wywiad na bloga. I otrzymuję zgodę. Dostaję też setlistę – prosto ze sceny, nawet z odciskiem jakiegoś buta muzyka, który w muzycznym szale musiał na nią nadepnąć. Zbieram autografy i zyskuję wspaniałą pamiątkę tego wieczoru.   &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ja osobiście nie dopatrzyłem się niedociągnięć tego koncertu, ale mój brat zauważył, że panowie dźwiękowcy trochę szwankowali. Partie skrzypiec raz były cichsze, raz głośniejsze i nie zawsze słychać je było tak jak powinno. Również uważa on, że dźwięk był zbyt obrobiony. Jak to powiedział – „za mało z dechy” w swoim żargonie gitarzysty. Jednak ostatnia płyta „Triu” pokazuje  wyraźnie, że zespól idzie właśnie w stronę dokładnie wyprodukowanego, „wygładzonego” dźwięku, kosztem spontanicznego brzmienia instrumentów. Nie jestem pewien, czy to dobry kierunek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Robię bilans tego dnia i stwierdzam, że warto było wcześniej pójść do pracy, spieszyć się popołudniu i przedzierać się przez „drogi”, czy raczej bezdroża Mazowsza. Piękna muzyka, cudowna atmosfera koncertu, a także zdobyta setlista zrekompensowały z nawiązką trudy dnia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trasa koncertowa Beltaine ciągle trwa. Informacje o koncertach można znaleźć na stronie Beltaine, a także tu: &lt;a href="http://www.celticmotionproject.pl/"&gt;http://www.celticmotionproject.pl/&lt;/a&gt;. Jeśli masz możliwość się wybrać – gorąco polecam – nie będziesz żałować.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-xofpDK74f6w/TYSxeE9ssNI/AAAAAAAACEw/gRCFI9rkixw/s1600/DSC_0540.JPG" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-xofpDK74f6w/TYSxeE9ssNI/AAAAAAAACEw/gRCFI9rkixw/s640/DSC_0540.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-dFHaV1wYsxg/TYSxpp1CL1I/AAAAAAAACFM/pP5B4RtmyhA/s1600/DSC_0751.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-dFHaV1wYsxg/TYSxpp1CL1I/AAAAAAAACFM/pP5B4RtmyhA/s640/DSC_0751.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-bQ1LyVb8qJ4/TYSxd3aiSPI/AAAAAAAACEs/nsSQkXV5tQc/s1600/DSC_0511.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-bQ1LyVb8qJ4/TYSxd3aiSPI/AAAAAAAACEs/nsSQkXV5tQc/s640/DSC_0511.JPG" width="532" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-ABYFxlBNgWA/TYSxevT6vhI/AAAAAAAACE4/sdy-m1bdBLw/s1600/DSC_0640.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh5.googleusercontent.com/-ABYFxlBNgWA/TYSxevT6vhI/AAAAAAAACE4/sdy-m1bdBLw/s640/DSC_0640.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-S-swIF4DEdg/TYSxpMg3aAI/AAAAAAAACFI/FiWfFAtfo5s/s1600/DSC_0722.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-S-swIF4DEdg/TYSxpMg3aAI/AAAAAAAACFI/FiWfFAtfo5s/s640/DSC_0722.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-vrlI4PT-8q8/TYSxeTlrvPI/AAAAAAAACE0/v5f8v6zzJLk/s1600/DSC_0595.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-vrlI4PT-8q8/TYSxeTlrvPI/AAAAAAAACE0/v5f8v6zzJLk/s640/DSC_0595.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-85066cQEdeI/TYSxfO98rZI/AAAAAAAACFA/mL5aoLsC6T0/s1600/DSC_0662.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-85066cQEdeI/TYSxfO98rZI/AAAAAAAACFA/mL5aoLsC6T0/s640/DSC_0662.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-5sqMla-4RqM/TYSxcgtOgrI/AAAAAAAACEo/D9FQjA_regw/s1600/DSC_0458.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-5sqMla-4RqM/TYSxcgtOgrI/AAAAAAAACEo/D9FQjA_regw/s640/DSC_0458.JPG" width="408" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-uBo75o8F5wQ/TYTMQICsvEI/AAAAAAAACFU/NQw49aDwbuA/s1600/DSC_0460+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-uBo75o8F5wQ/TYTMQICsvEI/AAAAAAAACFU/NQw49aDwbuA/s640/DSC_0460+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-MP6TdSEOgSM/TYTMRWZwuII/AAAAAAAACFY/hZtI7V4Gn44/s1600/DSC_0463_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-MP6TdSEOgSM/TYTMRWZwuII/AAAAAAAACFY/hZtI7V4Gn44/s640/DSC_0463_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="347" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-6sMUwQXFBfo/TYTMSQDXEKI/AAAAAAAACFc/Q2oShZr3Ayg/s1600/DSC_0469+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-6sMUwQXFBfo/TYTMSQDXEKI/AAAAAAAACFc/Q2oShZr3Ayg/s640/DSC_0469+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="412" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-VT6ZZT0rDBU/TYTMTRUDkRI/AAAAAAAACFg/0vvf4AAaFbM/s1600/DSC_0470+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-p4rmkASsB5M/TYTMUVmNsrI/AAAAAAAACFk/q0fMP-lz6iE/s1600/DSC_0518_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-p4rmkASsB5M/TYTMUVmNsrI/AAAAAAAACFk/q0fMP-lz6iE/s640/DSC_0518_1+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="204" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-V3zvqk0QgYM/TYTMU4sKbNI/AAAAAAAACFo/gdJ29xe6xKc/s1600/DSC_0535+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-V3zvqk0QgYM/TYTMU4sKbNI/AAAAAAAACFo/gdJ29xe6xKc/s640/DSC_0535+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-Zu8BiGZqVWg/TYTMVxXwUDI/AAAAAAAACFs/OAygETfuGog/s1600/DSC_0571+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-Zu8BiGZqVWg/TYTMVxXwUDI/AAAAAAAACFs/OAygETfuGog/s640/DSC_0571+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-TTLC5gSmbIw/TYTMW59MbDI/AAAAAAAACFw/bqRVlQd-UQQ/s1600/DSC_0581+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-TTLC5gSmbIw/TYTMW59MbDI/AAAAAAAACFw/bqRVlQd-UQQ/s640/DSC_0581+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-JwA6c9PnF7o/TYTMYGECGfI/AAAAAAAACF0/CIeOHftQAoI/s1600/DSC_0685+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-JwA6c9PnF7o/TYTMYGECGfI/AAAAAAAACF0/CIeOHftQAoI/s640/DSC_0685+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-qKHOnz4C1dc/TYTMZApTbCI/AAAAAAAACF4/vHYbv2OQDGI/s1600/DSC_0738+%2528Kopiowanie%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-qKHOnz4C1dc/TYTMZApTbCI/AAAAAAAACF4/vHYbv2OQDGI/s640/DSC_0738+%2528Kopiowanie%2529.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="https://lh3.googleusercontent.com/-VTyl2V_9inI/TYSxe_4P7xI/AAAAAAAACE8/BFIWP4J3VrU/s640/DSC_0658.JPG" width="640" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-7266777165248932909?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/7266777165248932909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/koncert-beltaine-czyli-dzien-swietego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/7266777165248932909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/7266777165248932909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/koncert-beltaine-czyli-dzien-swietego.html' title='Koncert Beltaine - czyli Dzień Świętego Patryka ze wspaniałą irlandzką muzyką'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-MyfHRSG7K4w/TYSxrLrRC8I/AAAAAAAACFQ/tnZhfDyT1Mk/s72-c/DSC_06721.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-3311139919098179349</id><published>2011-03-15T16:10:00.000+01:00</published><updated>2011-03-15T16:11:36.405+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pan Lodowego Ogrodu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Grzędowicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='10/10'/><title type='text'>Pan Lodowego Ogrodu, tom 2 - dalsza część godna tomu pierwszego</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-uvuLYcR2Qsg/TX-BPETxNDI/AAAAAAAACEc/Nb81yA6r6Dg/s1600/1+TEA+AND+BOOK.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-uvuLYcR2Qsg/TX-BPETxNDI/AAAAAAAACEc/Nb81yA6r6Dg/s320/1+TEA+AND+BOOK.jpg" width="204" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;YYYYYYYYYYYYYYY!!! aaaaaaaaaaHHHHHH!! PUK!&lt;br /&gt;ufff! jest! udało się! oderwałem się na chwilę od trzeciego tomu Pana Lodowego Ogrodu, by zdać relację z lektury tomu drugiego. Zanim go przeczytałem, dotarłem do recenzji na blogach, z których jasno wynikało, że drugi tom PLO jest najsłabszym ogniwem serii, że jest znacznie gorszy niż część pierwsza i trzecia. Hmm, może ja jestem jakiś niestandardowy, ale mnie tom drugi podobał się BARDZIEJ niż pierwszy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego uważam tą część za lepszą, wbrew opinii ogółu, zapytacie?&amp;nbsp; Myślę, że znam odpowiedź na to pytanie. Drugi tom nie jest taki posępny i ponury jak spora część tomu pierwszego. Ponadto, fabuła drugiego tomu jest niesamowicie wciągająca i moim zdaniem nie ustępuje jakością, ani stopniem wsysowatości tomu pierwszego (wsysowatość - miara oznaczająca jak trudno oderwać się od książki. mierzona w wsssp-ach wg układu SI, oraz Electroluxami w USA).&amp;nbsp; Do tego dochodzi jeszcze obeznanie ze światem i zżycie z bohaterami. Wszystkie te czynniki sprawiły, że drugi tom pochłonąłem, podczas gdy pierwszy tylko szybko czytałem. Drugi tom miażdży i wywołuje silne emocje. Miałem w nim taki moment (dotyczący pobytu bohaterów w Czerwonej Wieży), w którym byłem na tyle silnie przejęty akcją i problemem bohaterów, że przerywałem lekturę po paru linijkach, z powodu napięcia. Na szczęście dalej mogłem czytać już normalnie. W zasadzie wszystkie peany pochwalne, jakie napisałem o pierwszej części, dotyczą też drugiej. Mamy więc tu zaskakujący, ale logiczny świat. Ciekawe postaci prowadzą interesujące dialogi oraz podejmują zrozumiałe działania. Całość jest bardzo spójna. Nic nie dzieje się "bo tak". Sposób pisania Grzędowicza w większości w narracji pierwszoosbowej bardzo mi odpowiada i pomaga utożsamiać się z bohaterami.&amp;nbsp; Dodatkową atrakcję stanowią fragmenty wierszy z rozmaitych dzieł wykreowanego świata prezentowane na rozpoczęcie każdego rozdziału.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Teraz część którą zostawiłem sobie na koniec, jako najtrudniejszą. Zadanie brzmi: napisać coś sensownego o fabule, jednocześnie nie ujawniając za wiele treści pierwszego ani drugiego tomu. Trudne. Ale nie niemożliwe.&amp;nbsp; W książce opisane prowadzone są dwa wątki znane z pierwszego tomu: wątek Vuko wypełniającego swoją misję oraz wątek Tohimona. Na skutek perturbacji znanych czytelnikom pierwszego tomu, Vuko traci sporą część swoich nadzwyczajnych zdolności, np tryb bojowy. Cyfral przestaje być możliwy do kontrolowania i pojawia się w postaci bajkowej wróżki (!). Okazuje się, że misja jaka stoi przed bohaterem jest znacznie trudniejsza niż się wydawało, bo przeciwnik posiadł potężne zdolności magiczne, oraz sporą armię. Vuko jednak dostaje poparcie bogów tej planety, którzy w tym co się dzieje dostrzegają potężne zagrożenie dla swojego dominium.&amp;nbsp; Vuko uczy się więc magii - tzw. pieśni bogów, ze skutkiem może nie rewelacyjnym, ale zadowalającym. . Jest jednak jasne, że nasz bohater musi sporo się nauczyć, by móc pokonać swojego wroga. Wkrótce okazuje się, że Vuko zyskuje nowych popleczników.. &lt;br /&gt;Drugi wątek opowiada o ucieczce Tohimona z kraju. Na skutek obalenia władzy Tygrysiego Tronu do władzy dochodzi dawno wyparty kult pramatki, ze swoimi bardzo rygorystycznymi i nietolerancyjnymi prawami. Tohimon (którego imienia nie pamiętam) zmuszony jest uciekać z kraju, by być może kiedyś w przyszłości powrócić i odzyskać władzę. W ucieczce tej przeszkadzają nowe prawa, które zabraniają choćby podróży, a także świadomość, że odkrycie tożsamości tohimona zakończy się jego pewną śmiercią. Tohimon i jego towarzysz - Brus zmuszeni są do wykorzystania niejednego fortelu i przebrania, by cel został osiągnięty. Bohater dostrzega ogromny bezsens nowego ładu i nie może zrozumieć, czemu ludzie wolą takie jażmo zamiast spokojnych i logicznych rządów swojego ojca - cesarza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;Oba wątki dostarczają mocnych wrażeń i nie umiem powiedzieć, który bardziej mi się podoba. Zacząłem czytać trzeci tom i jedyne co mnie martwi, to fakt, że nie ma żadnej informacji, kiedy ukaże się kolejna część. A to oznacza, że za kilka dni czeka mnie przymusowa przerwa w tej historii. Pozostaje mi tylko więc zaapelować: Panie Jarku, niech Pan pisze szybciej czwarty tom! I liczyć, że prośba zostanie wysłuchana..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-3311139919098179349?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/3311139919098179349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/pan-lodowego-ogrodu-tom-2-dalsza-czesc.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/3311139919098179349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/3311139919098179349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/03/pan-lodowego-ogrodu-tom-2-dalsza-czesc.html' title='Pan Lodowego Ogrodu, tom 2 - dalsza część godna tomu pierwszego'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-uvuLYcR2Qsg/TX-BPETxNDI/AAAAAAAACEc/Nb81yA6r6Dg/s72-c/1+TEA+AND+BOOK.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-225766501138545617</id><published>2011-02-25T19:29:00.000+01:00</published><updated>2011-02-25T19:34:31.434+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>w ramach terapii przeciw zimowemu przygnębieniu parę słonecznych zdjęć z Rzymu:)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zdjęcia zrobiłem w sierpniu, podczas ostatnich wakacji. Zapraszam do komentowania:)&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-HEevmVcRAWo/TWfy_gGjjKI/AAAAAAAAB7U/sBrZARlQcLo/s640/1.JPG" width="512" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_qXwBY8HYXQ/TWfzHJUmubI/AAAAAAAAB7Y/1vVot-1hImg/s1600/DSC_0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-_qXwBY8HYXQ/TWfzHJUmubI/AAAAAAAAB7Y/1vVot-1hImg/s640/DSC_0006.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-w_lres_K26E/TWfzOKX4ghI/AAAAAAAAB7c/pdVcGsrBknY/s1600/DSC_9259.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-w_lres_K26E/TWfzOKX4ghI/AAAAAAAAB7c/pdVcGsrBknY/s640/DSC_9259.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-m_H4qIdG1jk/TWfzS_DCAdI/AAAAAAAAB7g/_ypuzCSS0fk/s1600/DSC_9520.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-m_H4qIdG1jk/TWfzS_DCAdI/AAAAAAAAB7g/_ypuzCSS0fk/s640/DSC_9520.JPG" width="441" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GC44xvYEPP0/TWfzZU9ui6I/AAAAAAAAB7k/TqVAraDG01U/s1600/DSC_9541.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-GC44xvYEPP0/TWfzZU9ui6I/AAAAAAAAB7k/TqVAraDG01U/s640/DSC_9541.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-U9VOx2yXjS0/TWfzi2JTEqI/AAAAAAAAB7o/UmZLjYyJ5ac/s1600/DSC_9902.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-U9VOx2yXjS0/TWfzi2JTEqI/AAAAAAAAB7o/UmZLjYyJ5ac/s640/DSC_9902.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-A4CW6DEgy0U/TWfzqSIDuBI/AAAAAAAAB7s/awWiC2I3rZ4/s1600/DSC_9915.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-A4CW6DEgy0U/TWfzqSIDuBI/AAAAAAAAB7s/awWiC2I3rZ4/s640/DSC_9915.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ikD0r2p20fc/TWfzxdJNG-I/AAAAAAAAB7w/0RHHxVemV6g/s1600/DSC_9927.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-ikD0r2p20fc/TWfzxdJNG-I/AAAAAAAAB7w/0RHHxVemV6g/s640/DSC_9927.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TOztma1ZMh4/TWfz4ueQxXI/AAAAAAAAB70/ElrEe6P2Qyg/s1600/DSC_9934.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-TOztma1ZMh4/TWfz4ueQxXI/AAAAAAAAB70/ElrEe6P2Qyg/s640/DSC_9934.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VZNF9a-sDE8/TWf0E74qQJI/AAAAAAAAB78/xH6pPXAeZn4/s1600/DSC_9948_male.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="470" src="http://2.bp.blogspot.com/-VZNF9a-sDE8/TWf0E74qQJI/AAAAAAAAB78/xH6pPXAeZn4/s640/DSC_9948_male.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3nBawwCUg1U/TWf0K2-pONI/AAAAAAAAB8A/NeFTn88Dfv0/s1600/DSC_9967.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-3nBawwCUg1U/TWf0K2-pONI/AAAAAAAAB8A/NeFTn88Dfv0/s640/DSC_9967.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VOAzo7S19-o/TWf0Rw2EyXI/AAAAAAAAB8E/XrKyav59Hqc/s1600/DSC_9968.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-VOAzo7S19-o/TWf0Rw2EyXI/AAAAAAAAB8E/XrKyav59Hqc/s640/DSC_9968.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-225766501138545617?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/225766501138545617/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/w-ramach-terapii-przeciw-zimowemu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/225766501138545617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/225766501138545617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/w-ramach-terapii-przeciw-zimowemu.html' title='w ramach terapii przeciw zimowemu przygnębieniu parę słonecznych zdjęć z Rzymu:)'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-HEevmVcRAWo/TWfy_gGjjKI/AAAAAAAAB7U/sBrZARlQcLo/s72-c/1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-6102575389997577423</id><published>2011-02-25T13:39:00.000+01:00</published><updated>2011-02-25T13:39:01.765+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pan Lodowego Ogrodu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='9/10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarosław Grzędowicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantastyka'/><title type='text'>Dobre, mroczne fantasy - Pan Lodowego Ogrodu tom 1</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-o1XP-ViFWbE/TWeilen3JdI/AAAAAAAAB7Q/90nMAHEERQg/s1600/PLO_t1_wyd2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-o1XP-ViFWbE/TWeilen3JdI/AAAAAAAAB7Q/90nMAHEERQg/s400/PLO_t1_wyd2.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O tym jak słabą mam pamięć przekonałem się przy ponownej lekturze "Pana Lodowego Ogrodu" tom 1. Jarosława Grzędowicza. Wiedziałem, że książkę tę kiedyś przeczytałem, ale zupełnie nie pamiętałem żadnych moich odczuć o niej. Nic. null. Zero. Szybkie spojrzenie w mój zeszyt, w którym od lat zapisuję i oceniam wszystkie książki, które czytam i okazało się, że PLO zyskał u mnie 9/10 punktów. Tak zachęcony raźno wziąłem się do lektury. A właściwie wziąłbym się do tego, gdyby nie drobny szkopuł. Okazało się, że pierwszy tom jest w zasadzie w księgarniach niedostępny (książkę zdobyłem po długich bojach). Co innego tom drugi i trzeci - te cieszą się zdecydowanie mniejszym powodzeniem. Wniosek nasuwa się taki, że pierwsza część nie zachęca do kontynuacji lektury. Nic bardziej mylnego...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Historia jaką opowiada nam Grzędowicz ma miejsce w odległej przyszłości. Ludzka technika posunęła się daleko do przodu, szczególnie w zakresie podróży kosmicznych. Gdzieś w zakamarkach kosmosu ludzie odnajdują obcą cywilizację poziomem rozwoju zbliżoną do naszego średniowiecza. Obcy wyglądają w zasadzie jak ludzie, z tą różnicą, że nie mają białek w oku, a pełne czarne, "końskie" ślepia. Na planetę wysłano już kiedyś ekipę badaczy, po których słuch zaginął. Potem była pierwsza misja ratunkowa, potem druga - obie przepadły bez śladu. Wreszcie ziemianie wysyłają na planetę Vuko Drakkainena - głównego bohatera powieści. Vuko ma za zadanie dowiedzieć się co się stało, posprzątać (dużą uwagę przykłada się do nieskażenia świata obecnością ludzi i ludzkiej techniki) i zabrać ocalałych ludzi z powrotem. Vuko zostaje ucharakteryzowany na tubylca, otrzymuje odpowiednie przeszkolenie w zakresie walk, języków, kultury i wszystkiego, co jest potrzebne do życia w tym świecie. Szybkie zdobywanie wiedzy umożliwia mu cyfral - wszczepiony do mózgu rodzaj grzyba pełniący funkcję komputera. Cyfral ma szereg innych przydatnych umiejętności. W chwili zagrożenia umożliwia napompowanie krwi taką ilością adrenaliny, że bohater zyskuje kilkukrotnie szybsze reakcje i tak wielką siłę, że musi uważać, by sam nie zerwać sobie ścięgien. Ponadto, potrafi on przestawić wzrok na widzenie w podczerwieni oraz wyrysować bohaterowi przewidywane trajektorie strzał przed strzałem z łuku. Vuko otrzymuje też odpowiedni ekwipunek, w tym niesamowicie ostry i lekki miecz, zbroję, siodło i rozmaite inne przydatne przedmioty. Vuko rozpoczyna więc wędrówkę po planecie będąc świetnie do tego przygotowanym. Mimo to, szybko okazuje się, że w swojej misji będzie potrzebował wykorzystać wszystkie swoje umiejętności, a nawet więcej...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Drugim wątkiem snutym w książce jest opowieść o księciu - następcy Tygrysiego Tronu państwa Amitraj. Razem z bohaterem przeżywamy jego proces nauki i przygotowań do objęcia tronu, razem z nim obserwujemy coraz bardziej napiętą sytuację w Królestwie, którego powodem jest przedłużająca się susza. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oba wątki są bardzo interesujące. Zdecydowanie nie jest tak, że tylko jeden ciekawi, a drugi jest zapychaczem. Oba równorzędnie wciągają i pozwalają zapomnieć o Bożym świecie, na rzecz tego wykreowanego przez Grzędowicza. A ta rzeczywistość naprawdę wciąga. Świat przedstawiony jest odwzorowaniem średniowiecznych nadmorskich osad wikingów, gdzie podróżuje Vuko krainy dość podobnej do Persji, gdzie rozgrywa się wątek Tygrysiego Tronu. Początek książki zrobił na mnie bardzo mroczne wrażenie. Po pierwszych 100-150 stronach zrobiło się jakoś przyjemniej. Sądzę,  to celowy zabieg autora, który chciał przedstawić wybitną wrogość i obcość tego świata dla Vuko, a nie po prostu nierówny sposób pisania. Dobrze jednak, że cała powieść nie jest utrzymana w tonacji tych pierwszych rozdziałów, bo pewnie nie przypadłaby mi do gustu. Na uwagę zasługuje ciekawie wykreowany świat, barwny, żyjący własnym życiem, z mnóstwem ciekawych pomysłów, takich jak choćby wspomniany cyfral. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz może parę słów o tym co mi się nie podobało. Przede wszystkim słabo mi się czytało końcówkę – miałem wrażenie, że jest trochę chaotycznie napisana. Na mój odbiór mogło mieć wpływ to, że czytałem ją wieczorem i może niezbyt uważnie. Druga rzecz, która mnie trochę irytowała, to częste przejścia autora z narracji pierwszo- do trzecioosobowej. Zawsze przy tym odczuwałem taki dysonans i odciągało to moją uwagę od akcji. Niektóre jego pomysły – również w dalszej części powieści – były dla mnie za mroczne, sprawiały, że nagle robiło się tak jakoś nieprzyjemnie. Ale możliwe, że właśnie taki był zamiar autora…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Moim zdaniem tom pierwszy Pana lodowego ogrodu to świetna, trzymająca w napięciu powieść. O jakości lektury niech świadczy fakt, że zaraz po skończeniu pierwszego tomu sięgnąłem po drugi. Moim motywem była jednak ciekawość dalszych losów i chęć pozostania blisko z bohaterami powieści, a nie tylko wola kontynuowania już zaczętej historii. Myślę, że warto sięgnąć po tę powieść, choćby po to żeby wyrobić sobie o niej własne zdanie. A jest ono najczęściej pozytywne…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;9.5/10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-6102575389997577423?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/6102575389997577423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/dobre-mroczne-fantasy-pan-lodowego.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6102575389997577423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6102575389997577423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/dobre-mroczne-fantasy-pan-lodowego.html' title='Dobre, mroczne fantasy - Pan Lodowego Ogrodu tom 1'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-o1XP-ViFWbE/TWeilen3JdI/AAAAAAAAB7Q/90nMAHEERQg/s72-c/PLO_t1_wyd2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-5233326395582779226</id><published>2011-02-19T11:03:00.000+01:00</published><updated>2011-02-19T11:03:36.749+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cień wiatru'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carlos Ruiz Zafon'/><title type='text'>mądre słowa...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; "Cień wiatru", Carlos Ruiz Zafon&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-5233326395582779226?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/5233326395582779226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/madre-sowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5233326395582779226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5233326395582779226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/madre-sowa.html' title='mądre słowa...'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-5413480308677587895</id><published>2011-02-13T23:26:00.000+01:00</published><updated>2011-02-13T23:26:06.174+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>z Warszawy zdjęć kilka:)</title><content type='html'>a to kilka moich najnowszych zdjęć z sobotniego spaceru po Warszawie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JY7tOq4fhqc/TVhZu-3QBtI/AAAAAAAAB7M/4YC5S4Q_XnA/s1600/DSC_0758_1+%255B1600x1200%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-JY7tOq4fhqc/TVhZu-3QBtI/AAAAAAAAB7M/4YC5S4Q_XnA/s400/DSC_0758_1+%255B1600x1200%255D.JPG" width="282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cOFGwx_Cc0o/TVhZitZ-2PI/AAAAAAAAB68/zUCkLSBWHu4/s1600/DSC_0841_1+%255B1600x1200%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-cOFGwx_Cc0o/TVhZitZ-2PI/AAAAAAAAB68/zUCkLSBWHu4/s400/DSC_0841_1+%255B1600x1200%255D.JPG" width="375" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lCBUd8pILd0/TVhZkj263fI/AAAAAAAAB7A/JYD0Ia_DreI/s1600/DSC_0647_5+%255B1600x1200%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-lCBUd8pILd0/TVhZkj263fI/AAAAAAAAB7A/JYD0Ia_DreI/s400/DSC_0647_5+%255B1600x1200%255D.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-J46FKv3OSQg/TVhZno1ppeI/AAAAAAAAB7E/QWC5-fBqvRk/s1600/DSC_0683+%255B1600x1200%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-J46FKv3OSQg/TVhZno1ppeI/AAAAAAAAB7E/QWC5-fBqvRk/s400/DSC_0683+%255B1600x1200%255D.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jPNvjRlLSpI/TVhZsO7crmI/AAAAAAAAB7I/b4kOO2aj9bc/s1600/DSC_0750_1+%255B1600x1200%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://1.bp.blogspot.com/-jPNvjRlLSpI/TVhZsO7crmI/AAAAAAAAB7I/b4kOO2aj9bc/s400/DSC_0750_1+%255B1600x1200%255D.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-5413480308677587895?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/5413480308677587895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/z-warszawy-zdjec-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5413480308677587895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5413480308677587895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/z-warszawy-zdjec-kilka.html' title='z Warszawy zdjęć kilka:)'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-JY7tOq4fhqc/TVhZu-3QBtI/AAAAAAAAB7M/4YC5S4Q_XnA/s72-c/DSC_0758_1+%255B1600x1200%255D.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-4803327920469138870</id><published>2011-02-10T23:49:00.001+01:00</published><updated>2011-04-23T12:48:39.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Michael Crichton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='technothriller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6/10'/><title type='text'>"Linia czasu" czyli schematy Crichtona</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-M9qDyAbCJTA/TVRrI_Uf5AI/AAAAAAAAB64/Pij_OWDSEPg/s1600/linia_czasu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-M9qDyAbCJTA/TVRrI_Uf5AI/AAAAAAAAB64/Pij_OWDSEPg/s320/linia_czasu.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy wziąłem do ręki "Linię czasu" Michaela Crichtona nie spodziewałem się po&amp;nbsp; tej  lekturze zbyt wiele. Miałem bowiem w pamięci jego poprzednie książki,  które kiedyś - w czasach liceum czytało mi się bardzo dobrze, jednak z  perspektywy czasu oceniam je jako czytadełka o dość nieskomplikowanej i  przewidywalnej intrydze. Oczywiście, bywają one ciekawe - jak na  przykład ekranizowany później Jurassic Park. Często dominuje w nich  jednak pewien schemat. Autor puszcza do widza oko i mówi, „załóżmy, że w  skutek rozwoju cywilizacji i techniki możliwe stanie się to, czy  tamto”. A następnie pokazuje jakie zagrożenia dla ludzkości może  przynieść nowy wynalazek. Niestety, "Linia czasu" wpisuje się w ten  scenariusz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na  początku książki autor zwraca uwagę na fakt, że pod koniec XIX w.  naukowcy byli przekonani, że nauka dotarła do kresu możliwości i nic nie  jest w stanie ich zaskoczyć. Tymczasem wiek XX przyniósł rozwój wielu  dziedzin, który to przesunął granice tego co możliwe tak daleko, jak nie  śniło się ludziom w roku 1899. Crichton dostrzega, że na w latach  90-tych XX wieku sytuacja jest analogiczna - znów panuje przekonanie, że  wiemy już wszystko. A później stawia pytanie - a co jeśli mechanika  kwantowa umożliwi podróże w czasie? I tu zaczyna się fabuła książki.  Korporacja ITC w tajemnicy przed światem prowadzi eksperymenty nad  przenoszeniem się do czasów średniowiecza. Oczywiście ich prawdziwym  celem jest zbicie fortuny na tym wynalazku, nie zaś dobro nauki. O  nowych możliwościach dowiadują się przez przypadek archeolodzy  prowadzący badania na terenie średniowiecznego zamku we Francji. I jak  nietrudno się domyślić, wkrótce lądują oni w średniowiecznej Francji, a  powrót do domu staje się na skutek pewnych zdarzeń prawie niemożliwy.  Muszą pokonać wiele przeciwności, żeby wreszcie dotrzeć z powrotem do  czasów współczesnych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Brzmi  nieźle? Też mi się tak wydawało. Pomysł na fabułę jest bardzo fajny -  mimo że schematyczny. Jednak z jego realizacją jest znacznie gorzej. Po  pierwsze - autor serwuje nam jakiś pseudonaukowy bełkot na temat  mechaniki kwantowej, który - jak podejrzewam - doprowadziłby do łez  kogokolwiek, kto choć trochę orientuje się w temacie (tak przynajmniej  było w innej jego książce – „W sieci”, w której autor próbował zmierzyć  się z tematyką baz danych - i kompletnie rozminął się z ich ideą). Po  drugie fabuła ma spore niedociągnięcia i wydaje&amp;nbsp; się być  czasem tak naiwna, że aż piszczy. Postaci zachowują się nielogicznie -  czasem wiedzą za dużo, czasem nie chcą dojrzeć oczywistych wniosków - w  zależności jak autorowi było wygodnie by pokierować fabułą Po trzecie  książka jest mocno przewidywalna - wiadomo jest, że wszystko bohaterom  się uda, tylko nastąpi to w ostatniej możliwej sekundzie, po tym jak  otrą się o śmierć, która - jakkolwiek prawdopodobna by nie była - nie  nastąpi. Takie przedramatyzowanie nie bawi. Wszystkie te czynniki  sprawiły, że zupełnie nie miałem ochoty zagłębić się w tą książkę.  Przebrnąłem do końca, bardziej z samozaparcia niż z zaciekawienia. I tu  spotkało mnie jeszcze większe rozczarowanie - zakończenie jest strasznie  głupie. Już nawet nie naiwne, czy naciągane. Po prostu głupie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z  plusów można wymienić sporo ciekawych faktów dotyczących średniowiecza -  jednak tu powstaje wątpliwość - czy to prawdziwe fakty, czy też  konfabulacje autora. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #660000; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Niestety,  książka Crichtona rozczarowuje. Poziom fabuły jest w sam raz dla  nastolatka, ale osoba dojrzalsza dostrzega jej dziecinność i bzdurność.  Pseudonaukowe wywody denerwują, podobnie jak bohaterowie, którzy  ostatecznie poradzą sobie z każdym problemem, jeśli tylko fabuła tego od  nich wymaga. Jeśli jesteś pryszczatym, żądnym przygód 15-latkiem, który  akurat ma szlaban na komputer i imprezy - przeczytaj, będziesz&amp;nbsp; się nieźle bawił. Jeśli etap liceum masz już za sobą - odpuść sobie - są na pewno lepsze lektury, po które można sięgnąć...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #660000; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Ocena: 6/10&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #660000; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;wydawnictwo: Amber&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-4803327920469138870?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/4803327920469138870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/linia-czasu-czyli-schematy-crichtona.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4803327920469138870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4803327920469138870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/linia-czasu-czyli-schematy-crichtona.html' title='&quot;Linia czasu&quot; czyli schematy Crichtona'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-M9qDyAbCJTA/TVRrI_Uf5AI/AAAAAAAAB64/Pij_OWDSEPg/s72-c/linia_czasu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-6780827124411448288</id><published>2011-02-07T20:18:00.000+01:00</published><updated>2011-02-07T20:18:04.922+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czarny Łabędź'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Natalie Portman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Zmagania z samym sobą czyli "Czarny Łabędź"</title><content type='html'>&lt;div class="ii gt" id=":xa" style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;div id=":x9"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;W  sobotę poszedłem do kina na&lt;b&gt; "Czarnego Łabędzia"&lt;/b&gt;, bardziej towarzysko  niż z przekonania do tytułu. Muszę powiedzieć, że chociaż film nie jest  lekki i przyjemny w odbiorze, to warto go zobaczyć. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Czarny  Łabędź wyreżyserowany został przez &lt;b&gt;Darrena Aronofsky'ego,&lt;/b&gt; który ma na  swoim koncie tak przejmujący film jak "Requiem dla snu". Obecny jego  film opowiada historię Niny (Natalie Portman) - baletnicy, która  rywalizuje wraz z innymi tancerkami o główną rolę w "Jeziorze Łabędzim".  Rola ta jest bardzo wymagająca, gdyż trzeba wcielić się zarówna w  białego łabędzia - będącego uosobieniem łagodności i delikatności, jak  również w jego siostrę bliźniaczkę &lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;- czarnego łabędzia,  który jest uwodzicielski, zmysłowy, kuszący. Rywalizacja między  tancerkami jest bardzo ostra. Wkrótce po otrzymaniu roli u Niny  pojawiają się schizofreniczne omamy, co jest jeszcze potęgowane przez  trudne relacje z nadopiekuńczą i zazdrosna matką. Dziewczyna ma problemy  z odróżnieniem rzeczywistości od przywidzeń, nie rezygnuje jednak z  pracy nad rolą swojego życia…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Jest  to jeden z tych filmów, o których myśli się nie tylko zaraz po wyjściu z  kina, ale również następnego ranka, w kolejce po bułki. Zdecydowanie  zapada on w pamięć i wywołuje silne emocje. Nie są to jednak łatwe i  przyjemne uczucia. Film jest bardzo mroczny, ponury. W wierny sposób  ukazuje wysiłek Niny do osiągnięcia sukcesu, ukazuje, do czego  doprowadzają jej słabości jakimi są nadmierna ambicja i perfekcjonizm za  wszelką cenę. „Czarny łabędź”, podobnie jak "Requiem dla snu" pokazuje  jakie demony drzemią w pozornie zwyczajnych, normalnych ludziach i co  się dzieje po ich przebudzeniu i dojściu do głosu. Całą historię widzimy  z perspektywy głównej bohaterki. W związku z tym nie wiemy co jest jej  omamem, a co prawdą, tak jak ona przeżywamy niepewność i zagubienie.  Wątki potraktowane są wybiórczo - te, na których koncentruje się  bohaterka są rozwinięte, inne jednak - jak choćby motyw jej relacji z  matką i koleżankami są tylko zasygnalizowane i niewyjaśnione  dostatecznie. W ten sposób film zostawia wiele miejsca na interpretację,  pozwala każdemu zrozumieć tę historię we własny sposób. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;W  oczy rzuca się doskonała gra aktorska Natalie Portman, której postać  jest wykreowana po mistrzowsku. Nina posiada głębię, jest wielowarstwowa  - niełatwo jest dostrzec co przeżywa naprawdę. Nie wspomnieć można o  charakteryzacji i muzyce, które dopełniają nastroju. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Z  pewnością jest to film, wobec którego nie można zostać obojętnym.  „Czarny łabędź” daje do myślenia na temat ludzkiej natury i tego, jak  żyć, żeby nie przegrać. Budzi niepokój, który nie opuścił mnie przez  dłuższy czas. Gorąco polecam.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-6780827124411448288?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/6780827124411448288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/zmagania-z-samym-soba-czyli-czarny.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6780827124411448288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6780827124411448288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/zmagania-z-samym-soba-czyli-czarny.html' title='Zmagania z samym sobą czyli &quot;Czarny Łabędź&quot;'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-512499909598633619</id><published>2011-02-03T22:44:00.000+01:00</published><updated>2011-02-03T22:44:41.355+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sapkowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Złote popołudnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coś się kończy coś się zaczyna'/><title type='text'>coś o wspaniałych sierściuchach</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;"Cóż, na psy schodzi ten świat. Żadnych względów i żadnego szacunku nie okazuje się już śpiącym lub odpoczywającym kotom. Gdzie te czasy, gdy prorok Mahomet, chcąc wstać i iść do meczetu, a nie chcąc budzić kotki uśpionej w rękawie jego szaty, uciął rękaw nożem. Nikt z was, założę się o każde pieniądze, nie zdobyłby się na równie szlachetny czyn. Dlatego też nie przypuszczam, by komukolwiek z was udało się zostać prorokiem, choćby jak rok długi biegał z Mekki do Mediny i z powrotem. Cóż, jak Mahomet kotu, tak kot Mahometowi."&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; "Złote popołudnie", Andrzej Sapkowski&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-512499909598633619?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/512499909598633619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/cos-o-wspaniaych-siersciuchach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/512499909598633619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/512499909598633619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/02/cos-o-wspaniaych-siersciuchach.html' title='coś o wspaniałych sierściuchach'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-968179373127207409</id><published>2011-01-31T21:03:00.001+01:00</published><updated>2011-04-23T12:47:18.676+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='10/10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='powieść obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cień wiatru'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carlos Ruiz Zafon'/><title type='text'>Cień wiatru - arcydzieło literatury</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUcVBpGsveI/AAAAAAAAB6c/d7mve-diLRQ/s1600/cien-wiatru_55223.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUcVBpGsveI/AAAAAAAAB6c/d7mve-diLRQ/s400/cien-wiatru_55223.jpg" width="287" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Cień wiatru" to książka, do której przez długi czas nie mogłem się przekonać, mimo jej wielkiej popularności. Osądzałem ją po pozorach, a utrzymana w bardzo delikatnych pastelowych barwach okładka mówiła mi, że to pewnie spokojna powieść, z gatunku tych, które opowiadają o cichych losach kolejnych pokoleń jakiejś familii. Słowem spodziewałem się nudziarstwa. Dopiero jakiś czas temu - pod wpływem, chyba, recenzji na jakimś blogu, dostrzegłem w tej ilustracji dyskretną elegancję. Zrozumiałem, że ta powieść nie musi walczyć o uwagę krzykliwą obwolutą, bo jej treść broni się sama. Z takim nastawieniem zacząłem ją czytać. &lt;b&gt;wssssssssssp!&lt;/b&gt; Stało się - wessało mnie do końca, nie pozostawiając ani trochę mojej uwagi na sprawy realnego świata. :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Powieść "Cień wiatru" Carlosa Ruiza Zafona zabiera nas w świat Barcelony pierwszej połowy XX wieku. Czasy generała Franco, rewolucji, wojen, w których do głosu w państwie dochodzą rozmaici krętacze i szemrane typy. W tej oto scenerii poznajemy Daniela - młodego chłopca, będącego synem antykwariusza. Pewnego dnia ojciec zabiera go do tajemniczego miejsca zwanego Cmentarzyskiem Zapomnianych Książek. Daniel ma wybrać sobie jedną książkę, tom który będzie jego przeznaczeniem, o który będzie musiał dbać przez całe życie. I nasz bohater dokonuje wyboru, mając wrażenie, że to książka wybrała jego. Jego los staje się nierozerwalnie związany z powieścią "Cień wiatru" autorstwa nieznanego Juliana Caraxa. Powieść okazuje się dla Daniela tak fascynująca, że postanawia dowiedzieć się o autorze więcej i poszukać innych jego książek. Tym sposobem Daniel natrafia na tajemniczą historię nieszczęśliwej miłości, skomplikowanych relacji rodzinnych i pasji. Dodatkowo, wkrótce okazuje się, że wszystkie książki tego autora próbuje zdobyć – by je potem spalić - tajemnicza postać bez twarzy przestawiająca się jako Lain Coubert - postać z z książki, gdzie okazała się być diabłem. Jeśli dodamy do tego okrutnego, psychopatycznego inspektora policji, który jest głęboko zamieszany w aferę otrzymujemy niesamowicie wciągającą mieszankę o niebanalnej fabule, zakręconej intrydze i ciekawych bohaterach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Cień wiatru" jest literaturą najwyższej próby. Fabuła niesamowicie wciąga i ciekawi, co najważniejsze jest prawie nieprzywidywalna. Prawie - bo pewnych istotnych faktów domyśliłem się już na początku, nie popsuło mi to jednak w żaden sposób przyjemności czytania. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki narrator odsłaniał kolejne zawiłości historii. Odbywało się to stopniowo, dozując informacje poprzez rozmowy z kolejnymi postaciami. Ich opowiadania o przeszłości są jednak tylko tłem dla wydarzeń teraźniejszych w książce. Ale tłem, które pozwala spojrzeć na historię z odpowiedniej perspektywy i wyjaśnia wiele spraw. Świetnie zarysowane są sylwetki bohaterów. Są one wyraziste - mają swoje motywy i uczucia. Nikt nie jest całkowicie biały lub czarny. Po mistrzowsku są oni wprowadzani w akcję książki - tak "stopniowo". Najpierw natrafiamy o wzmiankę o kimś, potem ten ktoś się co jakiś czas pojawia na kartach, żeby ostatecznie odkryć swoje znaczenie dla całości historii. W ten sposób czytelnik ma wrażenie rzeczywistego poznawania świata razem z bohaterem, a nie zaś wrzucenia w wir akcji jak do basenu. Obrazy malowane słowami przez autora są bardzo plastyczne i bez problemu możemy wyobrazić sobie Barcelonę, po której poruszają się wręcz namacalne postaci z książki. Co dla mnie ważne - ta książka nie jest naiwna, wręcz przeciwnie fabuła sprawia wrażenie spójnej i logicznej. Dziwne wydało mi się tylko to, że czarny charakter - inspektor Fumero - nie szukał podejrzanych osób, w najbardziej oczywistych miejscach ich pobytu. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podsumowując, jak dla mnie ta książka to niemal ideał. Świetnie napisana, o ciekawej fabule i postaciach, z doskonałym prowadzeniem narracji. Fabuła nie jest naciągana. To wszystko sprawia, że czytelnik staje się prawdziwym współuczestnikiem akcji, a Daniel i inni - jego przyjaciółmi. I o jakości książki świadczy chyba fakt, że po jej przeczytaniu czułem się jakbym wrócił z wakacyjnej przygody w dobrym towarzystwie. Chciałem tam wrócić, chciałem dalej przebywać z bohaterami w tym świecie. Ale niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ocena: 10/10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wydawnictwo: Muza &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-968179373127207409?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/968179373127207409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cien-wiatru-arcydzieo-literatury.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/968179373127207409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/968179373127207409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cien-wiatru-arcydzieo-literatury.html' title='Cień wiatru - arcydzieło literatury'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUcVBpGsveI/AAAAAAAAB6c/d7mve-diLRQ/s72-c/cien-wiatru_55223.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-7902367720841640291</id><published>2011-01-30T23:41:00.001+01:00</published><updated>2011-04-23T12:47:52.557+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='powieść obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cień wiatru'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carlos Ruiz Zafon'/><title type='text'>cień wiatru - pierwsze wrażenia</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przed chwilą skończyłem czytać "Cień wiatru" Carlosa Ruiz Zafona. I nie mogę sobie darować, by nie napisać kilka słów o tym jak się teraz czuję. Wzruszenie ściska gardło, ciarki chodzą po plecach. Mam takie wrażenie, że skończyło się właśnie coś dobrego, coś niezwykłego. Ta książka pozwoliła mi przeżyć coś wspaniałego, jest niesamowita. Będzie mi brakowało jej bohaterów i klimatu. Nie wiem, czy wy też tak macie, że przywiązujecie się do bohaterów książki? Kiedy kończycie czytać czujecie się jakbyście nagle wrócili z pełnych przygód wakacji w doborowym towarzystwie do szarej rzeczywistości polskiej zimy? i pozostaje ten głód, chciałoby się więcej, choć wiadomo, że to niemożliwe. i znów pozostaje szukać kolejnej dobrej lektury...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oby jak najwięcej książek potrafiło wzbudzić we mnie takie emocje... czego i wam życzę...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-7902367720841640291?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/7902367720841640291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cien-wiatru-pierwsze-wrazenia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/7902367720841640291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/7902367720841640291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cien-wiatru-pierwsze-wrazenia.html' title='cień wiatru - pierwsze wrażenia'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-721477928413375944</id><published>2011-01-27T19:07:00.000+01:00</published><updated>2011-01-27T19:07:12.896+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='starówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>starówka, oj warszawska starówka....</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ato dalszy ciąg moich wojaży z aparatem. Tym razem pod młotek poszła warszawska starówka... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzTdlia5I/AAAAAAAAB4s/r2U3k7Y_NiU/s1600/sepia3+%255B1024x768%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzTdlia5I/AAAAAAAAB4s/r2U3k7Y_NiU/s400/sepia3+%255B1024x768%255D.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy5kgkxgI/AAAAAAAAB4E/HJwDxAQlRCo/s1600/DSC_1547_2+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy5kgkxgI/AAAAAAAAB4E/HJwDxAQlRCo/s1600/DSC_1547_2+%255B1024x768%255D.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy7L4uJLI/AAAAAAAAB4I/vI4BF1-LYuo/s1600/DSC_1561_1+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy7L4uJLI/AAAAAAAAB4I/vI4BF1-LYuo/s1600/DSC_1561_1+%255B1024x768%255D.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy8norPwI/AAAAAAAAB4M/VSI-E7_6eCs/s1600/DSC_1579_1+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy8norPwI/AAAAAAAAB4M/VSI-E7_6eCs/s400/DSC_1579_1+%255B1024x768%255D.JPG" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy9nt-YmI/AAAAAAAAB4Q/bm5ZYnbpHLQ/s1600/DSC_1594_1+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy9nt-YmI/AAAAAAAAB4Q/bm5ZYnbpHLQ/s320/DSC_1594_1+%255B1024x768%255D.JPG" width="188" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy-ic_80I/AAAAAAAAB4U/kyDHN5GRsr8/s1600/DSC_1603_1+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGy-ic_80I/AAAAAAAAB4U/kyDHN5GRsr8/s400/DSC_1603_1+%255B1024x768%255D.JPG" width="295" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzA0CAjhI/AAAAAAAAB4Y/2-JUH-NXS-s/s1600/DSC_1616_2+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzA0CAjhI/AAAAAAAAB4Y/2-JUH-NXS-s/s400/DSC_1616_2+%255B1024x768%255D.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzCN0U1UI/AAAAAAAAB4c/_ZVdHYSMosE/s1600/DSC_1618_4+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzCN0U1UI/AAAAAAAAB4c/_ZVdHYSMosE/s400/DSC_1618_4+%255B1024x768%255D.JPG" width="258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzD8RBgSI/AAAAAAAAB4g/va4XicsUnZQ/s1600/DSC_1647_2+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzD8RBgSI/AAAAAAAAB4g/va4XicsUnZQ/s400/DSC_1647_2+%255B1024x768%255D.JPG" width="264" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzFG7WZNI/AAAAAAAAB4k/5ymgMRusFYE/s1600/DSC_1689_1+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzFG7WZNI/AAAAAAAAB4k/5ymgMRusFYE/s400/DSC_1689_1+%255B1024x768%255D.JPG" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzJwhelSI/AAAAAAAAB4o/WTFcjwOrjo0/s1600/sepia2+%255B1024x768%255D.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzJwhelSI/AAAAAAAAB4o/WTFcjwOrjo0/s400/sepia2+%255B1024x768%255D.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-721477928413375944?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/721477928413375944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/starowka-oj-warszawska-starowka.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/721477928413375944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/721477928413375944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/starowka-oj-warszawska-starowka.html' title='starówka, oj warszawska starówka....'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGzTdlia5I/AAAAAAAAB4s/r2U3k7Y_NiU/s72-c/sepia3+%255B1024x768%255D.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-4081494150701939851</id><published>2011-01-27T18:48:00.000+01:00</published><updated>2011-01-27T18:57:55.102+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografie'/><title type='text'>las zimą...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #660000; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Ostatnio miałem okazję odwiedzić las i porobić parę zdjęć. Zobaczcie jak tam teraz pięknie...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGvL_7qbzI/AAAAAAAAB3o/c-WpNaiVd2s/s1600/DSC_1426_3+%255B640x480%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGvNJfPL9I/AAAAAAAAB3s/dm36RyLCgko/s1600/DSC_1475_1+%255B640x480%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGxz8GRtcI/AAAAAAAAB30/NlYp3PvZR74/s1600/DSC_1362_6+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGxz8GRtcI/AAAAAAAAB30/NlYp3PvZR74/s400/DSC_1362_6+%255B1024x768%255D.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGx02bKZvI/AAAAAAAAB34/oA2V8Xg2SCo/s1600/DSC_1426_3+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGx02bKZvI/AAAAAAAAB34/oA2V8Xg2SCo/s400/DSC_1426_3+%255B1024x768%255D.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGx2fBS_dI/AAAAAAAAB38/vwBnPqTYK0U/s1600/DSC_1475_1+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGx2fBS_dI/AAAAAAAAB38/vwBnPqTYK0U/s320/DSC_1475_1+%255B1024x768%255D.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGx4H39GRI/AAAAAAAAB4A/9ayUwLyZE20/s1600/DSC_1481+%255B1024x768%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGx4H39GRI/AAAAAAAAB4A/9ayUwLyZE20/s320/DSC_1481+%255B1024x768%255D.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGvOkt_vqI/AAAAAAAAB3w/w_xbMHlYgbk/s1600/DSC_1481+%255B640x480%255D.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-4081494150701939851?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/4081494150701939851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/las-zima.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4081494150701939851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4081494150701939851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/las-zima.html' title='las zimą...'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TUGxz8GRtcI/AAAAAAAAB30/NlYp3PvZR74/s72-c/DSC_1362_6+%255B1024x768%255D.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-3928874023153088952</id><published>2011-01-25T17:15:00.000+01:00</published><updated>2011-01-25T17:15:28.569+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cień wiatru'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carlos Ruiz Zafon'/><title type='text'>czyżby coś jakby o moherach i Polsce? (cytat)</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"(...) co wystarczyło, by spiorunowały nas wzrokiem trzy, siedzące z tyłu niczym patrol specjalny, bigotki uzbrojone w książeczki do nabożeństwa.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(...)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;- Otóż i one - powiedział Fermin. - Troje świętych czci Hiszpania. Święta Konfuzja, Święta Zasadniczka i Święte Oburzenie. Udało się temu triumwiratowi zamienić kraj w czystą kpinę."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;"Cień wiatru", Carlos Ruiz Zafon&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-3928874023153088952?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/3928874023153088952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/czyzby-cos-jakby-o-moherach-i-polsce.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/3928874023153088952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/3928874023153088952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/czyzby-cos-jakby-o-moherach-i-polsce.html' title='czyżby coś jakby o moherach i Polsce? (cytat)'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-2697917466780960077</id><published>2011-01-25T14:10:00.000+01:00</published><updated>2011-01-25T14:10:00.427+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cień wiatru'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carlos Ruiz Zafon'/><title type='text'>coś o ludzkości i człowieczeństwie...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"- To jest jak przypływ i odpływ, wie pan? Barbarzyństwo, ma się rozumieć. Odpływa i wydaje się, że jesteśmy uratowani, ale wraca, zawsze wraca... i nas zalewa."&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; "Cień &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Wiatru", Carlos Ruiz Zafon&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-2697917466780960077?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/2697917466780960077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cos-o-ludzkosci-i-czowieczenstwie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/2697917466780960077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/2697917466780960077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cos-o-ludzkosci-i-czowieczenstwie.html' title='coś o ludzkości i człowieczeństwie...'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-5315064043251237444</id><published>2011-01-24T18:48:00.000+01:00</published><updated>2011-01-24T18:50:13.932+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XXI wiek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bzyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='8/10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura popularnonaukowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MAry Roach'/><title type='text'>Bzyk - Mary Roach, czyli coś o seksie</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TT27BNN6ZuI/AAAAAAAAB3g/KmSOipF_wAg/s1600/Roach_Bzyk_500px.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TT27BNN6ZuI/AAAAAAAAB3g/KmSOipF_wAg/s320/Roach_Bzyk_500px.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jestem typowym facetem – prawie wszystko co jest związane z seksem jest dla mnie interesujące. Oczywiście jest jednak kilka rzeczy, o których na pewno i w żadnym wypadku nie chcę wiedzieć. Nietrudno się więc domyślić, że kiedy podczas myszkowania w Empiku mój wzrok natrafił na książkę zatytułowaną „Bzyk” , od razu przykuła ona moją uwagę. Podtytuł "Pasjonujące zespolenie nauki i seksu" upewnił mnie, z jaką lekturą mam do czynienia i skłonił do zakupu… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mary Roach - autorka Bzyka jest amerykańską dziennikarką i pisarką. Przed "Bzykiem"&amp;nbsp; napisała jeszcze książki "Sztywniak: Osobliwe życie nieboszczyków", oraz "Duch. Nauka na tropie życia pozagrobowego". Wszystkie trzy pozycje wpisują się w ten sam nurt literatury popularnonaukowej i zawierają opracowania&amp;nbsp; róźnych faktów i badań naukowych w danej dziedzinie, na której skupia się książka. Skupmy się jednak na "Bzyku". Książka ta rozdział po rozdziale opowiada o kolejnych aspektach życia seksualnego człowieka. Każda część naszpikowana jest faktami oraz relacjami z rozmaitych badań prowadzonych na przestrzeni XX wieku oraz początku wieku XXI. Możemy się więc dowiedzieć jakie były poglądy na temat seksualności czy masturbacji ponad 100 lat temu i skonfrontować to z faktami znanymi obecnie. Dowiemy się też w jaki sposób działa erekcja, jak się leczy jej zaburzenia, w jaki sposób bada się - i badało kiedyś - co się dzieje z ludzkim (a także zwierzęcym ciałem) podczas orgazmu (w jednym eksperymencie bierze nawet udział sama autorka ze swoim mężem). Możemy doedukować się również w dziedzinie rozmaitych, często nietrafionych teorii objaśniających różne zjawiska sfery seksu. Jako przykład mogę tu podać wpływ odległości łechtaczki od wejścia do pochwy na seksulane doznania kobiet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem jest to lektura niezwykle ciekawa. Z książki Mary Roach dowiedziałem się wielu faktów, o których nie miałem pojęcia. Tekst napisany jest lekko, czyta się go przyjemnie. Autorka posługuje się przystępnym językiem wyjaśniając trudniejsze pojęcia. Wszystko to sprawia, że nie trzeba być seksuologiem, aby czytać tę pozycję. W licznych odnośnikach możemy natrafić na dodatkowe ciekawostki, co podnosi zainteresowanie lekturą. Rozdziały zostały pogrupowane tematycznie. Niestety, w obrębie tematu autorka dość luźno przeskakuje między faktami i opiniami, a także wynikami badań, nie zawsze zachowując przy tym chronologię. Stwarza to efekt chaosu i sprawia, że nie robiąc notatek bardzo łatwo się pogubić. Ponadto natężenie faktów jest ogromne - co można uznać zarówno za wadę, jak i zaletę. Ja miałem wrażenie, że tego jest zwyczajnie za dużo i że nie jestem w stanie przyswoić takiej ilości informacji. Za plus mogę zaliczyć dociekliwość Mary Roach, która stara się dotrzeć do naukowców, ich przyrządów, drąży temat i wszystko to relacjonuje w reporterski sposób. Pod koniec książki wystąpiło u mnie zmęczenie materiału. Miałem dość tych wszystkich „pochw”, „członków” i „orgazmów”. Być może próbowałem za szybko przebrnąć przez książkę i gdybym dał sobie parę dni odpoczynku, miałbym zupełnie inny jej odbiór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;podsumowując, jest to bardzo ciekawa pozycja, której nie warto jednak czytać zbyt&amp;nbsp; szybko. Należy dawkować sobie rozdział po rozdziale chłonąc zawarte w niej informacje i świetnie się przy tym bawiąc. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie i praktycznie nie ma osób, które nie dowiedziałyby się z książki czegoś nowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ocena: 8/10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor: Mary Roach&lt;br /&gt;Wydawca: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-5315064043251237444?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/5315064043251237444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/jestem-typowym-facetem-prawie-wszystko.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5315064043251237444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5315064043251237444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/jestem-typowym-facetem-prawie-wszystko.html' title='Bzyk - Mary Roach, czyli coś o seksie'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TT27BNN6ZuI/AAAAAAAAB3g/KmSOipF_wAg/s72-c/Roach_Bzyk_500px.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-1472178715612015195</id><published>2011-01-22T12:03:00.000+01:00</published><updated>2011-01-22T12:03:49.614+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='art-metal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jelonek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Jelonek - Jelonek, czyli wyrafinowana muzyka w metalowym wydaniu</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTq4MlKkb4I/AAAAAAAAB3Y/xBP_MlVaJZc/s1600/images.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTq4MlKkb4I/AAAAAAAAB3Y/xBP_MlVaJZc/s1600/images.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatnio postanowiłem odkryć nowe obszary muzyki. Co tu dużo mówić miałem nadzieję trochę poeksperymentować w tej dziedzinie. Wszedłem więc na stronę empiku, gdzie można zapoznać się z  zestawieniem Top w różnych kategoriach, w tym również w kategorii "muzyka".  Na 16 miejscu listy plasuje się solowa płyta Michała Jelonka o tytule - jakżeby inaczej :) - "Jelonek".  Na obraz tego artysty składały mi się tylko strzępy informacji, z których wynikało, iż jest to dobry skrzypek w klimatach mocno rockowych. Bardzo lubię połączenie instrumentarium klasycznego z metalową perkusją i gitarą, toteż uznałem, że ta płyta jest czymś, co warto posłuchać. Jeszcze tego samego dnia wróciłem z empiku z albumem w plecaku. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Już pierwsze przesłuchanie albumu utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto było wydać te małą kwotę około 40zł na płytę. Ta muzyka urzeka już od pierwszych sekund. Na płycie znajduje się 14 w całości instrumentalnych utworów, które sprawiają wrażenie monumentalnych, czasem wręcz pompatycznych. Każdy z nich jest zupełnie inny- różni się tempo, rytm, riff, brzmienie. Jednak najważniejsza różnica tkwi w klimacie tych utworów. Każdy budzi inne emocje, wywołuje inne obrazy przed oczami. Mają one też wspólny mianownik: podkład perkusyjny i gitarowy dodający muzyce metalowego szlifu. W większości utworów można tez usłyszeć wiolonczelę. Całość wypada przecudnie: skrzypce – prowadzące melodię i &amp;nbsp;uzupełniane przez zaśpiewy wiolonczeli stanowią idealny kontrapunkt dla metalowego, mocno basowego podkładu. Jelonek i jego towarzysze potrafią pięknie budować nastrój: udaje mu się to zarówno w szybkich utworach, jak również w balladach. Jest to muzyka, w którą trzeba się wsłuchać. Nie dobrze się słucha jej jako podkład do jakiejś innej czynności - wtedy dżwięki skrzypiec potrafią nawet drażnić. Irytacja znika natychmiast, gdy poświęcimy muzyce należną jej uwagę. wtedy możemy delektować się pięknymi partiami skrzypiec i doskonałym podkładem. Nawet dla takiego laika jak ja widoczne są nawiązania do muzyki klasycznej, jestem pewien, że dostrzegam tylko znikomą część aluzji. Dość tu wspomnieć o Mosqito Flight, które jest mrugnięciem oka w kierunku klasycznego znanego utworu o tytule "Lot trzmiela".&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTq4VQdRSLI/AAAAAAAAB3c/7QJZd7m3FMM/s1600/Jelonek+foto+1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTq4VQdRSLI/AAAAAAAAB3c/7QJZd7m3FMM/s320/Jelonek+foto+1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeśli chodzi o poszczególne utwory,&amp;nbsp; moim faworytem jest MachineHat - kroczący, powolny utwór z ciekawym riffem przewodnim granym równocześnie przez gitarę i skrzypce. Dalej słychać refren z ciekawym perkusyjnym podkładem. Doskonały klimat buduje ostatni na płycie Pizzicato Ascetism (pizzicato oznacza technikę grania na instrumencie smyczkowym poprzez szarpanie strun palecem), który kojarzy mi się z jakimś pięknym zachodem słońca, albo zamgloną łąką, spokojem. Świetny jest też otwierający album BaRock przynoszący na myśl bal na dworze królewskim. Nie mogę też nie wspomnieć o balladzie Akka, w której w pewnym momencie rolę się odwracają i na pierwszy plan zamiast skrzypiec wysuwa się pięknie brzmiąca wysoka zagrywka gitarowa. Klimat tego utworu jest nie do opisania. Prawda jest taka, że właściwie każdy utwór jest godny uwagi słuchacza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jak dla mnie Jelonek stworzył dzieło pozbawione słabych punktów. Jego płyta fascynuje i zachwyca. Każdy utwór jest tu niesamowicie dopracowany. Z niecierpliwością czekam na więcej...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-1472178715612015195?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/1472178715612015195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/jelonek-jelonek-czyli-wyrafinowana.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/1472178715612015195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/1472178715612015195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/jelonek-jelonek-czyli-wyrafinowana.html' title='Jelonek - Jelonek, czyli wyrafinowana muzyka w metalowym wydaniu'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTq4MlKkb4I/AAAAAAAAB3Y/xBP_MlVaJZc/s72-c/images.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-4481792974346737512</id><published>2011-01-19T22:06:00.000+01:00</published><updated>2011-01-19T22:09:58.518+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Enrico Brizzi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jack Frusciante opuszcza grupę'/><title type='text'>Cytat na wieczór - coś o radości życia i życiowych celach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"&lt;i&gt;Podsumowując, o ile mi wiadomo, muszę studiować, żeby dochrapać się tytułu, co z kolei pozwoli mi dochrapać się dobrej pracy, co z kolei da mi możliwość dochrapania się odpowiedniej ilości cashu, żeby dochrapać się jakiegoś cholernego spokoju, zszarganego i zmasakrowanego przez niebywałe wysiłki, które do niego doprowadziły. A więc jeden z tych cełów ostatecznych to właśnie ten udręczony spokój. Tak to wygląda. (...) Ale dlaczego miałbym z tego powodu poświęcać momenty spokoju i radości, które spontanicznie występują na mojej drodze? Dlaczego miałbym wyrzucać je do rynsztoka, skoro są częścią celu, do którego dążę?(...)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Prawda jest taka, że czuję, iż za każdym razem jestem zmuszony poświęcać moją siedemnastoletnią radość z dzisiejszego popołudnia na korzyść mnie samego, łysego i z obciążeniami, usatysfakcjonowanego pięćdziesięciolatka"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;"Jack Frusciante opuszcza grupę", Enrico Brizzi&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-4481792974346737512?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/4481792974346737512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cytat-na-wieczor-cos-o-radosci-zycia-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4481792974346737512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4481792974346737512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cytat-na-wieczor-cos-o-radosci-zycia-i.html' title='Cytat na wieczór - coś o radości życia i życiowych celach'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-1057716403728762741</id><published>2011-01-19T19:13:00.000+01:00</published><updated>2011-01-19T19:13:13.354+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr współczesny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teatr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porucznik z inishmore'/><title type='text'>Porucznik z Inishmore - sztuka w Teatrze Współczesnym</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W sobotę zostałem zaciągnięty do teatru. I nie chodzi o to, że nie lubię tam chodzić z własnej woli. Bardzo lubię. Ale jakoś tytuł "Porucznik z Inishmore" i towarzyszące mu zdjęcia w gablocie Teatru Współczesnego mnie nie zainteresowały. Darię, wręcz przeciwnie - bardzo chciała pójść na tę sztukę. Wiecie jak to jest z kobietą - sprzeciwisz się i za chwilę masz duży problem. Ja problemu mieć nie chciałem, więc się zgodziłem pójść. I nie żałuję.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Porucznik z Inishmore" wystawiany jest na deskach "sceny w baraku" Teatru Współczesnego w Warszawie. Sam "barak" wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Widownia liczy sobie tylko 7 rzędów, z których ostatni oddalony jest od sceny o 10-12 metrów. Wszyscy mogą więc podziwiać kunszt aktorski i mimikę postaci. Ponadto nieduże rozmiary skutkują kameralną, nie taką sztywną i oficjalną atmosferą. Aktorzy są na wyciągnięcie ręki, scena nie znajduje się nawet na podwyższeniu, co dodatkowo sprzyja łamaniu barier między aktorami, a widownią. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Akcja sztuki napisanej przez znanego dramaturga Martina McDonagh'a dzieje się przez większość czasu na irlandzkiej wyspie Inishmore, skąd pochodzi Padraic (Borys Szyc) - okrutny i porywczy działacz bojówek o wolność Irlandii, któremu towarzysze broni nadali przydomek "wściekły". W wiosce tej mieszka jego ojciec - Donny (w tej roli Damian Damięcki), któremu Padraic powierzył w opiekę swojego jedynego przyjaciela -  kota  Tomaszka. Niestety,&amp;nbsp; wkrótce młody hippis - Davey (Przemysław Kaczyński) o bujnej, ale niezbyt męskiej fryzurze znajduje Tomaszka martwego. Donny i Davey próbują ukryć przed Padraic'iem prawdę, która oczywiście wychodzi na jaw powodując wściekłość bojówkarza. W akcję zaplątana jest też siostra Davey'a - Mairead (Agnieszka Suchora) znana ze swego zamiłowania do kotów i tajonego uczucia do Padraica.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W sztuce na pierwszy plan wybija się świetna gra aktorów - w szczególności Borysa Szyca, który gra swoją postać niezwykle przekonująco. Jego mimika jest pełna ekspresji i to ona zwróciła właśnie moją uwagę. W sztuce dużo jest dodatkowych efektów specjalnych: a to ktoś jest podwieszony do sufitu na łańcuchach, a to znów krew po postrzale obryzguje ścianę. A krwi w tej sztuce dużo - szczególnie po przerwie możemy spodziewać się czarnego humoru i troszkę makabrycznej treści. Cała sztuka grana jest w oszczędnym, stwarzającym nastrój niepokoju świetle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie mam wielkiego porównania, żeby ocenić jakość przedstawienia. Mogę tylko powiedzieć, że na mnie sztuka zrobiła duże wrażenie . Po raz kolejny przekonałem się, że zupełnie inaczej odbiera się grę aktorów na ekranie - a inaczej na żywo, kiedy nie można powiedzieć "cięcie" i powtórzyć scenę. Zdecydowanie w teatrze dużo bardziej doceniam ich kunszt. Polecam każdemu tą sztukę, obejrzenie jej stanowi bowiem ciekawe i pełne emocji przeżycie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-1057716403728762741?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/1057716403728762741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/porucznik-z-inishmore-sztuka-w-teatrze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/1057716403728762741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/1057716403728762741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/porucznik-z-inishmore-sztuka-w-teatrze.html' title='Porucznik z Inishmore - sztuka w Teatrze Współczesnym'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-6252529015695815311</id><published>2011-01-19T00:03:00.000+01:00</published><updated>2011-01-19T00:12:08.273+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cień wiatru'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carlos Ruiz Zafon'/><title type='text'>Cytat przy herbacie...</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;"Sekret wart jest tyle, ile warci są ludzie, przed którymi powinniśmy go strzec"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Carlos Ruiz Zafon, "Cień wiatru"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-6252529015695815311?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/6252529015695815311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cytat-przy-herbacie_18.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6252529015695815311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/6252529015695815311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cytat-przy-herbacie_18.html' title='Cytat przy herbacie...'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-7666877900946272384</id><published>2011-01-17T00:12:00.000+01:00</published><updated>2011-01-17T18:25:56.264+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rycerz kielichów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='4/10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XXI wiek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jacek Piekara'/><title type='text'>Rycerz kielichów - Jacek Piekara</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTN6xkyyZMI/AAAAAAAAB3U/HoYMvPgFq9o/s1600/DSC_1295+%255BiPhone%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTN6xkyyZMI/AAAAAAAAB3U/HoYMvPgFq9o/s320/DSC_1295+%255BiPhone%255D.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od jakiegoś czasu mam w planie zagłębić się bardziej w Polską fantastykę. Poszerzyć swoje horyzonty o utwory pisarzy, których książek jeszcze nie miałem w rękach. Jednym z takich autorów jest Jacek Piekara. Ucieszyłem się więc, gdy zobaczyłem mocno przecenioną książkę tego autora na straganie w podziemiach dworca Warszawa Zachodnia. Bez zastanowienia, nie mówiąc już o poczytaniu opinii w internecie kupiłem "Rycerza kielichów". Niestety to był błąd.. Błąd ten  dostrzegłem w trakcie czytania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pierwsze strony nie zapowiadają jeszcze, że mamy do czynienia z – co tu ukrywać - gniotkiem. Wręcz przeciwnie - fabuła wciąga: główny bohater jest zwykłym szaraczkiem żyjącym w Polsce i pracującym w korporacji. Chodzi codziennie do pracy i narzeka na swoje monotonne życie. Zaczyna jednak śnić bardzo realistyczne i szczegółowe sny, w których lata na smoku nad jakąś krainą ubrany w zbroję, z przypasanym do boku mieczem. Jego zaintrygowanie sięga zenitu, gdy spotyka na ulicy dziewczynę, która zwraca uwagę głównego bohatera dokładnie opisując jego powracający sen. I tu zaczynają się już dziwy i bajeczki, bowiem główny bohater ni z tego, ni z owego pozwala obcej zamieszkać u siebie. Nieee, w ogóle nie wydaje mi się to naiwne i naciągane, wcale, a wcale... Ale kontynuujmy... Okazuje się, że dziewczyna jest medium, która zsyła sny na głównego bohatera. A te podobają mu się tak bardzo, że coraz chętniej przebywa w nich, tracąc kontakt z rzeczywistością. W świecie snu jest on bowiem mężnym Lanne Lloch l'annach - rycerzem obdarzanym głębokim respektem i bojaźnią przez innych. Egzystencję w świecie fantazji utrudnia trochę fakt, iż bohater zupełnie nie zna swojej fantastycznej przeszłości. Tymczasem inne osoby ewidentnie oczekują od niego zachowania, które wymaga znajomości wcześniejszych zdarzeń. Ale co to dla naszego bohatera! Przecież ma bystry umysł! Następnie Lane zaczyna prowadzić własną politykę. Nie znając techniki walki mieczem pokonuje najlepszego szermierza tamtych krain... i to dzięki czemu?! Otóż, w młodości nasz bohater często prał się na podwórkach Warszawy z rówieśnikami. To dało mu taką szkołę walki, jakiej nie daje nawet pobyt w klasztorze Shaolin, czy też służba w komandosach. Jego przeciwnik nie wiedział z jakim gierojem ma do czynienia. Niechybnie partner walki Lane w młodości bawił się lalkami, bo nie był w stanie obronić się przed jego sposobem walki. Później robi się jeszcze zabawniej. Lane nie mając pojęcia o dowodzeniu motywuje swoją armię (serwując żołnierzom pompatyczną, naiwną przemowę) do walki z przeważającymi kilkukrotnie siłami wroga - Suzerena. I dzięki fortelowi taktycznemu na poziomie szkoły podstawowej (zapewne to też umiejętność wyniesiona z młodzieńczych potyczek) wygrywa (sic!) bitwę. Od pewnego momentu w realnym świecie głównego bohatera i jego przyjaciółkę zaczynają prześladować tajemnicze zbiry. W zasadzie nie zostaje wyjaśnione co jest ich motywem. Wiadomo tylko, że "pewnym ludziom bardzo nie podoba się ingerencja bohatera w ten drugi świat". Okazuje się bowiem, że nie jest on tylko snem... Nie jest jednak nigdzie wyjaśnione czemu tym ludziom działanie Lane się nie podoba i w jaki sposób działają w realnym świecie - jaką tworzą organizację. No czeski film!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTN6ucyXiFI/AAAAAAAAB3Q/GzLwTDb-pc0/s1600/DSC_1289+%255BiPhone%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTN6ucyXiFI/AAAAAAAAB3Q/GzLwTDb-pc0/s320/DSC_1289+%255BiPhone%255D.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mógłbym długo wymieniać nielogiczności i naiwności powieści, ale wystarczy! nie będę kopać leżącego! Główny bohater jest tak nieskazitelnie biały, czysty i szlachetny, że to aż razi w oczy. Fabuła jest nadęta i tak pompatyczna, że aż boli. Całość przypomina raczej bajkę dla dzieci, w której postaci są białe albo czarne, a brak jest odcieni pośrednich. Jest to jednak bajka z dużą ilością seksu, więc dla dzieci raczej się nie nadaje. Dla dorosłych też nie, bo naiwność książki budzi irytację. W efekcie nie jest to w zasadzie powieść dla nikogo... Istnieje sporo motywów, które nie zostały wyjaśnione, w zasadzie nie wiadomo co tam robią. Powoduje to wrażenie bałaganu w fabule, w której nie do końca wiadomo co? jak? dlaczego? Powieść ewidentnie pisana była z myślą o ciągu dalszym - większość wątków pozostaje otwarta i niedokończona. Potęguje to wrażenie chaosu w książce. Nie polecam...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Szczególnie szkoda mi fajnego pomysłu, który zaprzepaścił autor. Śnienie życia w alternatywnym świecie może być ukazane na 55 tysięcy sposobów, a autor wybrał zdecydowanie jeden z gorszych. Naprawdę, szkoda..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tytuł: Rycerz kielichów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Autor: Jacek Piekara&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wydawnictwo: Runa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ilość stron:327&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ocena: 4/10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-7666877900946272384?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/7666877900946272384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/rycerz-kilichow-jacek-piekara.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/7666877900946272384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/7666877900946272384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/rycerz-kilichow-jacek-piekara.html' title='Rycerz kielichów - Jacek Piekara'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTN6xkyyZMI/AAAAAAAAB3U/HoYMvPgFq9o/s72-c/DSC_1295+%255BiPhone%255D.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-788345195373997368</id><published>2011-01-16T23:30:00.000+01:00</published><updated>2011-01-16T23:30:43.914+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='U2'/><title type='text'>Cytat przy herbacie</title><content type='html'>&lt;i&gt;"And love is not the easy thing, &lt;br /&gt;the only baggage you can bring&lt;br /&gt;is all that you can't live behind..."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; U2, Walk on&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-788345195373997368?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/788345195373997368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cytat-przy-herbacie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/788345195373997368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/788345195373997368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cytat-przy-herbacie.html' title='Cytat przy herbacie'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-2031999440138875716</id><published>2011-01-15T14:20:00.000+01:00</published><updated>2011-01-15T14:23:05.286+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncert'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tabu'/><title type='text'>koncert TABU i Star Guard Muffin, 14.01.2011</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="color: #660000; float: right; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTGesL_vn4I/AAAAAAAAB3M/m4j1i8VhPtQ/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="274" src="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTGesL_vn4I/AAAAAAAAB3M/m4j1i8VhPtQ/s320/1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;moje pamiątki z koncertu&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;Po wielu perypetiach typu łapanie miejsca parkingowego dotarłem wreszcie wczoraj na koncercie w Palladium gdzie jako pierwsze grało Tabu, a potem Star Guard Muffin. Bawiłem się świetnie. Do czasu...  Ale po kolei...&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;Po 19. w Palladium przywitała mnie długa kolejka do szatni. Poziom irytacji szybko wzrósł, gdyż usłyszałem, że Tabu zaczęło grać, kiedy jeszcze nie oddałem kurtki. Istotą kolejki był brak drobnych ( 2 zł za kurtkę)  wśród koncertowiczów. Jak się okazuje to nie bilet wstępu jest najważniejszy na koncercie, a drobne na kurtkę ;) Szybko, szybko, numerek z szatni do kieszeni i na salę, skąd dobiegały mnie stłumione, basowe dźwięki reggae. I tu zaskoczenie -  wcale nie ma jakiegoś wielkiego tłoku. Można podejść całkiem blisko i mimo to zachować przestrzeń dookoła potrzebną do swobodnego tańczenia, czy też robienia pajacyków – jak kto woli.  &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;Zaś na scenie cała dziewiątka z zespołu. Pełna energii i w świetnej formie. W tak dobrej, że nie potrzebowali robić nawet przerw między utworami, ale płynnie przechodzili z jednego do drugiego. Jest to zresztą chyba znak rozpoznawczy Tabu, bo na koncercie rok temu w Proximie robili dokładnie tak samo. Zaczęli od „bloku” utworów z płyty Salut.  Niestety nie pamiętam kolejności utworów – ponieważ koncert wciągnął mnie tak bardzo, że zapomniałem notować. Następnie przyszedł czas na blok piosenek z Jednosłowo. W międzyczasie na scenę został zaproszony Junior Stress, z którym wykonano jedną piosenkę ze swojego repertuaru. Później pojawił się tam  również  Wojtek Wojda – wokalista zespołu Farben Lehre.  &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;Koncert Tabu był dla mnie bardzo intensywnym przeżyciem. Muzyka tego zespołu towarzyszy mi już od ponad roku, zarówno  pomagając w trudnych chwilach spojrzeć na świat optymistyczniej jak i w tych dobrych – wyrażać radość. Z tego powodu znam ich twórczość bardzo dobrze. Podczas koncertu śpiewałem z zespołem wszystkie teksty i tańczyłem prawie bez przerwy. Ich energetyczny występ porwał mnie i pozwolił zapomnieć o całym świecie. W tamtej chwili liczyło się tylko reggae i chłopaki na scenie. No i moja kobieta bawiąca się zaraz obok mnie. Jeśli tego nie napiszę będzie źle – sam rozumiesz ;)  [oj byłoby, było … :D – przyp. Daria]  Kiedy zespół grał znane mi kawałki – byłem w niebie, kiedy grano nowy utwór lub cover też się świetnie bawiłem.  Uważam Tabu za jeden z najlepiej koncertujących zespołów, jakie znam. Moja radość z koncertu porównywalna jest do tej, jaką miałem podczas Sonisphere Festival (Metallica!!). Będę śledził ich stronę niecierpliwie czekając kolejnego ich koncertu w sensownej odległości od mojego domu.  &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;Opisałem już moje odczucia, aczkolwiek z moich obserwacji wynika, że nie były one odosobnione. Publiczność reagowała entuzjastycznie na częste zawołania ze sceny „łapy w górę”, czy też zachęty do klaskania oraz machania. Generalnie widać, że ludzie się świetnie bawili. Szczególnie, że ze sceny aż promieniował entuzjazm, power i optymizm. Następnie zespół zagrał jeden nowy, jeszcze nie publikowany utwór, który również został przyjęty bardzo ciepło przez rozgrzaną publiczność. Potem muzycy pożegnali się z odbiorcami i zeszli ze sceny, by za chwilę na nią powrócić wywołani przez publiczność. Na bis zespół zagrał „Słoneczne” i utwór spoza swojego repertuaru, którego tytułu niestety nie pamiętam. Publika próbowała wywołać zespół jeszcze raz na scenę, ale niestety muzycy pozostali nieugięci.&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;Wkrótce na scenę wkroczył Kamil Bednarek i Star Guard Muffin. I tu przeżyłem ogromne rozczarowanie. Zespół grał niemrawo, wokalista strasznie starał się wyglądać zabawnie i „żywo”. Tak bardzo, że aż wyglądał śmiesznie. Poza tym akustyka nie pozwalała usłyszeć słów. Po fantastycznym występie Tabu, niejako przez kontrast widać było marność „gwiazdy wieczoru”. Czy później zespół się rozkręcił i porwał publiczność nie wiem – wyszedłem po 2 piosenkach bo szkoda było mi czasu. Mam mocne przekonanie, że ktoś tu się pomylił i to SGM powinno być supportem dla Tabu. Mam nadzieję, że podczas kolejnego koncertu wodzisławskiego zespołu w stolicy, to właśnie Tabu będzie gwiazdą wieczoru. Czego chłopakom życzę z całego serca. Zresztą moję życzenia są tu mało ważne, aczkolwiek szczere..zasługują na to- tak mi mówi moje poczucie sprawiedliwości.  &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-2031999440138875716?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/2031999440138875716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/koncert-tabu-i-star-guard-muffin.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/2031999440138875716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/2031999440138875716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/koncert-tabu-i-star-guard-muffin.html' title='koncert TABU i Star Guard Muffin, 14.01.2011'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TTGesL_vn4I/AAAAAAAAB3M/m4j1i8VhPtQ/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-2462931527646845122</id><published>2011-01-14T23:38:00.000+01:00</published><updated>2011-01-14T23:38:48.036+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tabu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><title type='text'>Cytat do herbaty</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;"Kiedy wstaję - ona jest przy mnie,&lt;br /&gt;gdy zasypiam - przytula się do mnie,&lt;br /&gt;gdy się śmieję - to śmieje się ze mną,&lt;br /&gt;kiedy płaczę - to mówi: "jestem tu!".&lt;br /&gt;Zawsze mam na kawałek chleba,&lt;br /&gt;zawsze mam to, co mi potrzeba.&lt;br /&gt;Co dzień spełniam swe marzenia,&lt;br /&gt;każdego dnia dotykam nieba!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle mam, ile mam, ile bym chciał!"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;span style="font-size: large;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Tyle mam, Tabu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-2462931527646845122?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/2462931527646845122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cytat-do-herbaty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/2462931527646845122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/2462931527646845122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/cytat-do-herbaty.html' title='Cytat do herbaty'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-4132748202962057765</id><published>2011-01-13T21:36:00.000+01:00</published><updated>2011-01-13T23:43:26.686+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tabu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reggae'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Tabu - świetny zespół reggae</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hFlXrF7I/AAAAAAAAB2A/xtCCE174p1A/s1600/foto_logo_male.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hFlXrF7I/AAAAAAAAB2A/xtCCE174p1A/s320/foto_logo_male.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0.5cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś chciałbym napisać o jednym z moich ulubionych zespołów. Zespole, który wywarł na mnie ogromny wpływ, pomógł w trudniejszych momentach życia. Zespołu, którego muzykę mogę słuchać cały czas i nie staje się ona drażniąca. Nie mówię tu o Metallice, U2 czy innym Pink Floyd. Mam na myśli skromny polski zespół reggae o nazwie Tabu. Grupa pochodzi z Wodzisławia Śląskiego. Chłopaki mają w dorobku dwie płyty: wydaną w 2006 Jednosłowo oraz Salut(2009). &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hGej0T1I/AAAAAAAAB2E/t_cODuw5z_A/s1600/jednoslowo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hGej0T1I/AAAAAAAAB2E/t_cODuw5z_A/s200/jednoslowo.jpg" width="194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jednosłowo (tak! Właśnie pisane razem!) to debiutancki album grupy. Muszę powiedzieć, że jak na debiut płyta jest bardzo (bardzo bardzo) dobra. Została profesjonalnie nagrana, jakość dźwięku nie pozostawia nic do życzenia. Płyta jest jednocześnie dojrzała muzycznie i bardzo pogodna. Nie tylko muzyka buduje ten dobry nastrój, ale również teksty - które potrafią nastawić pozytywnie do świata i zmotywować do działania nawet największego pesymistę - meteopatę podczas jesiennych słot. Dość wspomnieć taki kawałek jak Wojownik, w refrenie którego możemy usłyszeć: "Żeby było tak, żeby było tak żeby płynął czas nie obok ale w nas, niech &lt;span lang="en"&gt; płynie krew w żyłach Twych rozcieńczona&lt;/span&gt; n&lt;span lang="en"&gt;adzieją przyszłych dni”. &lt;/span&gt;Utwór ten zaczyna się świetną wstawką graną na kaczkowanej gitarze. Piękne słowa ma również piosenka "Tyle mam", w która jest afirmacją radości z tego co już się posiada. Do rozmarzenia się zachęca "słoneczne reggae, przygoda na Jamajce", które jest chyba najpogodniejszym utworem z płyty. Jednak tym co wyróżnia Tabu na tle innych zespołów, jest nie tylko warstwa wokalna, ale przede wszystkim muzyczna. Zespół ma piękne riffy gitarowe zagrane w świetnym brzmieniu. To one - obok wokalu wyznaczają najczęściej melodię i można się w nich zasłuchać. Nie można też nie wspomnieć o rozbudowanej sekcji dęciaków. Zespół gra bardzo równo - wszystkie sekcje trzymają poziom. Nie jest na pewno tak, że na przykład perkusja jest prosta jak rytm wybijany przez sekundnik i nudna, podczas gdy inne partie dobre. Tutaj wszystko sprawia wrażenie dobrze przemyślanej kompozycji, która jednocześnie grana jest z ogromnym powerem i radością.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hGxQDk7I/AAAAAAAAB2I/CiGV-gER4FY/s1600/okladka_salut.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="183" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hGxQDk7I/AAAAAAAAB2I/CiGV-gER4FY/s200/okladka_salut.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Drugi album trzyma poziom poprzednika. Salut - jest jednak znacznie od niego poważniejszy. Odniosłem wrażenie, jakby zespół wydoroślał, uznał,że nie wypada się już wygłupiać i zagrał poważniej. Dotyczy to zarówno melodii, jak i tematyki tekstów. Nie słychać w nich takiego optymizmu, ale jakby taki stoicyzm, może spokój : "zamykam oczy i znikam... zostawiam za sobą cały świat". Na tej płycie znajdziemy też deklarację miłości i to wypowiedzianą pięknymi słowami: "moja słowa dwa nie mogą tobie dać, pewności, że na Tobie dla mnie kończy się świat, ale w sercu moim jest co naprawdę dzieje się, nie ma obaw, że już nigdy nie zobaczysz mnie". Ale możemy też usłyszeć znacznie mniej przyjemne wyznanie, że "chwilami bardzo chce się płakać" i dalej "nie ma uśmiechu, i nie ma, nie ma słońca, moich problemów chyba nie doczekam końca, wdeptany w ziemię dotykam dna, czasami pozostaję sam". Jest więc i miejsce na trudniejsze emocje. Również w sferze muzycznej płyta nie rozczarowuje, podobnie jak Jednosłowo wszystkie partie trzymają wysoki poziom. Przy tej muzyce po prostu nie da się nudzić. Na mnie szczególnie dobre wrażenie robią – oprócz wokalu – zagrywki gitarowe. Są wspaniałe, często grane na tłumionych strunach, melodyjne i bardzo wpadają w ucho.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podsumowując, obie płyty są warte posłuchania i nabycia. Jest to kawał naprawdę dobrej muzyki, która spodoba się nie tylko rastamaniakom. Na ich profilu myspace wyczytałem informację, że zespół pracuje nad trzecim krążkiem. Jestem pewien, że będzie on nawet jeszcze lepszy niż dotychczasowe dwa. Pytanie tylko, w którą stronę zespół pójdzie? Optymizmu albumu „Jednosłowo”? Czy chilloutu „Salut? Na to pytanie poznamy odpowiedź już wkrótce... Nie mogę się doczekać...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dodatkowo należy wspomnieć o tym, że zespół świetnie wypada podczas występów na żywo. Muzyka nie traci na jakości, a zyskuje jeszcze (nie wiem jak to możliwe) na powerze i optymizmie. Jutro - 14.01.2011 grupa Tabu będzie supportować Star Guard Muffin w Palladium w Warszawie. Ja się wybieram - to będzie prawdziwa uczta dla uszu. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hVX18jLI/AAAAAAAAB2M/5gpSJRNDxpE/s1600/tabu_34px.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="193" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hVX18jLI/AAAAAAAAB2M/5gpSJRNDxpE/s320/tabu_34px.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tych, których zaciekawiłem muzyką Tabu odsyłam do ich profilu na myspace: &lt;a href="http://www.myspace.com/tabubandpl" target="_blank"&gt;http://www.myspace.com/tabubandpl&lt;/a&gt;.oraz na stronę &lt;a href="http://www.tabu.band.pl/" target="_blank"&gt;http://www.tabu.band.pl/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-4132748202962057765?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/4132748202962057765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/tabu-swietny-zespo-reggae.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4132748202962057765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/4132748202962057765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/tabu-swietny-zespo-reggae.html' title='Tabu - świetny zespół reggae'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9hFlXrF7I/AAAAAAAAB2A/xtCCE174p1A/s72-c/foto_logo_male.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-599152043721768600</id><published>2011-01-13T20:04:00.000+01:00</published><updated>2011-01-13T23:44:51.566+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anita Stojałowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dom w Toskanii'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><title type='text'>wieczorny cytacik..</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Tyle razy bez wahania , żeby nie powiedzieć z radością, zostawiałam  dotychczasowe miejsca, ludzi, sprawy i nie oglądając sie za siebie,  wybierałam inne, lepsze światy. I nigdy nie żałowałam swoich decyzji.  Wszystkie okazywały się dobre, bo podejmowałam je sama, i nawet jeśli  potem było naprawdę kiepsko, wszystkie one doprowadziły mnie do miejsca,  w którym teraz jestem" &lt;/i&gt;&lt;b&gt;Dom w Toskanii, Anita Stojałowska&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-599152043721768600?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/599152043721768600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/wieczorny-cytacik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/599152043721768600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/599152043721768600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/wieczorny-cytacik.html' title='wieczorny cytacik..'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-8806331425562173484</id><published>2011-01-13T19:45:00.000+01:00</published><updated>2011-01-17T00:13:38.885+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paranormal romance'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XXI wiek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='K. B. Miszczuk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='7/10'/><title type='text'>"Ja, diablica", Katarzyna Berenika Miszczuk</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Witajcie,&lt;br /&gt;Nie tak dawno poszedłem do księgarni, gdzie uwagę moją przyciągnęła ładna dziewczęca twarz okolona czarnymi włosami z fascynującym, granatowym odcieniem. Miała czerwone, zmysłowe, lekko uchylone usta. W jej oczach widać było ogień. Dotknąłem ją, a ona nawet nie drgnęła. I już wiedziałem, że musi byc moja, pragnąłem poznać ją bliżej, dowiedzieć się co w sobie kryje. Po paru minutach wyszliśmy razem z księgarni. Ja i egzemplarz powieści "Ja diablica" Katarzyny Bereniki Miszczuk. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W zasadzie nie pomyliłem się w swym osądzie. Intrygująca okładka okazała się zapowiedzią dobrej, choć mało ambitnej lektury. Autorka - 22 letnia studentka medycyny opowiedziała ciekawą historię. Już od początku jest niezwykle, bowiem powieść rozpoczyna się... zgonem głównej bohaterki - Wiktorii. I nie jest to wcale wstęp do retrospekcji, książka opowiada o kolejnych wydarzeniach właśnie po śmierci Wiki. A tych jest niemało... zaraz na początku dowiadujemy się, że bohaterka trafia do piekła, a konkretnie do urzędu, gdzie w obecności brzydkiego demona -  urzędnika podpisuje cyrograf i staje się diablicą. Potem otrzymuje klucz umożliwiający przemieszczanie się po dominium Lucyfera, a także willę w Los Diablos - mieście potępionych. Za chwilę poznaje ultraprzystojnego diabła - Beletha, który zaleca się do niej dość nachalnie przez cały czas trwania książki. Wkrótce okazuje się, że życie w piekle nie wiąże się z wieczną karą, a raczej z niekończącymi się imprezami pełnymi używek i luksusowym życiem. Okazuje się, że dla ludzi, którzy właśnie umarli diabły i anioły przeprowadzają licytację o duszę, podczas której zapada decyzja czy dusza trafi do tych na górze, czy wręcz przeciwnie. Według autorki niebo jest po prostu zamieszkane przez ugrzecznionych nudziarzy, podczas gdy do piekła trafiają odważniejsze i bardziej rozrywkowe jednostki. I tak Wiki ma okazję poznać osobiście Napoleona, a także przyjmować rady od Kleopatry - tej Kleopatry! Bohaterka poznaje też Śmierć, która nie ma jednoznacznej płci i jest niewidoczna (dlatego kryje się pod głębokim kapturem). Wiktoria szybko odkrywa zalety pozycji diablicy – może wracać na ziemię do świata żywych. I często to czyni prowadząc podwójne życie. W piekle jest diablicą, na ziemi zaś zwykłą studentką, która walczy o sympatię Piotrka - jej wielkiej miłości. Z czasem okazuje się, że śmierć Wiki nie była przypadkowa i bohaterka zaczyna prowadzić na ten temat prywatne śledztwo. A to tylko wstęp do kolejnych wydarzeń...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9HJmEEgbI/AAAAAAAAB14/kKPh23bf1gI/s1600/DSC_1281+%255BiPhone%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9HJmEEgbI/AAAAAAAAB14/kKPh23bf1gI/s320/DSC_1281+%255BiPhone%255D.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W powieści tej urzekły mnie niesamowite pomysły autorki dotyczące zasad życia po śmierci. Książka pełna jest oryginalnych koncepcji i smaczków. Wynikają z nich rozmaite ciekawe sytuacje, jak choćby wspomniana możliwość dyskusji z Kleopatrą czy poznanie życiorysów właśnie zmarłych ludzi podczas targu o ich dusze. Urzeka pomysł moherowej babci, która z własnej woli idzie do piekła, by głosić tam słowo Boże i nawracać. Jednocześnie widać, że autorka czerpała pełnymi garściami inspiracje - i tak w dialog ze śmiercią wplątany jest popularny dowcip, a bal w piekle to dość czytelne nawiązanie do Bułhakowa. Jednak odwołania te w żaden sposób nie rażą. Zdecydowanie największym plusem tej książki jest właśnie kreacja świata przedstawionego. Z fabułą jest już troszkę gorzej, to znaczy jest ona ciekawa i wciągająca, ale niektóre jej fragmenty są naiwne. bez wdawania się w szczegóły diabły z jednej strony kreowane są na super inteligentne, zabójczo przystojne jednostki, z drugiej ich intrygi są przewidywalne i proste jak konstrukcja cepa. Podobnych niedociągnięć jest kilka. Razi też zbytnie uwypuklenie wątku romantycznego. Wiki bez przerwy myśli o Piotrku i Belecie, motorem większości akcji w książce są właśnie rozterki miłosne bohaterki. Ale może to takie kobiece, bo ja wiem? Jestem facetem i dla mnie to przegięcie. Również kreacja postaci nie jest najmocniejszą stroną autorki. Są one niezbyt wyraziste, a ich charaktery są spłycone do bólu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9HpjYOtHI/AAAAAAAAB18/rWND8HFs2hE/s1600/diablica.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9HpjYOtHI/AAAAAAAAB18/rWND8HFs2hE/s1600/diablica.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mimo wszystko, moim zdaniem jest to książka, po którą warto sięgnąć. Przyjemnie się ją czyta, mimo, że w zasadzie to romansidło, a pewne niedoskonałości można wybaczyć autorce, z racji niedużego stażu. Liczę, że jej kolejne książki naładowane będą równie dobrymi pomysłami jak ta.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ocena: 7/10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span lang="en"&gt;&lt;b&gt;tytuł: &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;Ja, diablica&lt;br /&gt;&lt;b&gt;autor&lt;/b&gt;: Katarzyna Berenika Miszczuk&lt;br /&gt;&lt;b&gt;wydawnictwo&lt;/b&gt;: W.A.B&lt;br /&gt;&lt;b&gt;premiera&lt;/b&gt;: 6.10.10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;stron: &lt;/b&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;414&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-8806331425562173484?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/8806331425562173484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/ja-diablica-katarzyna-berenika-miszczuk.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8806331425562173484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/8806331425562173484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/ja-diablica-katarzyna-berenika-miszczuk.html' title='&quot;Ja, diablica&quot;, Katarzyna Berenika Miszczuk'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS9HJmEEgbI/AAAAAAAAB14/kKPh23bf1gI/s72-c/DSC_1281+%255BiPhone%255D.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-5040938109820563504</id><published>2011-01-12T18:47:00.000+01:00</published><updated>2011-01-17T00:14:28.780+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XX wiek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ojciec chrzestny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='10/10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='powieść gangsterska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mario Puzo'/><title type='text'>The Godfather, (Ojciec chrzestny), Mario Puzo</title><content type='html'>&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jedną z książek, które ostatnio przeczytałem, a które bardzo mocno na mnie podziałały jest "The Godfather" Maria Puzo, czyli, jak kto woli - "Ojciec chrzestny" (nie chrzęstny, ani kostny!!!). Podaję tytuł angielski, bo książkę czytałem w oryginale. Być może będę miał z tego powodu troszkę inny odbiór tej powieści, niż gdybym czytał polski przekład.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A oto moje wrażenia:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS3ouLvB2SI/AAAAAAAAB1w/BQUS3I2ljgo/s1600/DSC_1263+%255BiPhone%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS3ouLvB2SI/AAAAAAAAB1w/BQUS3I2ljgo/s320/DSC_1263+%255BiPhone%255D.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Akcja "ojca chrzestnego" dzieje się w pierwszej połowie XX wieku w USA. Jest to historia&lt;span style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent;"&gt; amerykańskiego gangstera &lt;/span&gt;don Vito Corleone, pochodzącego z Sycylii. Don, jak każe się tytułować, rozwija swoje imperium w Nowym Jorku, gdzie działa jeszcze kilka podobnych sycylijskich "familii". Oczywiście panuje między nimi wieczna rywalizacja o wpływy i cicha próba sił. Wiadomym jest, że jeśli jedna rodzina osłabi czujność to  inne bezlitośnie wykorzystają jej słabości. W tym świecie istnieje podział terytoriów - zarówno przestrzennie (dzielnice), jak i w sferze działalności. I tak Corleone trzyma pieczę nad hazardem (nielegalnym w tym czasie w stanach), ale nie interesuje się sutenerstwem, czy narkotykami. Postać Dona można w zasadzie polubić. Poznajemy go w chwili, gdy różne osoby proszą go o pomoc, w sprawach, które - legalnymi środkami - są nie do rozwiązania. Don Vito łaskawie nie odmawia pomocy, w zamian każe się tytułować Ojcem Chrzestnym. Wymaga od swoich dłużników szacunku i zapewnienia, że oni także spełnią kiedyś jego prośbę - zwrócą dług. W ten sposób powiększa się misterna sieć wzajemnych układów, zależności i zobowiązań, na których zbudowana jest mafia. Na pierwszy plan wysuwa się charakterystyka Dona - przestępcy w białych rękawiczkach, o nienagannych manierach, bystrym umyśle i wielkich zdolnościach przywódczych oraz strategicznych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS3oskOj8kI/AAAAAAAAB1s/QiGNnThNkrk/s1600/DSC_1260+%255BiPhone%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS3oskOj8kI/AAAAAAAAB1s/QiGNnThNkrk/s320/DSC_1260+%255BiPhone%255D.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Muszę przyznać, że książka ta przeleżała na półce mnóstwo czasu czekając na swoją kolejkę, aż zachęciła mnie do niej moja kobieta. Może do lektury nie zachęcała prosta, wręcz ascetyczna okładka, może też nie miałem ochoty zagłębiać się w świat mafii. Po prostu jakoś nie mogłem się przekonać. I to był błąd, bowiem powieść wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie pozwoliła oderwać uwagi aż do końca. Okazało się, że historia działań rodziny Corleone opisana jest w arcyciekawy sposób, nie pozwalający na chwilę nudy czy spokojniejszego oddechu. Autor w niesamowity sposób przedstawia dzieje don Vito - od początków jego ciemnej działalności, aż po przekazanie imperium kolejnemu pokoleniu. Uwagę zwracają bardzo intensywne, szczegółowo zarysowane sylwetki postaci, w szczególności samego Dona oraz jego synów. czytając mamy wrażenie, jakbyśmy rzeczywiście tam byli, a kolejni członkowie familii byli prawdziwymi, posiadającymi swoje słabości i przyzwyczajenia osobami. Dodatkowo cieszy fakt, że narracja prowadzona jest w sposób niezwykle realistyczny. Dialogi nie są drętwe, wręcz przeciwnie, tętnią emocjami wyrażanymi na różne sposoby. Sporo w nich wulgaryzmów, ale to dodaje realizmu powieści - w końcu świat mafii to nie kółko polonistów przy herbatce. Jeśli dodać do tego przemyślaną i bardzo realistyczną fabułę - o której w żadnym miejscu nie możemy powiedzieć, że jest naciągana - otrzymujemy dzieło literatury. Zresztą to nie tylko moja opinia, bo powieść została doceniona przez Francisa Forda Coppolę poprzez  nakręcenie filmu na jej podstawie o tym samym tytule.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Ojciec chrzestny" to lektura, którą mógłbym polecić każdemu, choćby po to, by mógł przekonać się jak funkcjonuje światek mafii. Oprócz takiej wiedzy, książka ta niesie ze sobą wysokich lotów rozrywkę i czystą przyjemność z czytania. Przyznam się, że nie oglądałem nigdy filmu, ale po przeczytaniu tej książki na pewno nadrobię zaległości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ocena:10/10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-5040938109820563504?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/5040938109820563504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/godfather-ojciec-chrzestny-mario-puzo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5040938109820563504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/5040938109820563504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/godfather-ojciec-chrzestny-mario-puzo.html' title='The Godfather, (Ojciec chrzestny), Mario Puzo'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TS3ouLvB2SI/AAAAAAAAB1w/BQUS3I2ljgo/s72-c/DSC_1263+%255BiPhone%255D.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8129271927401009726.post-3995106113186789859</id><published>2011-01-11T23:27:00.000+01:00</published><updated>2011-01-17T00:16:11.801+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anita Stojałowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dom w Toskanii'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='9/10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XXI wiek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='powieść obyczajowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Toskania'/><title type='text'>Dom w Toskanii, Anita Stojałowska</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatnio zapanowała moda na wychwalanie jakości życia i przyjemności, jakich człowiek doświadcza mieszkając we Włoszech, a szczególnie w Toskanii. Jako efekt tytuły takie, jak "Mój pierwszy rok w Toskanii", "1000 dni w..." &lt;span style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent;"&gt;zalały półki polskich księgarń. Powieść "Dom w Toskanii" Anity Stojałowskiej wpisuje się więc idealnie w ten trend.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TSzXnkRh5wI/AAAAAAAAB1k/rXEbylW8Ob0/s1600/DSC_1226+%255BiPhone%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TSzXnkRh5wI/AAAAAAAAB1k/rXEbylW8Ob0/s320/DSC_1226+%255BiPhone%255D.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent;"&gt;W pierwszym kontakcie książka ta wypada obiecująco.  Zdjęcie na okładce przedstawia drzwi wejściowe do starej kamienicy i zachęca by zagłębić się w lekturę. A ta jest bardzo przyjemna. Autorka prezentuje nam historię Anki - która wraz ze swym mężem - Kubą &lt;/span&gt;postanawia przeprowadzić się z Polski do Toskanii. Rozpoczynają oni poszukiwania odpowiedniego domu dla siebie. I o tym jest ta książka. O poszukiwaniach domu, a później o jego remoncie. W to wszystko - dla urozmaicenia - wpleciony jest wątek osobistej tragedii głównej bohaterki. Ale o &lt;span style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent;"&gt;tym sza! Jak &lt;/span&gt;przyznaje autorka w posłowiu, książka napisana jest na podstawie własnych doświadczeń z przeprowadzką do Włoch, według zasady 50% z życia, 50% z głowy. W ten sposób otrzymujemy bardzo zgrabną mieszankę wspomnień, faktów i fikcji literackiej. Proporcje te wynikają z zamiaru autorki, by nie ujawniać za dokładnie swojego życia. Podejrzewam więc, że zmyślona połowa dotyczy wątków osobistych Anki, a nie opisu perypetii związanych z osiedlaniem się w Toskanii. Aczkolwiek autorka przyznaje, że niektóre postaci są zmyślone... Ci bardziej dociekliwi odkryją na pewno bloga prowadzonego przez autorkę książki. Opisuje ona w nim dokładnie swoje doświadczenia z odnawianiem domu w Sansepolcro, zamieszcza też sporo zdjęć, co czyni jej opowieść jeszcze bardziej interesującą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TSzXtLGoYVI/AAAAAAAAB1o/S-4OEhOU7d8/s1600/DSC_1253+%255BiPhone%255D.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TSzXtLGoYVI/AAAAAAAAB1o/S-4OEhOU7d8/s320/DSC_1253+%255BiPhone%255D.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej, przyjemnym i przystępnym językiem, bez dłużyzn. W tekst wplatane są dialogi, a także myśli i wspomnienia głównej bohaterki. Taki sposób narracji - jakby pamiętnikowy - daje możliwość identyfikowania się z Anką i Kubą. Pozwala dokładnie wczuć się w ich sytuację. Jednocześnie jest to mój ulubiony sposób prowadzenia fabuły. Świetny jest również przekaz książki mówiący, że wprawdzie życie rzuca nam rozmaite kłody pod nogi, jednak jeśli wykażemy się odpowiednio dużą determinacją i samozaparciem, to jesteśmy w stanie ułożyć sobie życie tak, jak sobie wymarzyliśmy. Powyższe cechy sprawiają, że oceniam tę pozycję bardzo dobrze. Zostawiła ona we mnie dużo miłych odczuć, zwłaszcza, że ja również planuję wyjazd za granicę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="color: #660000; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z pewnością jest to udany debiut literacki. Autorka napisała ciekawą, przyjemną w odbiorze powieść, wiarygodną, bo opartą o własne przeżycia. Z pewnością wrócę jeszcze kiedyś do tej książki. I zajrzę nie raz na wspomniany blog: &lt;a href="http://domwtoskanii.blox.pl/html"&gt;Dom w Toskanii&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ocena: 9/10 &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8129271927401009726-3995106113186789859?l=przywieczornejherbacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/feeds/3995106113186789859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/dom-w-toskanii-anita-stoajowska.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/3995106113186789859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8129271927401009726/posts/default/3995106113186789859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przywieczornejherbacie.blogspot.com/2011/01/dom-w-toskanii-anita-stoajowska.html' title='Dom w Toskanii, Anita Stojałowska'/><author><name>Symonides</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02510509006147058018</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-80qrwrEjxoU/Tm_5MbXuc2I/AAAAAAAADkw/UNxwqEWqTwA/s220/DSC_0044_mniejsze.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_sKDD-RFQhQE/TSzXnkRh5wI/AAAAAAAAB1k/rXEbylW8Ob0/s72-c/DSC_1226+%255BiPhone%255D.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry></feed>
